Wielka Etiopska Tama Odrodzenia pozostaje zarazem wielką kością niezgody Etiopii z państwami położonym nad dalszym biegiem Nilu.
Etiopia, drugi pod względem liczby ludności kraj w Afryce, mający około 120 milionów mieszkańców, skonstruowała wielką tamę na najdłuższej rzece świata kosztem 5 miliardów dolarów. Wielka Tama Odrodzenia Etiopii (GERD), wybudowana na dopływie Nilu, jest kluczowym elementem dla programu rozwoju gospodarczego tego kraju, podkreśliła we wtorek Al Arabiya, informująca o oficjalnym otwarciu obiektu.
Budowa tamy rozpoczęła się w 2011 roku. Prace konstrukcyjne zostały ukończone w lipcu i jeszcze przed oficjalnym otwarciem tama wytwarzała energię o mocy 750 megawatów. Wraz z wdrożeniem do pełnej eksploatacji i zapełnianiem zbiornika spiętrzonej wody instalacja osiągnie moc 5150 MW.
Bank centralny Etiopii zapewnił 91 proc. finansowania projektu, a 9 proc. zostało sfinansowane przez Etiopczyków poprzez sprzedaż obligacji i darowizny. Etiopczycy nie skorzystali w czasie budowy z żadnych środków zagranicznych, twierdzi Al Arabiya.
Premier Abiy Ahmed powiedział, że Etiopia wykorzysta energię, aby poprawić dostęp mieszkańców tego kraju do energii elektrycznej, a jednocześnie eksportować nadwyżki energii do innych państw regionu Afryki Wschodniej.
Projekt od lat wywołuje napięcia w relacjach Etiopii z Sudanem i Egiptem położonych nad dalszym korytem rzeki. Egipt, który w latach 60. XX wieku zbudował na Nilu własną Wielką Tamę Asuańską, obawia się, że GERD może ograniczyć dostawy wody do jego instalacji w okresach suszy.
90 proc. zapotrzebowania Egiptu na słodką wodę jest zaspokajana właśnie z nurtu Nilu. Arabski kraj ma około 108 milionów mieszkańców.
Negocjacje w sprawie tamy z 2020 r. zakończyły się fiaskiem. Egipt zdołał zmobilizować do oprotestowania inwestycji Ligę Państw Arabskich. Etiopia publicznie odrzuciła protesty organizacji.
Egipt będzie nadal uważnie monitorował rozwój sytuacji na Błękitnym Nilu i „korzystał z prawa do podjęcia wszelkich odpowiednich środków w celu obrony i ochrony interesów narodu egipskiego” – powiedział w poniedziałek agencji Reuters rzecznik egipskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Tamim Challaf.
Sudan przyłączył się do apeli Egiptu o prawnie wiążące porozumienia dotyczące zapełnienia i eksploatacji etiopskiej zapory.
„Tama Odrodzenia nie jest zagrożeniem, ale wspólną szansą” – odpowiadał w lipcu Abiy – „Energia i rozwój, które wygeneruje, mogą podnieść na duchu nie tylko Etiopię”.
Niezależne badania pokazują, że jak dotąd nie odnotowano żadnych poważnych zakłóceń w przepływie wody w dolnym biegu rzeki – częściowo dzięki sprzyjającym opadom deszczu i ostrożnemu napełnianiu zbiornika w porze deszczowej przez pięć lat. Zbiornik zapory pokrywa obszar większy niż aglomeracja Londynu.
english.alarabiya.net/kresy.pl






























