Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją działalności Komunistycznej Partii Polski, uzasadniając go odwoływaniem się tej formacji do totalitarnych metod oraz przemocy w dążeniu do zdobycia władzy.
Prezydencka kancelaria 12 listopada poinformowała o wniosku, który prezydent podpisał 6 listopada. Nawrocki uznał, że niezgodna z konstytucją jest nie tylko ideologia partii, lecz także jej praktyczna działalność, która — jak wskazano — nawiązuje do metod charakterystycznych dla systemów totalitarnych.
„Zmiany systemowe proponowane przez KPP w oczywisty sposób są niezgodne z podstawowymi zasadami demokratycznymi, chociażby dlatego, że partia ta nawołuje do rewolucji, grabieży prywatnej własności i zamiany obecnego ustroju demokratycznego – który nazywa demokracją burżuazyjną – na ustrój „demokracji socjalistycznej”, będący w istocie dyktaturą proletariatu, a więc zaprzeczeniem pojęcia demokracji. KPP zachęca do przemocy, unicestwienia demokracji oraz łamania praw i wolności uznawanych w systemie demokratycznym […] Polski ustrojodawca trafnie założył, że w Rzeczypospolitej Polskiej – państwie w przeszłości zrujnowanym przez totalitaryzm nazistowski i komunistyczny – nie ma miejsca dla partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu. Nie ulega wątpliwości, że w porządku prawnym Rzeczypospolitej nie byłaby akceptowana partia ani organizacja, która w przestrzeni publicznej w sposób programowy, w swoich oficjalnych publikatorach i wypowiedziach jej przedstawicieli, za wzór osób stawiałaby Adolfa Hitlera, Heinricha Himmlera czy Josepha Goebbelsa, wskazywałaby przewagę ustroju nazistowskich Niemiec nad systemem demokracji wolnorynkowej czy negowała istnienie hitlerowskich obozów koncentracyjnych bądź wręcz usprawiedliwiała ich zakładanie. Dla takich organizacji miejsca w Rzeczypospolitej Polskiej być nie może. Ustrojodawca polski, znając historię i doświadczenia Narodu Polskiego w XX w., nie bez powodu postawił znak równości między totalitarnymi metodami działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, uniemożliwiając organizacjom, w tym partiom, odwoływanie się do nich. Z tego względu zarówno cele, jak i działalność Komunistycznej Partii Polski muszą zostać uznane za niezgodne z Konstytucją, a jej funkcjonowanie powinno zostać przerwane” – czytamy we fragmencie wniosku.
Wcześniej, w 2020 r., podobny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego złożył ówczesny prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Postępowanie zostało jednak odroczone bez terminu ze względu na niestawiennictwo wnioskodawcy. Sprawa nie doczekała się rozstrzygnięcia.
Obecny wniosek prezydenta stanowi zatem precedens. Jeżeli Trybunał zdecyduje o odrzuceniu lub ograniczeniu działalności KPP, będzie to pierwszy przypadek, gdy głowa państwa bezpośrednio występuje o delegalizację partii politycznej z powodu odwołań do ideologii totalitarnej.
W 2021 r. Komunistyczna Partia Polski przekazała Trybunałowi Konstytucyjnemu swoje stanowisko, podpisane przez przewodniczącego krajowego komitetu wykonawczego Krzysztofa Szweja. W piśmie podkreślono: „cały wywód wnioskodawcy nawiązuje tylko do rozważań historycznych i próbuje obciążyć współczesną KPP wszystkimi błędami poprzedniego systemu, który komunizmem nie był, lecz próbą wprowadzenia socjalizmu, którego pozytywną stroną były reformy społeczne”.
Szwej stwierdził również: „wnioskujący nie wskazał żadnego dokumentu oficjalnego stanowiska KPP dotyczącego współczesnej Polski, w którym by nawiązywano do totalitarnych praktyk lub by proponowano takie rozwiązania”.
Komunistyczna Partia Polski figuruje w ewidencji partii politycznych prowadzonej przez VII Wydział Cywilny Rodzinny i Rejestrowy – Sekcję ds. Rejestrowych Sądu Okręgowego w Warszawie pod numerem 152. Została wpisana w październiku 2002 r., a jej siedziba mieści się w Tarnowskich Górach.
Przyjęcie wnioski prezydenta przez TK mogłoby przyśpieszyć zmiany, które zrównałyby ideologię komunistyczną z zakazanym już w Polsce nazizmem i faszyzmem.
W lipcu na podobny ruch zdecydowały się Czechy. Petr Pavel podpisał nowelizację kodeksu karnego, która zrównuje ideologię komunistyczną z nazizmem, a za jej propagandę będzie groziła kara od roku do 5 lat pozbawienia wolności. Dotyczy to każdego, kto tworzy, wspiera lub propaguje ruchy nazistowskie, komunistyczne lub inne ruchy wyraźnie mające na celu tłumienie praw człowieka i wolności, lub podżeganie do nienawiści rasowej, etnicznej, narodowej, religijnej lub klasowej”.
Kresy.pl/prezydent.pl
































