Do obwodu kaliningradzkiego trafią zwiadowcy dalekiego zasięgu

Siły lądowe Rosji w obwodzie kaliningradzkim, regionie przy granicy z Polską, są wzmacniane zwiadowcami dalekiego zasięgu – poinformował w środę dziennik “Izwiestija”. Kompania rozpoznawcza wejdzie w skład formowanej obecnie w regionie 18. dywizji zmechanizowanej.

Zwiadowcy  “mogą zbierać informacje daleko na tyłach przeciwnika, przenikając tam śmigłowcami i z wykorzystaniem spadochronów. W razie potrzeby łatwo wykryją szczególnie ważne obiekty i naprowadzą na nie lotnictwo, artylerię bądź pociski manewrujące” – pisze “Izwiestija”.

Według gazety kompania, do której trafią zwiadowcy dalekiego zasięgu, będzie podporządkowana 20. batalionowi rozpoznawczemu tworzonemu w ramach 18. dywizji zmechanizowanej. Obecnie ma trwać nabór do kompanii. Żołnierze takich formacji powinni być szczególnie dobrze przygotowani fizycznie, a potem przechodzą szkolenia z desantu i wielu dyscyplin specjalnych.

Zadaniem oddziałów rozpoznawczych tego typu jest głównie wskazywanie celów do ostrzału. Zwiadowcy wyposażeni są m.in. w zestaw rozpoznawania, dowodzenia i łączności Strielec, który wspiera ostrzały artyleryjskie, lotnicze i z użyciem pocisków manewrujących systemów Kalibr, Bastion i Iskander.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja zaprzecza doniesieniom premiera Armenii ws. użycia systemów Iskander w czasie konfliktu w Górskim Karabachu

Jak powiedział dziennikowi ekspert wojskowy Wiktor Murachowski, grupy działające na tyłach przeciwnika są w stanie wykrywać cele, których nie widzą drony i satelity, a jednocześnie uzupełniają dane przekazane przez inne źródła. Zwiadowców wyposaża się w  systemy łączności satelitarnej i łączności radiowej dalekiego zasięgu.

Jak informowaliśmy na początku lutego, w obwodzie kaliningradzkim ruszyło formowanie pułku zmotoryzowanego na bazie istniejącej już brygady. Działania te są częścią prac nad zapowiadanym wcześniej formowaniem nowej dywizji zmotoryzowanej, w ramach ogólnego planu wzmacniania sił wojskowych enklawy kaliningradzkiej.

Według źródeł gazety w ministerstwie obrony Rosji, nowa dywizja w rejonie Kaliningradu ma powstać jeszcze w tym roku. Wchodzące w jej skład oddziały i pododdziały mają wziąć udział w zaplanowanych na ten wrzesień manewrach strategicznych Zapad-2021.

Wcześniej, do początku lat 90. XX wieku, w obwodzie kaliningradzkim stacjonowała 11. Armia ZSRR, którą później zredukowano. W ostatnich latach za obronę tej enklawy odpowiada 11. korpus armijny, w skład którego wchodzą pułk i brygada strzelców zmotoryzowanych oraz brygada artylerii i pułk pancerny.

Zdaniem rosyjskich ekspertów, odnowione zgrupowanie będzie w stanie efektywnie „przykrywać” obwód kaliningradzki z różnych kierunków. Zwracają oni uwagę na obecność wielonarodowych batalionowych grup bojowych NATO w Polsce i na Litwie, z którymi sąsiaduje obwód kaliningradzki. Ich zdaniem, ostatecznie część stacjonujących tam wojsk rosyjskich zostanie zorientowana na kierunek polski, a część na litewski, żeby „w razie konieczności mogły szybko reagować na zmianę sytuacji”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Eksperci z USA: w razie rosyjskiej agresji, Polacy razem z siłami USA mają zająć obwód kaliningradzki

Sformowanie pełnej dywizji strzelców zmotoryzowany w obwodzie kaliningradzkim, wchodzącej w skład 11 korpusu armijnego, zapowiadał w grudniu 2020 roku dowódca Floty Bałtyckiej, admirał Aleksandr Nosatow. Sprawa była też opisywana na łamach naszego portalu.

„Izwiestija” przypomina, że Rosja od kilku lat prowadzi działania mające na celu wzmocnienie i zmodernizowanie sił wojskowych stacjonujących w obwodzie kaliningradzkim. Na początku 2018 roku trafiły tam systemy rakietowe Iskander-M, które weszły w skład 152. brygady rakietowej korpusu armijnego Floty Bałtyckiej. Rok później pojawiły się doniesienia o przeformowaniu rozlokowanego tam batalionu pancernego w 11. samodzielny pułk, a w październiku 2020 r. Rosjanie rozpoczęli wyposażanie jednostek wojskowych obwodu kaliningradzkiego w zmodernizowane czołgi T-72B3M. Wysłano tam 30 takich czołgów. Dostarczono tam też systemy przeciwlotnicze Tor-M2.

Ponadto, w 2020 roku brygada artylerii 11. korpusu armijnego w miejsce wieloprowadnicowych rakietowych systemów artyleryjskich Grad otrzymała nowe systemy dalekiego zasięgu „Smiercz”, co pozwoliło zwiększyć zasięg i moc salwy artylerii rakietowej. W minionych latach w obwodzie kaliningradzkim rozmieszczono też kilka dywizjonów rakietowych systemów obrony powietrznej S-400 Triumf. Z kolei lotnictwo rosyjskiej marynarki wojennej otrzymało myśliwe Su-30SM i zmodernizowane śmigłowce Ka-27M.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku pisaliśmy o decyzji Rosjan w sprawie rozmieszczenia w rejonie Kaliningradu dodatkowych rakietowych systemów przeciwokrętowych Bastion, o zasięgu do 600 km. Rosyjska gazeta „Izwiestija” zaznaczała, że rozmieszczenie systemów Bastion w rejonie Kaliningradu to reakcja na wzmacnianie zgrupowań sił NATO w Europie. Ich zasięg i dyslokacja ma umożliwić Rosjanom kontrolę niemal całego akwenu Morza Bałtyckiego przylegającego do rosyjskiego terytorium.

Czytaj także: Rosjanie rozmieszczą pod Kaliningradem nowoczesny radar o zasięgu 3,000 km

CZYTAJ TAKŻE: Rosja rozmieści S-400 na Sachalinie

Kresy.pl / iz.ru

Tagi: ,
forma płatności