W Edynburgu dwaj młodzi Polacy stali się celem ataku na tle narodowościowym ze strony grupy agresywnych nastolatków. Jeden z Polaków, zaatakowany od tyłu i dotkliwie pobity, trafił do szpitala.

Informację przekazała w poniedziałek szkocka policja. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem, około 23:30 w dzielnicy Davidson’s Mains na północnym zachodzie Edynburga. Dwóch Polaków w wieku 19 i 20 lat wysiadło z autobusu wraz ze swoją 20-letnią znajomą. Wówczas zaczepiła ich grupa około dziesięciu agresywnych szkockich nastolatków, którzy zaczęli wyzywać Polaków ze względu na narodowość. Doszło do starcia. W pewnym momencie młodszy z Polaków otrzymał cios z tyłu. Upadł na ziemię, był bity dalej. Odniósł poważne obrażenia twarzy, wymagające leczenia szpitalnego. Sprawcy zbiegli.

Według brytyjskich mediów, Polaków zaatakowało ponad 10 nastolatków – początkowo słownie. W reakcji na to 19-latek miał im odpowiadać na wyzwiska i krótko za nimi szedł, gdyż wydawało się, że na agresji słownej się skończy, a napastnicy oddalą się. Ci jednak mieli nagle zawrócić, atakując Polaka od tyłu. Wiadomo, że opuścił już szpital. Lokalne media podały, że poza obrażeniami twarzy poszkodowany miał rany cięte na głowie i ramionach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Policja próbuje ustalić tożsamość sprawcą ataku i prosi o pomoc wszystkich, którzy mogą coś wiedzieć na ten temat. – Oprócz poważnej napaści ofiara i jego przyjaciel stali się przedmiotem ataku na tle rasowym (narodowościowym) – mówił posterunkowy Gavin Howat z lokalnej komendy policji w Edynburgu. – Nie będziemy tolerowali takich przestępstw.

W ubiegły czwartek brytyjski Inspektorat Policji, Straży Pożarnej i Służb Ratowniczych Jej Królewskiej Mości (HMICFRS) ostrzegł przed możliwym wzrostem liczby przestępstw motywowanych nienawiścią w okresie przed wyjściem Wielkiej Brytanii z UE oraz po nim. W swoim raporcie HMICFRS ostrzegł, że funkcjonariusze „błędnie klasyfikowali przypadki incydentów i przestępstw popełnianych z nienawiści”. Zwrócono też uwagę, że nie zbierali wystarczających danych dotyczących ofiar i powodów, dla których były atakowane, a także nie zapewniali im dodatkowego wsparcia, np. psychologicznego.

Obawy te podziela Barbara Drozdowicz z East European Resource Centre (EERC), organizacji pomocowej wspierającej Polaków.

– Jest to prawdopodobne w związku z tym, ile przypadków ataku na Polaków odnotowaliśmy wokół referendum w sprawie Brexitu. Polacy mogą znowu stać się celem aktów nienawiści, które ujawniają ukrywane resentymenty i napięcia przeciwko imigrantom – powiedziała Drozdowicz w rozmowie z PAP. Dodała, że nadal brakuje „programów i mechanizmów, które pomógłby ochronić polską społeczność”.

Przeczytaj także: Media: Polacy najbardziej prześladowaną mniejszością w szkockim Aberdeen

PAP / independent.co.uk / edinburghnews.scotsman.com / RIRM / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz