Decyzja OPEC+ o zmniejszeniu wydobycia ropy o 2 mln baryłek dziennie wywołała negatywną reakcję USA. Biały Dom oświadczył, że w ten sposób organizacja działa na korzyść Rosji.

W środę na pierwszym od miesięcy spotkaniu przedstawicieli krajów Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojuszników, w tym Rosji, (OPEC+) porozumieli się w sprawie zmniejszenia wydobycia ropy o 2 mln baryłek dziennie. Mniejsze wydobycie będzie obowiązywać od listopada. To oznacza ponowny wzrost cen ropy na rynkach, a w efekcie droższe paliwo na stacjach benzynowych. Cięcia są największe od 2020 roku, z czasów pandemii COVID-19.

PRZECZYTAJ: OPEC+ przedłuża porozumienie w sprawie wydobycia ropy

Czytaj także: Czytaj także: OPEC przestrzega przed embargiem na rosyjską ropę

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W ostatnich kilku miesiącach ceny ropy spadły z około 120 dolarów do 90 dolarów za baryłkę, m.in. w związku z obawami przed globalną recesją.

Decyzja OPEC+ wywołała duże niezadowolenie ze strony Stanów Zjednoczonych, które wcześniej naciskały, by nie redukować wydobycia ropy, ale by je zwiększyć.

Tego samego dnia Biały Dom skrytykował „krótkowzroczną” decyzję OPEC+. Prezydent Joe Biden powiedział, że jest nią „rozczarowany”, a władze w Waszyngtonie będą dążyć do zredukowania kontroli tej organizacji nad cenami energii. Jego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, Jake Sullivan oraz dyrektor Narodowej Rady Gospodarczej, Brian Deese zaznaczyli, że o redukcji wydobycia zdecydowano w czasie, gdy „światowa gospodarka boryka się z trwającym, negatywnym wpływem inwazji Putina na Ukrainę”. Ich zdaniem, decyzja OPEC+ wpłynie negatywnie najbardziej na kraje o niskich i średnich dochodach.

W reakcji na tę sytuację, Biden nakazał sekretarzowi energii poszukać sposobów na jak najszybsze zwiększenie krajowej produkcji ropy. Z kolei John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego powiedział, że USA muszą stać się mniej zależne od OPEC+ i zagranicznych producentów ropy.

Czytaj także: USA rozważają zniesienie sankcji wobec Wenezueli

Biały Dom zapowiedział już, że administracja Bidena zacznie rozmowy z Kongresem na temat „dodatkowych narzędzi i możliwości, zredukować kontrolę OPEC nad cenami energii”. Nie sprecyzowano jednak wówczas, o jakie środki może chodzić.

Rzeczniczka Białego Domu, Karine Jean-Pierre powiedziała dziennikarzom, że decyzja o redukcji wydobycia ropy to „błąd”. Oskarżyła też OPEC+ o „sprzymierzanie się z Rosją”. Arabia Saudyjska, kluczowy członek organizacji, odrzuciła te zarzuty.

alarabiya.net / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz