Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali obywatelkę Gruzji, która próbowała nielegalnie wjechać do Polski, wykorzystując zmienione dane osobowe, mimo wcześniejszego zakazu wjazdu do strefy Schengen.
Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej we Wrocławiu-Strachowicach zatrzymali 40-letnią obywatelkę Gruzji, która 30 kwietnia próbowała nielegalnie przekroczyć granicę Polski. Kobieta wykorzystała zmienione dane osobowe, okazując fałszywy paszport podczas kontroli legalności pobytu. Miała świadomość, że na jej nazwisko ciąży już wcześniejszy zakaz wjazdu do państw strefy Schengen.
Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że zatrzymana posiadała kartę pobytu, która została jej wydana w związku z zatrudnieniem w jednej z polskich firm budowlanych. Jednak w rzeczywistości nie podjęła pracy w Polsce. Zatrzymanie miało miejsce podczas rutynowej kontroli granicznej, kiedy to kobieta próbowała oszukać służby graniczne.
W związku z nielegalnym wjazdem wszczęto postępowania karne i administracyjne. Gruzinka przyznała się do zarzucanego jej czynu i dobrowolnie poddała się karze sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dodatkowo, w związku z jej nielegalnym pobytem, rozpoczęto procedurę zobowiązania jej do opuszczenia terytorium Polski. Do czasu realizacji decyzji o wydaleniu, została objęta dozorem Straży Granicznej.
Kilka dni temu policjanci ze Śródmieścia zostali wezwani do zgłoszenia przy ulicy Jaktorowskiej. Z relacji świadków wynikało, że słychać jak ktoś z pobliskiego budynku woła o pomoc.
“Ci sami policjanci bardzo szybko zlokalizowali mężczyznę, który utknął w szybie wentylacyjnym. Aby bezpiecznie go wydostać konieczna była pomoc Państwowej Straży Pożarnej. Został przebadany przez zespół medyczny, nie odniósł obrażeń. Po wyjściu na zewnątrz był agresywny wobec funkcjonariuszy, strażaków i personelu medycznego. Okazało się, że 44-letni obywatel Gruzji chciał przez szyb wentylacyjny wejść do warsztatu samochodowego, którego drzwi były zamknięte” – czytamy.
Jak podkreśla policja, z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna zorientował się o swoim beznadziejnym położeniu i po czterech godzinach “przeglądu kominiarskiego” zaczął wołać o pomoc. Prosto z szybu wentylacyjnego trafił do komendy przy ulicy Żytniej.
Dalsze czynności w tej sprawie prowadzili policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu wolskiej komendy.
“Przyjęli stosowne zawiadomienie, przesłuchali świadków, zebrali materiał dowodowy i przedstawili zarzuty obywatelowi Gruzji. Odpowie za zniszczenie mienia oraz naruszenie miru domowego. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności” – podkreśla warszawska policja.
Kresy.pl/SG































