Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Polski Fundusz Rozwoju może zostać trzecim partnerem Orlenu i Synthosu przy budowie małych reaktorów jądrowych – podała w poniedziałek „Rzeczpospolita”. Zaangażowanie państwowego funduszu miałoby pomóc w zakończeniu przedłużających się rozmów dotyczących przede wszystkim elektrowni planowanej we Włocławku. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Negocjacje między Orlenem a Synthosem koncentrują się obecnie na dokładnym podziale kompetencji i odpowiedzialności przy realizacji inwestycji. Partnerzy muszą ustalić między innymi, kto będzie formalnym inwestorem i przyszłym posiadaczem licencji, kto przejmie odpowiedzialność za bezpieczeństwo jądrowe oraz kto będzie kontrolował kwestie techniczne, harmonogram i budżet przedsięwzięcia.
Według informacji dziennika rząd oczekuje możliwie szybkiego zakończenia rozmów. Władze chciałyby, aby przed przyszłorocznymi wyborami widoczne były postępy nie tylko przy dużej elektrowni jądrowej w Choczewie, lecz także przy projektach SMR we Włocławku i Stawach Monowskich koło Oświęcimia.
W obwodzie moskiewskim płonęły dwa zakłady przemysłowe i magazyn logistyczny położony w sąsiedztwie obiektów Wildberries, największego rosyjskiego sklepu internetowego, określanego jako rosyjski odpowiednik Amazona.
W nocy z poniedziałku na wtorek obwód moskiewski znalazł się pod zmasowanym atakiem ukraińskich dronów. „Ponad 390 dronów leciało w kierunku obwodu moskiewskiego. Większość została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej na długo przed dotarciem do miasta. 81 wrogich bezzałogowych statków powietrznych zostało zniszczonych w momencie zbliżania się do Moskwy” — przekazał mer rosyjskiej stolicy Siergiej Sobianin.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony podało natomiast, że w ciągu nocy nad poszczególnymi regionami Rosji i okupowanym Krymem zestrzelono 356 ukraińskich dronów.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie odwołała się od wyroku uniewinniającego żołnierza, który w marcu 2024 roku oddał 12 strzałów podczas próby nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy przez imigrantów. Sprawą Karola S. zajmie się teraz Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie.
Pod koniec maja Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił 25-letniego szeregowego od zarzutów przekroczenia uprawnień oraz narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wyrok nie był prawomocny. „Apelacja została przyjęta i przekazana do rozpoznania do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie” – poinformował w niedzielę rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Skiba.
Obrońca żołnierza mec. Edyta Skwira oceniła, że środek odwoławczy stanowi polemikę prokuratury z ustaleniami i rozstrzygnięciem sądu pierwszej instancji. „Czekamy na termin rozprawy” – przekazała.
Prezydent Rosji podpisał dekret o powiększenie stanu kadrowego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Choć niewielkie jest ono kolejnym tego rodzaju krokiem po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę na dużą skalę.
Zgodnie z dekretem prezydenta opublikowanym na oficjalnym portalu prawniczym, liczebność Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej została ustalona na 2 426 130 etatów, w tym 1 535 000 żołnierzy. Oznacza to powiększenie wobec stanu obecnego o 25 tys. samych tylko żołnierzy, jak wyliczyła agencja informacyjna Interfax.
Zgodnie z dekretem z 27 lipca prezydent zarządził wprowadzenie zmian kadrowych w związku z tworzeniem jednostek budownictwa wojskowego. Maksymalną liczbę personelu w centralnym aparacie Ministerstwa Obrony Rosji ustalono na 13,4 tys. osób (bez personelu zajmującego się ochroną i utrzymaniem budynków), w tym 4930 urzędników federalnych.
Władimir Putin stwierdził, że Ukraina „prędzej czy później” utraci swoje zachodnie terytoria. Zasugerował, że ziemie należące dawniej do Polski, Węgier i Rumunii z czasem „wrócą na swoje miejsce”.
Putin wypowiedział się w niedzielę, 26 lipca, podczas spotkania z żołnierzami rosyjskiej marynarki wojennej w Petersburgu. Rosyjski prezydent przekonywał, że zachodnie obszary Ukrainy zostaną w przyszłości od niej odłączone.
„Jestem przekonany, że prędzej czy później Ukraina utraci te zachodnie ziemie – zarówno te, które należały do Polski, jak i te, które należały do Węgier oraz Rumunii. Prędzej czy później – nie jutro, być może nie pojutrze, za rok, dwa, 10 czy 15 lat – ale wszystko historycznie wróci na swoje miejsce. Był tylko jeden gwarant integralności terytorialnej Ukrainy – Rosja” – powiedział Putin.
Federalna Służba Antymonopolowa Rosji (FAS) poinformowała o wszczęciu postępowań dotyczących „nieuzasadnionych podwyżek cen paliw" na prywatnych stacjach benzynowych w różnych regionach.
Agencja Interfax opisała we wtorek jak służba walczy z tym, co ocenia jako spekulację na cenach paliw. Niżnonowogrodzki wydział FAS wszczął postępowanie przeciwko przedsiębiorcy sprzedającemu paliwo na stacjach benzynowych pod marką ESCO. Nie zaprzestał on podwyżek mimo wcześniejszego ostrzeżenia ze strony służby. Według FAS, przedsiębiorca sprzedaje również benzynę silnikową i olej napędowy na stacjach benzynowych pod marką Gazprom Neft. Jest zagrożony grzywną.
W czerwcu permski wydział Federalnej Służby Antymonopolowej (FAS) odnotował zmiany cen paliw na stacjach benzynowych Likom, które zajmują dominującą pozycję w kilku gminach. Właściciel stacji benzynowej nie zastosował się do ostrzeżenia FAS w wyznaczonym terminie, po czym agencja wszczęła przeciwko niemu postępowanie w sprawie naruszenia ustawy o ochronie konkurencji.
Gazprom przewiduje kłopoty