Sondaż Ipsos obejmujący dziewięć państw pokazuje rosnące niezadowolenie z funkcjonowania demokracji. W wielu krajach wyborcy obawiają się dezinformacji, korupcji i wzrostu skrajnych ruchów, a większość uważa, że ich rządy nie reprezentują ich poglądów.
Według obszernego badania przeprowadzonego przez Ipsos w dziewięciu państwach Zachodu, wyborcy coraz częściej wskazują na zagrożenia dla współczesnych systemów demokratycznych. Sondaż objął ponad 9800 osób z Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych, Hiszpanii, Włoch, Szwecji, Chorwacji, Niderlandów oraz Polski, a jego wyniki zaprezentowano pod koniec września.
Jak wskazano, średnio 45 procent uczestników badania zadeklarowało niezadowolenie z funkcjonowania demokracji w ich krajach. Wyjątek stanowiła Szwecja, gdzie oceny systemu były zdecydowanie bardziej pozytywne. W pozostałych państwach większość respondentów przewiduje, że w nadchodzących pięciu latach ich systemy polityczne będą narażone na wyraźne ryzyko.
Gideon Skinner, dyrektor ds. polityki w brytyjskim oddziale Ipsos, podkreślił, że „istnieje powszechna obawa dotycząca sposobu funkcjonowania demokracji, przy jednoczesnym poczuciu braku reprezentacji, zwłaszcza ze strony rządów krajowych”. Zaznaczył także, że wyborcy najczęściej wskazują obawy związane z dezinformacją, brakiem odpowiedzialności polityków oraz wzrostem ekstremizmów.
Zobacz też: Prezydent wystąpił do TK o delegalizację Komunistycznej Partii Polski
Badanie przeprowadzono w czasie nasilających się debat o kondycji demokracji na Zachodzie. Raport przygotowany dla państw G20 zwrócił uwagę, że narastające nierówności majątkowe wzmacniają poparcie dla skrajnych ugrupowań i sprzyjają postawom autorytarnym. Jednocześnie Komisja Europejska ogłosiła pakiet działań mających na celu wzmocnienie demokracji w państwach członkowskich, jednak część komentatorów określiła propozycje dotyczące przeciwdziałania zagranicznym ingerencjom jako niewystarczające. W ostatnim roku europejskie służby wielokrotnie wskazywały na rosyjskie kampanie dezinformacyjne prowadzone m.in. na terenie Rumunii i Niemiec.
Sondaż wykazał również, że osoby identyfikujące się z politycznymi skrajnościami – zarówno lewicowymi, jak i prawicowymi – najczęściej stwierdzały, iż demokracja funkcjonuje niewłaściwie. W państwach takich jak Francja i Niderlandy poziom zadowolenia z demokracji spadł w porównaniu z poprzednimi latami, co łączono z niestabilnością polityczną i upadkiem rządowych koalicji.
W żadnym z przebadanych krajów większość respondentów nie uznała, że ich rząd reprezentuje ich poglądy w sposób zadowalający. Najniższy poziom takiego przekonania odnotowano w Chorwacji i Wielkiej Brytanii, gdzie jedynie 23 procent ankietowanych uważa, że jest reprezentowanych właściwie.
W ośmiu z dziewięciu objętych sondażem państw wyborcy uznali, że kondycja demokracji pogorszyła się w ciągu ostatnich pięciu lat. W Stanach Zjednoczonych takie zdanie wyraziło 61 procent uczestników.
Zobacz też: W PE powołano “Europejską Tarczę Demokracji”. Ma walczyć z “mową nienawiści” i “dezinformacją”
Za największe zagrożenia badani uznali dezinformację, korupcję, brak odpowiedzialności polityków oraz wzrost ugrupowań skrajnych. Choć większość ankietowanych utrzymuje poparcie dla zasad demokratycznych, w Chorwacji ponad połowa ankietowanych oceniła, że demokracja ma sens jedynie wtedy, gdy zapewnia wysoki poziom życia.
Respondenci poparli także działania na rzecz ochrony demokracji, z naciskiem na walkę z korupcją, wzmocnienie niezależności sądów, poprawę edukacji obywatelskiej i regulacje dotyczące fałszywych informacji oraz mowy nienawiści w mediach społecznościowych.
Kresy.pl/Politico





























