Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oświadczył w Izbie Gmin, że Londyn nie weźmie udziału w konflikcie z Iranem, pomimo rosnącej presji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. Starmer podkreślił, że przystąpienie do wojny nie leży w brytyjskim interesie narodowym.
„Moje stanowisko w sprawie Iranu było jasne od samego początku: nie damy się wciągnąć w tę wojnę. To nie jest nasza wojna” – powiedział Starmer.
Premier dodał, że mimo ogromnej presji, w tym wydarzeń z poprzedniej nocy, nie zamierza zmieniać swojej decyzji. Wypowiedź Starmera była odpowiedzią na krytykę ze strony Donalda Trumpa, który w wywiadzie dla Sky News negatywnie ocenił relacje brytyjsko-amerykańskie:
„To takie stosunki, w których kiedy prosiliśmy ich o pomoc, nie było ich. Kiedy ich potrzebowaliśmy, nie było ich. Kiedy ich nie potrzebowaliśmy, nie było ich. I nadal ich nie ma” – powiedział Trump.
Prezydent USA zasugerował również możliwość zmiany umowy handlowej zawartej z Wielką Brytanią w maju ubiegłego roku. „Daliśmy im dobrą umowę handlową. Lepszą niż musiałem. Która zawsze może ulec zmianie” – dodał.
Spór między obydwoma przywódcami nasilił się w ostatnich tygodniach. Trump wielokrotnie zarzucał Starmerowi brak lojalności za odmowę zaangażowania Wielkiej Brytanii w konflikt przeciwko Iranowi.
13 kwietnia w rozmowie z BBC 5 Live brytyjski premier powiedział, że Londynowi zależy obecnie na całkowitym otwarciu Cieśniny, ale „Nie popiera blokady i całego procesu militaryzacji dyplomatycznej, politycznej”. Słowa Starmera padły po niedzielnej deklaracji prezydenta USA, Donalda Trumpa, iż Brytyjczycy przyłączają się do ogłoszonej przez niego blokady Cieśniny Ormuz.
Prezydent USA Donald Trump poinformował w niedzielę, że amerykańska marynarka wojenna rozpocznie natychmiastowe działania w rejonie Cieśniny Ormuz. Obejmą one blokowanie jednostek próbujących wpłynąć na ten szlak oraz neutralizację irańskich min morskich.
W tym tygodniu Wielka Brytania i Francja mają być, według BBC, współgospodarzami szczytu, który, jak powiedział Sir Keir, „przyspieszy prace nad skoordynowanym, niezależnym, międzynarodowym planem zabezpieczenia międzynarodowej żeglugi” przez cieśninę Ormuz, ale dopiero “po zakończeniu konfliktu”.





























