W lipcu 2020 roku w tygodniku „Najwyższy Czas” ukazał się artykuł opisujący kulisy ataku wywiadowczego na Konfederację ze strony służb kierowanych przez ministra Kamińskiego – oświadczył poseł Dobromir Sośnierz w Sejmie. Podkreślił, że chodzi o akcję pod kryptonimem „Sputnik”. Nagranie wystąpienia pojawiło się w serwisie YouTube w niedzielę.

Akcja „Sputnik” miała służyć wsparciu narracji PiSu, że Konfederacja ma rzekome związki z Rosją – powiedział Śośnierz z mównicy sejmowej. Sośnierz przypomniał słowa premiera Mateusz Morawieckiego, które padły w styczniu 2020 roku. „Proszę zauważyć, jak w ostatnich tygodniach zamilkli, a nawet bardzo dziwnie komentują to co się dzieje politycy Konfederacji. To potwierdza ich związki z Rosją” – mówił wówczas premier.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zaznaczył, że premier nie przeprosił za swoją wypowiedź. Szef rządu miał następnie zlecić ministrowi Mariuszowi Kamińskiemu inwigilację polityków Konfederacji i ich współpracowników. Inwigilowany miał być m.in. poseł Grzegorz Braun. W czasie akcji miały być wykorzystywane m.in. podsłuchy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Artykuł, na który powoływał się poseł Dobromir Sośnierz, ukazał się w tygodniu „Najwyższy Czas” (NCz) w lipcu ubiegłego roku.  „5711 osób było podsłuchiwanych przez policję i służby specjalne w ubiegłym roku – wynika z dorocznego sprawozdania Prokuratora Generalnego, które trafiło do Senatu” – podało wówczas medium.

„W ramach sprawy „Sputnik” inwigilowano konfederatów, członków ich rodzin, asystentów i związane z nimi osoby. Chodziło o znalezienie czegokolwiek, czym można byłoby uprawdopodobnić powiązania z Rosją” – pisał wówczas „NCz”.

Domniemane kontakty z Rosją miały być pretekstem do: podsłuchiwania rozmów telefonicznych, czytania skrzynek mailowych, zbierania informacji wrażliwych nt. kilkudziesięciu osób z otoczenia posłów Konfederacji.

W ostatnim czasie na łamach naszego portalu informowaliśmy także o innym przypadku inwigilacji legalnie działającej organizacji politycznej przez służby i prokuraturę.

Przypomnijmy, że pod koniec maja bieżącego roku na naszym kanale opublikowaliśmy rozmowę z prezesem Młodzieży Wszechpolskiej Ziemowitem Przebitkowskim. Przebitkowski opowiadał o inwigilacyjnych działaniach prokuratury wobec narodowych działaczy w ramach postępowania związanego z „politycznymi aktami zgonu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pytania zadawane członkom MW dotyczyły struktur, ich funkcjonowania oraz osób pełniących różne funkcje w organizacji. Oprócz tego przedstawicieli organów ścigania interesowało m.in. kto prowadzi stronę internetową www.mw.org.pl, a także ustalenie zależności pomiędzy członkami organizacji i wydobycie informacji na temat procesów decyzyjnych. Usiłowano również zdobyć informacje o szefostwie organizacji, na czele z jej prezesem oraz ewentualnej wewnątrzorganizacyjnej opozycji. Działaczy pytano o stosunek do mniejszości występujących w Polsce, innych narodowości, muzułmanów, a także do przyjmowania uchodźców i imigrantów, ze szczególnym naciskiem położonym na tych z Bliskiego Wschodu.

Ponadto proszono o np. przedłożenie do protokołu przesłuchania wykazu członków. Pytano o nazwiska i adresy obecnych członków wydziału propagandowego organizacji oraz jak on obecnie funkcjonuje. Forma pytań zmierzała również do uzyskania informacji dotyczących poszczególnych struktur terenowych, ich działaczy, a także osób decyzyjnych. Szczególnie szokującym przypadkiem jest pytanie o obecny stan zdrowia byłego prezesa Młodzieży Wszechpolskiej.

nczas.com / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz