Użycie broni jądrowej na Ukrainie byłoby dla prezydenta Rosji Władimira Putina bardzo ryzykowne, nie przyniosłoby też zwycięstwa, a w najlepszym wypadku zamroziłoby linię frontu w obecnym położeniu – pisze amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Think tank podkreśla w specjalnej edycji raportu poświęconej nuklearnym groźbom Rosji, że w piątkowym przemówieniu na temat aneksji części terytorium Ukrainy prezydent Rosji czynił aluzje do możliwości ataku jądrowego. Podobne sugestie pojawiały się z jego strony już wcześniej. „Prezydent Rosji Władimir Putin nie zagroził natychmiastowym atakiem nuklearnym, aby powstrzymać ukraińskie kontrofensywy” – zaznaczono w piątkowym raporcie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Taka groźba pojawiłaby się prawdopodobnie przed faktycznym atakiem jądrowym – zwraca uwagę Instytut.

ISW uważa, że aneksja ukraińskich terytoriów i niebezpośrednie groźby jądrowe to próba zmuszenia Kijowa do negocjacji. „[Putin] prawdopodobnie błędnie ocenia, że nuklearne balansowanie na krawędzi sprawi, iż Stany Zjednoczone i ich sojusznicy będą naciskać na Ukrainę, by negocjowała” – piszą analitycy.

„Jednak Ukraina i jej zagraniczni partnerzy wyraźnie dali do zrozumienia, że nie zaakceptują negocjacji pod lufą pistoletu i nie zrezygnują z suwerennego prawa Ukrainy do swoich terytoriów” – czytamy.

Zobacz także: Rau: Odpowiedź na ewentualny rosyjski atak nuklearny powinna być konwencjonalna, ale dewastująca

W raporcie podkreślono, że wyznaczane przez niego „czerwone linie” były już kilkakrotnie przekraczane, co nie pociągnęło za sobą ataku nuklearnego.

ISW zaznacza, że „częściowa mobilizacja” w Rosji i presja energetyczna to mechanizmy nacisku, na które postawił Władimir Putin. Wysyłanie tysięcy niewyszkolonych i pozbawionych motywacji Rosjan na front nie wzmocni w istotny sposób siły bojowej rosyjskiego wojska – pisze Instytut.

Think tank ocenia, że ograniczanie eksportu gazu do Europy również nie będzie dla Putina skuteczne: „Europa ma przed sobą długą i trudną zimę, a jednak poparcie przywódców europejskich państw należących i nienależących do NATO dla suwerenności Ukrainy nie osłabło. Wsparcie to może wzrosnąć po nielegalnej rosyjskiej aneksji, nawet w obliczu kosztów gospodarczych. Kraje Europy aktywnie poszukują alternatyw dla rosyjskiej energii i będą najpewniej o wiele lepiej przygotowane na zimę 2023 roku”.

Zobacz także: Kanada popiera wniosek Ukrainy o przystąpienie do NATO

By zamrozić front i powstrzymać ukraińskie kontrofensywy, Putin musiałby zapewne użyć nie jednej, lecz wielu bomb jądrowych. Dałoby to jednak jedynie chwilowe korzyści – zwraca uwagę ISW.

„Im bardziej Putin jest przekonany, że użycie broni jądrowej nie miałoby decydujących skutków, ale spowodowałoby bezpośrednią interwencję wojskową Zachodu w ten konflikt, tym mniej prawdopodobne jest, że przeprowadzi atak nuklearny” – czytamy.

Zobacz także: Die Welt: Porażka Rosji jest priorytetem dla Polski

understandingwar.org / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz