Prezydent Litwy nazwała sprawę dwujęzycznych tablic na Wileńszczyźnie “zbyt delikatną” z uwagi na mniejszość rosyjską w krajach bałtyckich.

“Jeśli chodzi o nazwy ulic, to chcę przypomnieć, że jest to bardzo delikatna (kwestia) nie tylko z uwagi na mniejszość polską, ale też i mniejszość rosyjską. W tych okolicznościach musielibyśmy wprowadzić także język rosyjski w niektórych naszych rejonach, i proszę wyobrazić sobie sytuację na Łotwie i w Estonii. Chcę zapytać – czy Polacy chcieliby, żeby połowa Rygi była w języku rosyjskim? (…) Chcę, by wasi politycy, i także polskie społeczeństwo, zrozumiało, iż jest to wciąż zbyt delikatna kwestia. Nie chodzi o mniejszość polską, a o ochronę naszego języka i naszych terytoriów przed pewnymi innymi sąsiadami, zwłaszcza teraz – przed sąsiadem, który jest dość nieprzyjemny i nieprzewidywalny” – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej Grybauskaitė.

Prezydent skomentowała także ostatnio przeprowadzony na Litwie sondaż, w którym 27 proc. respondentów uznało Polskę za kraj nieprzyjazny:

“Prawdopodobnie presja, którą odczuwaliśmy ze strony niektórych polityków w Polsce i jednego z liderów partii polskiej na Litwie stała się zbyt agresywna i być może wpłynęło to na opinię publiczną” – powiedziała głowa litewskiego państwa.

W kwestii pisowni nazwisk w dokumentach obywateli należących do mniejszości narodowej litewska prezydent powiedziała, iż wiążącą decyzję podejmie Państwowa Komisja Języka Litewskiego.

Grybauskaitė zarzuciłą też szefowi Akcji Wyborczej Polakó na Litwie, Waldemarowi Tomaszewskiemu, iż ten jest “prokremlowski” i popiera rosyjską okupację Krymu. AWPL to wg polityk partia oparta na nacjonalizmie. Dodała jednak, że jest to ugrupowanie przydatne dla funkcjonowania koalicji rządowej na Litwie, w skład której wchodzi.

Prezydent Litwy przyjechała do Warszawy z okazji 25. rocznicy wyborów w Polsce z 4 czerwca 1989.

Niedawno Dalia Grybauskaitė została wybrana na drugą kadencję.

zw.lt/Kresy.pl

forma płatności