Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Polskie służby mają mieć problem z monitorowaniem aktywności wywiadów państw sojuszniczych, których obecność wzrosła po eskalacji wojny na Ukrainie. Szczególną uwagę zwrócono na działania służb ukraińskich. W tle znajdują się próby werbowania Polaków wyjeżdżających na Ukrainę — wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”.
Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie Polska stała się jednym z ważnych obszarów aktywności obcych wywiadów W Polsce aktywnie działają nie tylko służby Rosji, Białorusi i Chin. Znaczną aktywność prowadzą także wywiady państw sojuszniczych, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Ukrainy.
Służby amerykańskie i brytyjskie mają gromadzić głównie informacje dotyczące rosyjskiej strategii, uzbrojenia i technologii, a także przygotowują analizy związane z przyszłą współpracą gospodarczą oraz odbudową Ukrainy.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka została powołana na stanowisko wiceministra obrony narodowej. Decyzję premiera Donalda Tuska ogłoszono podczas piątkowej uroczystości w MON z udziałem wicepremiera i szefa resortu obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Sobkowiak-Czarnecka pełni w rządzie funkcję pełnomocnika do spraw SAFE, czyli Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy. Program ma wspierać państwa Unii Europejskiej w rozwoju zdolności obronnych i zakupach sprzętu wojskowego.
Porozumienie rozejmowe, którego treść świat poznał w środę wieczorem zostało podpisane przez prezydentów Iranu i USA, a następnie mediujący Pakistan.
Negocjowane od kwietniowego rozejmu, w ostatnich tygodniach porozumienie wzbudzało medialne domysły, podgrzewane przez nieoficjalne przecieki medialne - z perspektywy, jak się okazuje w większości trafne. Negocjacje były przetykane eskalacjami zbrojnymi. Jednak w środę wieczorem polskiego czasu administracja Trumpa ujawniła treść 14-punktowego dokumentu. We wtorek środki masowego przekazu donoszą o jego podpisaniu.
Prezydent Stanów Zjednoczonych podpisał memorandum w pałacu wersalskim, gdzie przebywał po zakończonym w środę szczycie klubu G7. Stało się to w obecności prezydenta Francji, Emmanuela Macrona.
MBDA zaprezentowała na Eurosatory 2026 nową wersję pocisku NCM-LCM Mk 2 oraz makietę lądowej wyrzutni LCM. System ma zapewnić europejskim państwom zdolność do uderzeń pociskami manewrującymi na dystansie ponad 1000 km i ograniczyć zależność od amerykańskich Tomahawków. Wersja lądowa ma być dostępna od 2029 roku.
Podczas paryskich targów Eurosatory 2026, które odbywały się od 15 do 19 czerwca, grupa MBDA zaprezentowała nową wersję pocisku Naval Cruise Missile / Land Cruise Missile Mk 2 oraz makietę lądowej wyrzutni LCM. Uzbrojenie ma być europejskim odpowiednikiem amerykańskich pocisków Tomahawk i wzmocnić suwerenność państwową europejskich sojuszników w zakresie pocisków manewrujących dużego zasięgu.
🇫🇷 MBDA has unveiled its new generation Naval Cruise Missile - Land Cruise Missile (NCM-LCM) MK2 at Eurosatory 2026. @MBDAGroup @MBDAFrance
Powtarzające się masowe ataki ukraińskich dronów na Moskwę doprowadziły do paraliżu ruchu w portach lotniczych rosyjskiej stolicy.
O problemach z tym związanych poinformowało w czwartek Stowarzyszenie Organizatorów Turystcznych Rosji. „Według wstępnych szacunków, sytuacja dotknęła około 8 tys. turystów, którzy mieli zaplanowany lot z Moskwy za granicę lub powrót. Organizatorzy wycieczek zmieniają rezerwacje biletów swoich klientów, którzy powinni wylecieć odwołanymi rejsami. Wszystkie przypadki turystów zmuszonych do pozostania za granicą z powodu odwołania lub opóźnienia lotów z Rosji są również stale monitorowane” - Interfax zacytował oświadczenie tej organizacji.
Stowarzyszenie zauważyło, że opóźnione i odwołane loty dotyczyły popularnych miejsc turystycznych, takich jak kurorty w Turcji i Egipcie, głównego kierunku wyjazdów wypoczynkowych Rosjan, odciętych od wielu atrakcji tursytycznych sankcjami państw zachodnich.
Według byłego deputowanego do Rady Najwyższej Ukrainy Ihora Mosijczuka, Wołodymyr Zełenski miał wulgarnie zareagować na ostrzeżenia, że nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA” może wywołać sprzeciw w Polsce.
Ukraiński dziennikarz Myroslav Oleshko, przywołał wypowiedź byłego deputowanego do Rady Najwyższej Ukrainy Ihora Mosijczuka. Według tej relacji Zełenski miał zostać ostrzeżony, że decyzja o nadaniu jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA” może „rozdrażnić Polaków”.
Mosijczuk miał ujawnić, że ukraiński prezydent zlekceważył te ostrzeżenia i użył wulgarnych słów pod adresem Polski i Polaków.
Dziesięć lat więzienia dla byłego ministra obrony Gruzji. Burczuladze skazany za korupcję i pranie pieniędzy