2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Wydaje się, że jest dwa problemy z hodowlą owadów dla ludzi:
    1) człowiek nie jest naturalnie przystosowany do trawienia owadów, więc jeśli przez tysiące lat nie był to główny pokarm ludzi, to byłoby bardzo arogancko(!) i głupio sądzić, że nie było powodów tego stanu rzeczy. Dlaczego nawet w dżungli amazońskiej ludzie suszą ziarna i mielą je na mąkę, a nie owady? Być może były populacje, które próbowały i… źle skończyły. Może owadzie g*o rozwalało wątrobę, nerki… Nazwijmy to ewolucją czy jak kto tam chce, ale tysiące lat doświadczeń zasługują na szacunek.
    Mówiąc krótko, mogą być szkodliwe efekty uboczne spożywania białka owadów w ogóle na większa skalę niż jedna mucha na rok.
    2) praktyka hodowli owadów jest taka, ze ponieważ są to zwierzęta bardzo małe, nikt ich nie patroszy, a więc są mielone w całości, razem z swoimi fekaliami itd. – Wyobraźmy sobie, że w rzeźni świń lub krów zwierzęta nie są patroszone, ale w całości mielone na kotlety. – Czy taka papka była by zdrowa?
    WNIOSEK: wystarczy wpisać do chatGPT: jakie zwierzęta jedzą owady i łatwo się dowiedzieć, że owadami żywią się np. pstrągi i okonie, i wiele mniejszych ryb. Hodowanie owadów na mączkę wrzucaną do stawów rybnych mogło by mieć sens, bo ryby są dostosowane do przetwarzania owadów, a ludzie nie są. Być może układy pokarmowe ryb potrafią neutralizować toksyny z owadzich fekaliów itd.
    Znalezienie tych informacji zajęło mi mniej czasu niż napisane tego tekstu i każdy może to zrobić. Dlaczego więc są ludzie którzy pompują grube miliony w zboczone pomysły? – Satanizm…