Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Litewscy funkcjonariusze Straży Ochrony Granicy Państwowej (VSAT) przechwycili drona wraz z ładunkiem białoruskich papierosów.
Do zdarzenia doszło w niedzielę w okolicy Tawsiun w rejonie solecznickim. Wieś położona jest przy samej granicy Białorusi. Służbe pełnili tam funkcjonariusze ze strażnicy w Purwianach. Usłyszeli oni dźwięk przypominający te wydawane przez drony. Użyli posiadanego systemu do zagłuszania tego rodzaju aparatów od razu nie zdołali stwierdzić co stało się z wykrytym dronem.
Jak podał portal litewskiego nadawcy publicznego LRT wrak drona został zlokalizowany dopiero w poniedziałek. Leżał koło wsi Janiszki, znajdującej się około kilometra od Tawsiun i 200 metrów od linii granicy. Obok niego leżał pakunek owinięty folią. Jak się okazało znajdowały się w nim papierosy „Minsk 5 Superslims” produkowane na Białorusi. Łącznie było ich 500 paczek.
3 czerwca Kościół wspomina św. Klotyldę, królową Franków, żonę Chlodwiga I i jedną z najważniejszych kobiet w dziejach wczesnośredniowiecznej chrystianizacji Europy Zachodniej.
Klotylda urodziła się około 470 lub 474 roku, najprawdopodobniej w Lyonie. Pochodziła z burgundzkiego rodu królewskiego. Była córką Chilperyka II, króla Burgundów. Jej młodość przypadła na czas walk dynastycznych w państwie Burgundów. Według tradycji jej ojciec został zamordowany, a władzę przejął jego brat Gundobad.
Klotylda została wychowana w wierze katolickiej. Miało to szczególne znaczenie, ponieważ wiele germańskich elit tamtego czasu pozostawało przy pogaństwie albo przy arianizmie. Około 493 roku poślubiła Chlodwiga I, merowińskiego króla Franków, który był jeszcze poganinem. Małżeństwo miało znaczenie polityczne, ale z czasem nabrało także wymiaru religijnego.
Polska popiera wyłączenie ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym z unijnego systemu tymczasowej ochrony — podaje we wtorek RMF FM. Sprawa jest przedmiotem rozmów prowadzonych w Brukseli przed czwartkowym spotkaniem unijnych ministrów spraw wewnętrznych. Dyskusja ma poprzedzić nową propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą przedłużenia ochrony tymczasowej dla Ukraińców do 2028 roku. Obecne przepisy wygasają w marcu przyszłego roku.
Zastępca ministra spraw zagranicznych, Siergiej Riabkow powiedział w środę w jakim przypadku Rosja użycia broni masowego rażenia.
Riabkow wystąpił w środę na Sankt-Petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, ważnej dla Rosji imprezy międzynarodowej, która w tym roku ściągnęła także nielicznych przedstawicieli kręgów politycznych Zachodu. „Jeśli chodzi o nas, te hipotetyczne sytuacje ekstremalne, które mogą sprowokować użycie tej broni, zostały szczegółowo opisane w rosyjskiej doktrynie wojskowej i podstawach rosyjskiej polityki państwowej w zakresie odstraszania nuklearnego” - powiedział pod koniec swojego przemówienia wiceminister.
„Mówiąc wprost, dokumenty te wysyłają sygnał, że naruszenia Rosji lub jej integralności terytorialnej przez agresorów, w tym tych, którzy mogą posiadać taką broń, mogą skłonić nas do jej użycia w najgorszym przypadku” – ostrzegł Riabkow, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
Polska została wybrana na jedno ze stanowisk wiceprzewodniczących Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W prezydium 81. sesji tego organu nasz kraj będzie reprezentował ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski.
Polska obejmie funkcję jednego z wiceprzewodniczących Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Decyzja zapadła podczas wtorkowego głosowania, w którym obsadzano najważniejsze funkcje przed 81. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
No cóż, dostawy surowca z Polski niewystarczające, teraz pewnie polskojęzyczni z maliniakiem na czele kombinują jak koń pod górkę, jak by tu zwiększyć przepustowość terminalu w Świnoujściu i zwiększyć ogólne moce przerobowe, tudzież przesyłać więcej gazu z naszych strategicznych zapasów, bo strzegący bram Europy i dzielnie walczący z rosyjską nawałnicą ukry zwyczajnie marzną.
Proszę; raz-dwa, i ukrom zaraz potulnie zmiękła rura i pięknie podkulony ogon.
W ogóle nie rozumiem tej ukraińsko-ruskiej wojny, no bo gdyby mieli naprawdę wojnę pomiędzy sobą, to żadna strona niczego, by nie kupowała od drugiej. A oni ostrzeliwują się w Donbasie, w międzyczasie handlując ze sobą, podpisują wspólne umowy. Może to na tym polega, żeby gonić zajączka, ale go nie złapać.
@Sun Escobar Tym bardziej nie rozumiem ich wojny, bo ukraińcy z ruskimi się dogadują, nie manifestują, nie blokują tam granic, tymczasem Polskę, która rzekomo jest ich sojusznikiem, nienawidzą, robią w miastach marsze przeciwko Polsce, blokują przejścia graniczne, robią akcje antypolskie. Obawiam się, gdyby wybuchła prawdziwa wojna, to ukraińcy staną ramię w ramię z ruskimi przeciwko Polsce. Tak było w przeszłości, a historia lubi się powtarzać.
@Sun Escobar bo tak naprawdę bandero-zyebanie umysłowe występuje wyłącznie w zachodniej Ukrainie, dlatego okupują i protestują na naszych granicach. Gdyby pojechali robić to samo na granicy z Rosją, pogoniliby ich lokalni. Ukraińcy z południa, centrum i ze wschodu mają zdecydowanie więcej oleju w głowie i są zmęczeni tym całym burdelem w kraju ale są stłamszeni przez obecną władzę.
@Sun Escobar Dlaczego nie rozumiesz, o jakiej wojnie wspominasz? Już pomijając przyczyny, sięgając pamięcią wstecz trudno sobie przypomnieć, kiedy to ukry wypowiedziały wojnę FR lub vice versa, a tylko wtedy można mówić o wojnie, a to, z czym mamy do czynienia w Donbasie, to, w świetle konwencji, konflikt. Tylko propaganda wmawia nam, że jest tam wojna. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie ma wątpliwości, co by się stało z żartem historii, gdyby doszło do prawdziwej wojny. A propos manifestacji, całkiem niedawno miała takowa miejsce przeciwko ruskim, bodajże w bander-kijowie. Proszę mieć na uwadze, że Rosja to trochę większy kraj niż Polska, tam ukrów pracuje więcej niż u nas, dochodzi też choćby kwestia dostaw gazu i jedyne, co mogą, to tylko pohukiwać.
Nie bawiąc się w proroka; po prostu na obecny czas ten status quo jest ruskim na rękę, choć trzeba przyznać, że przyszłość nie wygląda różowo. Co do Twej tezy, że ukry staną ramię w ramię z ruskimi, byłbym daleko sceptyczny; raczej oznaczałoby to koniec mitycznej tzw. “samostijnej”, poza tym wystarcza krótka lektura manifestu oun z czerwca 1990r., która rzuca na to więcej światła. A w niedalekiej przeszłości było też tak, że to Sowieci rozbili m.in. ludobójczą SS Galizien i wiele innych ukrowskich formacji.