„Od czasów prezydenta Kaczyńskiego nikt tak nie wyłożył doktryny wojskowej” – podkreślił Antoni Macierewicz.

Andrzej Duda wyłożył nową doktrynę wojskową, która nie poprzestaje na obecności Polski w sojuszach, ale kładzie nacisk na konieczność samodzielnej możliwości rzeczywistego bronienia państwa polskiego. To niesłychana zmiana akcentów” – powiedział wczoraj Antoni Macierewicz komentując pierwsze wypowiedzi Andrzeja Dudu na temat obronności.

Macierewicz pytany o to, w jakim stanie prezydent Bronisław Komorowskim zostawia polską armię, wskazał na trzy podstawowe fakty: doktryna wojskowa z 2013 roku zakłada, że żadne zagrożenie nam nie grozi; na brak obrony terytorialnej oraz zakup francuskich śmigłowców, z których nawet Francja nie korzysta.

Te trzy kwestie obrazują, w jak niedobrym stanie Andrzej Duda dziedziczy armię” – mówił Macierewicz. „Jesteśmy jedynym krajem NATO, który nie posiada systemu obrony terytorialnej własnego kraju” – dodał.

Przejmując wczoraj zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi Andrzej Duda mówił, że musimy mieć silną i dobrze wyposażoną armię.

Dziś obowiązkiem polskich władz wobec was i wobec RP jest modernizować polską armię, uzbrajać ją w najdoskonalszą broń – tak, żebyście nie tylko mogli walczyć sprawniej, ale żebyście byli też bezpieczniejsi. To wielkie zadania na najbliższe lata. Bo my musimy mieć polską armię – naszą, silną armię, która gotowa będzie w każdej chwili stanąć w obronie ojczyzny. Oczywiście jesteśmy w sojuszu Północnoatlantyckim i to dobrze, że możemy mieć w tych siłach oparcie. Dobrze, żeby wspierały nas jeszcze bardziej. Ale tak, jak każde państwo, które ma ambicje, powinniśmy być państwem, które ma armię sprawną, silną, bardzo dobrze wyposażoną. Bo bohaterskich żołnierzy nam nie brakuje– mówił Andrzej Duda.

stefczyk.info/radiomaryja.pl/KRESY.PL

forma płatności