Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Komitet Stały Przedstawicieli Rządów Państw Członkowskich Unii Europejskiej (COREPER) zdołał osiągnąć w czwartek konsensus w sprawie sankcji wobec Rosji. Jedno z państw przeforsowało wyłączenie dla siebie.
To już 21. pakiet sankcji nałożonych przez Unię Europejską na Rosję od początku inwazji tej drugiej na Ukrainę w 2022 roku. Nie dopuszczono do rewizji limitu cen ropy rosyjskiej, który zgodnie z formułą wprowadzoną przed konfliktem na Bliskim Wschodzie miał wzrosnąć z 44 do 58 dolarów za baryłkę. Tak się jednak nie stało. Porozumienie zawarte przez ambasadorów zamraża limit na poziomie 44 dolarów za baryłkę na kolejnych 12 miesięcy, podał portal Euronews.
Przewodnicząca Komisji Europeskiej ogłosiła tym samym „zamrożenie korekty limitu cen ropy na rok, aby rosyjska machina wojenna nie korzystała z szoków rynkowych”.
Rumuńskie siły powietrzne zestrzeliły w sobotę rano kolejnego drona, który naruszył przestrzeń powietrzną kraju w pobliżu granicy z Ukrainą. Maszynę zwalczył ten sam pilot, który dzień wcześniej strącił drona nad okręgiem Buzău. W obu akcjach uczestniczył ten sam F-16 oraz ten sam drugi członek załogi.
Rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że w sobotę, 25 lipca, o godz. 8:22 wojskowe systemy radiolokacyjne wykryły bezzałogowiec, który bez zezwolenia wtargnął w przestrzeń powietrzną Rumunii w rejonie granicy z Ukrainą.
Do przechwycenia celu skierowano dwa myśliwce F-16 Fighting Falcon pełniące dyżur w ramach misji ochrony przestrzeni powietrznej. Piloci przeprowadzili procedury identyfikacji i neutralizacji, po czym dron został bezpiecznie zestrzelony nad niezamieszkanym terenem w pobliżu granicy.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
Samorządy coraz częściej występują o zgodę na likwidację szkół i przedszkoli, a największą skalę tego procesu odnotowano na Mazowszu. W ciągu najbliższych ośmiu lat liczba dzieci w wieku 7–14 lat ma spaść o 19,5 proc., a do 2060 roku o około 30 proc.
W obecnym roku szkolnym w Polsce naukę zakończyło 4,9 mln uczniów, czyli o 700 tys. mniej niż kilkanaście lat temu. Spadek ten pokazuje skalę zmian demograficznych zachodzących w systemie oświaty.
Archeolodzy odkryli w pobliżu miasta Šurany na południowym zachodzie Słowacji rozległy rzymski obóz wojskowy z drugiej połowy II wieku. W rowach, jamach i studniach znaleziono liczne szkielety, które – według wstępnych ustaleń – należą przede wszystkim do rzymskich żołnierzy.
O odkryciu poinformowały 17 lipca spółka MH Invest oraz Instytut Archeologii Słowackiej Akademii Nauk.
Obóz zajmuje około 7,4 hektara i został odnaleziony na terenie przygotowywanego parku przemysłowego Šurany Industrial Park. Badacze przypuszczają, że powstał podczas wojen markomańskich, prowadzonych przez Cesarstwo Rzymskie w latach 166–180 za panowania Marka Aureliusza.
Komisja Europejska nałożyła na Google kary w łącznej wysokości 890 mln euro za naruszenie Aktu o rynkach cyfrowych. Sprawa dotyczy promowania własnych usług w wynikach wyszukiwania oraz ograniczania twórców aplikacji w Google Play. (więcej…)
He no to będzie ofensywa, taka ściema z ćwiczeniami.
https://www.youtube.com/watch?v=AWMvKrNKQUY
Michnik: „Ukraina jest Afganistanem Putina”. „On już będzie gnić”
Foto: tvn24 | Video: tvn24
Adam Michnik o tym, dlaczego Rosjanie popierają Putina
– Ukraina zatrzymała inwazję Putina. To jest drugi taki przypadek. ZSRR weszło do Czechosłowacji i na Węgry, ale połamało sobie zęby na Afganistanie. Teraz Rosjanie połamali je sobie na Ukrainie. Ukraina jest dla nich drugim Afganistanem – ocenił w Debacie Faktów „Rosja Putina” redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, Adam Michnik.
– Władimir Putin wpadł w pułapkę, którą sam na siebie zastawił. Miał taki scenariusz: narzucić siłą Janukowicza, który nie podpisuje porozumienia z Unią, ale Ukraińcy powiedzieli Putinowi nie i pokazali mu gest Kozakiewicza. Putin uważał, że Ukraińców trzeba złamać siłą. Nie udało się. Scenariusz drugi był taki: „bierzemy Krym”. Był przekonany, że Unia Europejska i NATO to zlekceważą, uznają za lokalny konflikt. I to była jego druga porażka – mówił Adam Michnik.
Putin to „geniusz zła”. „Reanimował Stalina”
Władimir Putin to… czytaj dalej »
„Obsesją Putina jest kijowski Majdan na Placu Czerwonym w Moskwie”
Dodał, że wbrew oczekiwaniom rosyjskiego prezydenta „ta podzielona Unia Europejska mówi jednym głosem”. – I tu ogromną zasługą ministra Sikorskiego jest to, że cały problem ukraiński umiędzynarodowił – zaznaczył.
Jak zauważył, „Putin był przekonany, że wejdzie na całą wschodnią Ukrainę jak na Krym”.
– Okazało się, że nie. Teraz nie za bardzo się może cofnąć i nie za bardzo może pójść do przodu.
Ja się Putina boję, bo on jest w stanie zrobić rzeczy nieprzewidywalne. Myliłem się, bo myślałem, że to jest typowy sowiecki KGB-ista, a oni zwykle są przewidywalni – zauważył.
„Człowiek o charyzmie liliputa”
Powiedział też, że „Putin ma w Moskwie pseudonim Lili”. – Liliputin. Człowiek o charyzmie liliputa, nie Stalina – stwierdził.
Zdaniem Michnika, to nie prezydent Rosji zlecił zabójstwo opozycjonisty Borysa Niemcowa. – Ktoś mu pokazał – my go zabijamy na twoich oczach, ty nie jesteś gospodarzem, musisz się z nami liczyć. Na Kremlu mamy wojnę buldogów pod dywanem. To widać gołym okiem – zauważył.
Ocenił, że „Putin prowadzi Rosję do katastrofy”. – W Rosji wszystkie wielkie zmiany dokonywały się w dwóch miastach: w Moskwie i w Petersburgu. Decydują te dwa miasta. A one są ewidentnie antyputinowskie – podkreślił.
Zapytany o to, jak powstrzymać Władimira Putina, odparł, że „trzeba pozwolić wysyłać na Ukrainę broń”. – Bo on rozumie tylko język siły, on chce wziąć Ukrainę bez wojny i musi usłyszeć, że bez wojny jej nie weźmie – dodał.
Michnik to jest wielki autorytet. Cesarz Prawdy.
https://www.youtube.com/watch?v=tdze3xdaOiU