W lipcu 2020 roku w tygodniku „Najwyższy Czas” ukazał się artykuł opisujący kulisy ataku wywiadowczego na Konfederację ze strony służb kierowanych przez ministra Kamińskiego – oświadczył poseł Dobromir Sośnierz w Sejmie. Podkreślił, że chodzi o akcję pod kryptonimem „Sputnik”. Nagranie wystąpienia pojawiło się w serwisie YouTube w niedzielę.

Akcja „Sputnik” miała służyć wsparciu narracji PiSu, że Konfederacja ma rzekome związki z Rosją – powiedział Śośnierz z mównicy sejmowej. Sośnierz przypomniał słowa premiera Mateusz Morawieckiego, które padły w styczniu 2020 roku. „Proszę zauważyć, jak w ostatnich tygodniach zamilkli, a nawet bardzo dziwnie komentują to co się dzieje politycy Konfederacji. To potwierdza ich związki z Rosją” – mówił wówczas premier.

Zaznaczył, że premier nie przeprosił za swoją wypowiedź. Szef rządu miał następnie zlecić ministrowi Mariuszowi Kamińskiemu inwigilację polityków Konfederacji i ich współpracowników. Inwigilowany miał być m.in. poseł Grzegorz Braun. W czasie akcji miały być wykorzystywane m.in. podsłuchy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Artykuł, na który powoływał się poseł Dobromir Sośnierz, ukazał się w tygodniu „Najwyższy Czas” (NCz) w lipcu ubiegłego roku.  „5711 osób było podsłuchiwanych przez policję i służby specjalne w ubiegłym roku – wynika z dorocznego sprawozdania Prokuratora Generalnego, które trafiło do Senatu” – podało wówczas medium.

„W ramach sprawy „Sputnik” inwigilowano konfederatów, członków ich rodzin, asystentów i związane z nimi osoby. Chodziło o znalezienie czegokolwiek, czym można byłoby uprawdopodobnić powiązania z Rosją” – pisał wówczas „NCz”.

Domniemane kontakty z Rosją miały być pretekstem do: podsłuchiwania rozmów telefonicznych, czytania skrzynek mailowych, zbierania informacji wrażliwych nt. kilkudziesięciu osób z otoczenia posłów Konfederacji.

W ostatnim czasie na łamach naszego portalu informowaliśmy także o innym przypadku inwigilacji legalnie działającej organizacji politycznej przez służby i prokuraturę.

Przypomnijmy, że pod koniec maja bieżącego roku na naszym kanale opublikowaliśmy rozmowę z prezesem Młodzieży Wszechpolskiej Ziemowitem Przebitkowskim. Przebitkowski opowiadał o inwigilacyjnych działaniach prokuratury wobec narodowych działaczy w ramach postępowania związanego z „politycznymi aktami zgonu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pytania zadawane członkom MW dotyczyły struktur, ich funkcjonowania oraz osób pełniących różne funkcje w organizacji. Oprócz tego przedstawicieli organów ścigania interesowało m.in. kto prowadzi stronę internetową www.mw.org.pl, a także ustalenie zależności pomiędzy członkami organizacji i wydobycie informacji na temat procesów decyzyjnych. Usiłowano również zdobyć informacje o szefostwie organizacji, na czele z jej prezesem oraz ewentualnej wewnątrzorganizacyjnej opozycji. Działaczy pytano o stosunek do mniejszości występujących w Polsce, innych narodowości, muzułmanów, a także do przyjmowania uchodźców i imigrantów, ze szczególnym naciskiem położonym na tych z Bliskiego Wschodu.

Ponadto proszono o np. przedłożenie do protokołu przesłuchania wykazu członków. Pytano o nazwiska i adresy obecnych członków wydziału propagandowego organizacji oraz jak on obecnie funkcjonuje. Forma pytań zmierzała również do uzyskania informacji dotyczących poszczególnych struktur terenowych, ich działaczy, a także osób decyzyjnych. Szczególnie szokującym przypadkiem jest pytanie o obecny stan zdrowia byłego prezesa Młodzieży Wszechpolskiej.

nczas.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz