Polska emerytura dla obywatela Ukrainy może zostać przyznana już po 1 dniu pracy – zwraca uwagę serwis Interia.
Portal Interia przypomniał w sobotnim artykule, że emeryturę dla Ukraińców mogą otrzymać przybyli do Polski imigranci z Ukrainy, dzięki zabezpieczeniu społecznemu z dnia 18 maja 2012 roku. To umowa między krajami.
Obywatel Ukrainy starający się o emeryturę w Polsce musi mieć osiągnięty odpowiedni wiek: w przypadku kobiet skończone 60 lat, a dla mężczyzn 65 lat.
Warunkiem jest także opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne lub emerytalne i rentowe. Nie ma jednak znaczenia długość okresu ubezpieczenia. “Emerytura dla obywatela Ukrainy może zostać przyznana już po 1 dniu pracy i ubezpieczenia społecznego lub emerytalnego i rentowego” – podkreśla Interia.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 roku. “Obywatele Ukrainy, którzy przyszli na świat przed tą datą, muszą posiadać określony okres ubezpieczenia. Dla kobiet wynosi on 20 lat, dla mężczyzn 25 lat. Jeżeli Ukrainiec nie posiada wystarczającego okresu, doliczone zostaną mu te z Ukrainy. Nie mogą one jednak pokrywać się z okresami ubezpieczenia w Polsce. Gdy to nie wystarczy, dolicza się okresy ubezpieczeń z państw takich jak: Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Hiszpania, Portugalia czy Słowacja” – wskazuje medium.
W przypadku, gdy okres ubezpieczenia nadal będzie krótszy niż wymagany, wnioskujący powinien przedstawić swój staż. Emerytura będzie przyznana, gdy staż wynosi co najmniej 15 lat (dla kobiet) lub 20 lat (dla mężczyzn).
Ostatnim warunkiem jest rozwiązanie umów ze wszystkimi pracodawcami.
“Wysokość emerytury wypłacanej Ukraińcom będzie się różnić, w zależności od tego, ile wnioskujący przepracował i przez jaki czas podlegał ubezpieczeniom. Świadczenie emerytalne może być wypłacane już po jednym dniu pracy, jednak będzie ono wynosić wówczas kilka-kilkanaście groszy” – czytamy.
W kontekście tego typu twierdzeń, w październiku ub. roku zwracaliśmy uwagę, że gdy obywatel Ukrainy przepracuje w Polsce dzień lub więcej, to Polska dopłaca różnicę między świadczeniem ukraińskim a emeryturą minimalną. W przypadku Ukrainy minimalna emerytura wynosiła wówczas w przeliczeniu około 313,29 zł. Polska ma w takich sytuacjach “dopłacać różnicę”, więc trudno tu mówić o „groszowych” kwotach.
Obecnie minimalna emerytura w Polsce wynosi 1780,96 zł brutto, czyli 1620,67 zł “na rękę”.
Jeśli Ukrainiec chce otrzymać emeryturę o minimalnej wysokości, jego staż pracy musi wynosić kolejno 20 lat dla kobiet lub 25 lat dla mężczyzn. W przypadku, gdy okres ten będzie niższy od wymaganego, wypłacane świadczenie będzie odpowiednio zmniejszane.
Ukraińcy mogą otrzymywać jednocześnie emerytury z Polski i Ukrainy. “Świadczenie przekazywane przez ukraińską instytucję ubezpieczeniową nie jest równoznaczne z zawieszeniem prawa do emerytury od ZUS. Jej wysokość nie ma też wpływu na wysokość emerytury z Polski” – podkreśla serwis Interia.
Przeczytaj: Ukrainka tłumaczy rodakom, jak zyskać prawo do 1500 zł polskiej emerytury za tydzień pracy w Polsce [+VIDEO]
ZOBACZ: Interwencja Konfederacji w ministerstwie w sprawie emerytur dla Ukraińców [+VIDEO]
„Wystarczy jedna składka, by obywatel Ukrainy czy Białorusi mógł dostać polską emeryturę minimalną – umowy z tymi krajami otworzyły pole do nadużyć” – alarmowała w lipcu ubiegłego roku „Rzeczpospolita”. Gazeta potwierdziła tym samym to, o czym Kresy.pl piszą od kilku lat.
Należy podkreślić, że portal Kresy.pl od lat zwraca uwagę na ten problem i jako jeden z pierwszych, o ile nie pierwszy, serwis w Polsce opisał sprawę dopłacania do emerytur Ukraińcom. Dodajmy, że wówczas zarzucano nam pisanie nieprawdy i powielanie „fejk-newsów”.
PRZECZYTAJ: Sejm: ministerstwo przyznaje, że ZUS dopłaca do minimalnych emerytur dla Ukraińców pracujących w Polsce
W październiku 2017 roku w odpowiedzi na zadane przez nas pytania, ZUS potwierdził, że polski podatnik sfinansuje emerytury Ukraińców przyjeżdżających do Polski, zarówno za lata przepracowane w Polsce, jak i za lata przepracowane na Ukrainie. Przy czym strona ukraińska nie przekazuje żadnych aktywów na pokrycie tych zobowiązań. Umożliwia to tzw. „dopłata do minimum”, czyli do minimalnej emerytury, wynoszącej wówczas 1000 zł. Okazało się, że Ukrainiec w odpowiednim wieku, zamieszkujący w Polsce na stałe, z odpowiednim stażem pracy i minimalnym okresem legalnej pracy w Polsce (z odprowadzaniem składek), może liczyć na dopłatę w wysokości kilkuset złotych miesięcznie. Z inicjatywy Kukiz’15 sprawa była dyskutowana w Sejmie.
Przeczytaj więcej: ZUS potwierdza: polscy podatnicy sfinansują Ukraińcom emerytury za lata przepracowane na Ukrainie. Rząd nabiera wody w usta
PRZECZYTAJ KONIECZNIE: ZUS zarzuca nam pisanie nieprawdy. Podtrzymujemy to, co napisaliśmy
Ministerstwo pracy w odpowiedzi na interpelację Stanisława Tyszki (K’15) potwierdziło wówczas, że traktuje Ukraińców w sposób uprzywilejowany, wypłacając im dopłaty do minimalnych emerytur. Broniło też swoich działań i zapowiadało, że nie zamierza zmieniać ani umowy dwustronnej z Ukrainą, ani przepisów wewnętrznych. W specjalnym komentarzu dla Kresy.pl stanowisko ministerstwa skrytykował wówczas były wiceminister finansów, dr Cezary Mech.
– Niestety, ale ministerstwo pracy potwierdziło, że w uprzywilejowany sposób, niezgodnie z zasadami reformy emerytalnej, jak i definicji ubezpieczenia, wypłacane są dopłaty do emerytur ukraińskich. Mimo braku pokrycia na nie ze strony rachunku emerytalnego w polskim ZUSie, jak i braku wymogu do przyjęcia tak niekorzystnego rozwiązania w prawodawstwie unijnym – mówił wówczas Kresom.pl dr Cezary Mech. – Mimo, iż około 250 tys. polskich emerytów pobiera emeryturę w wysokości niższej, niż 1000 zł (najniższa polska emerytura to 4 grosze), gdyż nie uzbierali wystarczającego kapitału na rachunku w ZUS, następuje uprzywilejowanie obywateli Ukrainy w postaci uznania ich pracy w kraju ojczystym bez transferu środków. (…) stwierdzenie, że tysiąc złotych nie jest „atrakcyjne dla świadczeniobiorcy zamieszkałego w Polsce”, musi być odebrane z irytacją przez wszystkich 250 tys. emerytów, którym nie dopłaca się do takiej kwoty w Polsce.
W styczniu br. poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek poinformował, powołując się na odpowiedź od ZUS, że kwota dopłat najniższej emerytury z polskiego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych dla obywateli Ukrainy w samym tylko 2022 roku wyniosła 8,6 mln zł.
Przeczytaj więcej: Polskie ministerstwo broni dopłat do emerytur dla Ukraińców
Czytaj również: DGP: Polska dopłaci cudzoziemcom do emerytur
biznes.interia.pl / Kresy.pl






























