Polski rząd nie chce zmienić prawa w sposób, jaki zapisaliśmy w naszej umowie w kwestii przywrócenia niezależności sądownictwa – stwierdziła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Szefowa KE przebywa w USA w ramach sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W czwartek wzięła udział w spotkaniu na Uniwersytecie Princeton, w stanie New Jersey.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Podczas wydarzenia głos zabrała polska filozof Katarzyna de Lazari-Radek, która zapytała von der Leyen, „czy jest możliwość, aby instytucje pomogły usunąć niedemokratycznych polityków”.

Szefowa KE stwierdziła, że pytanie daje jej możliwość przybliżenia sytuacji Polski. „Jesteśmy strażnikami traktatów, więc mamy prawne narzędzia, aby bronić tych traktatów. Problem, jaki mamy z polskim rządem, jest taki, że jesteśmy głęboko przekonani, że niezależność wymiaru sprawiedliwości nie jest zagwarantowana. To trudne i dlatego używamy prawnych narzędzi, bo na samym końcu jeśli wspiera się rządy prawa, to również instytucje muszą przestrzegać praworządności” – mówiła.

Von der Leyen zauważyła, że to nie zadanie instytucji unijnych, lecz obywateli, żeby zmieniać rządy, ale KE „musi bronić praworządności w Polsce”.

Szefowa KE poruszyła także temat wypłaty pieniędzy dla Polski w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Jej zdaniem polski rząd „nie chce zmienić prawa w sposób, jaki zapisaliśmy w naszej umowie w kwestii przywrócenia niezależności sądownictwa”. „I dlatego nie możemy i nie wypłacimy żadnych pieniędzy” – podkreśliła. 

Von der Leyen przyznała, że brak wypłaty pieniędzy z KPO tworzy politycznie trudną sytuację, bo rząd Polski szerzy narrację, że „eurokraci z Brukseli nie chcą dać pieniędzy, które nam się należą, bo tak bardzo pomagamy uchodźcom z Ukrainy”.  „To mieszanie dwóch rzeczy, które nie mają ze sobą nic wspólnego” – skomentowała.

Jak informowaliśmy, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostrzegła Włochy przed konsekwencjami odejścia od zasad demokratycznych, wydając przed niedzielnymi wyborami groźbę w przypadku zwycięstwa prawicowej koalicji prowadzonej przez Giorgię Meloni.

„Moje podejście jest takie, że bez względu na to, jaki demokratyczny rząd chce z nami współpracować, pracujemy razem” – powiedziała w czwartek von der Leyen na Uniwersytecie Princeton w Stanach Zjednoczonych, odpowiadając na pytanie, czy istnieją jakiekolwiek obawy dotyczące nadchodzące wybory we Włoszech. „Jeśli sprawy idą w trudnym kierunku, mówiłam (wcześniej) o Węgrzech i Polsce, mamy narzędzia” – dodała.

Mateo Salvini, szef włoskiej Ligi, odpowiedział na groźby przewodniczącej Komisji Europejskiej: „jeśli ktoś w Brukseli myśli o obcięciu funduszy należących do Włoch, ponieważ Liga wygrywa wybory, to musimy przemyśleć tę Europę”.

Komisja Europejska zaleciła w niedzielę zawieszenie około 7,5 miliarda euro z Funduszu Spójności dla Węgier. Decyzję poparł komisarz Janusz Wojciechowski z PiS.

„Chodzi o naruszenia praworządności, które zagrażają wykorzystaniu i zarządzaniu funduszami UE” – argumentował Johannes Hahn. „Nie możemy stwierdzić, że budżet UE jest wystarczająco chroniony”.

Polska nie otrzymała dotąd żadnych pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy; środki były blokowane przez KE pod różnymi pretekstami związanymi z „praworządnością”. KE potrąca także Polsce pieniądze z poszczególnych, przewidzianych wcześniej funduszy.

Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa prezydenta została uchwalona przez Sejm pod koniec maja br. miała być wypełnieniem żądań Komisji Europejskiej. Kilka dni później KE przestała blokować polski Krajowy Plan Odbudowy, ale zagroziła dalszą blokadą wypłat środków finansowych, jeśli PiS nie dokończy wycofywania się ze zmian w sądownictwie. Warunki, od których uzależniono wypłatę środków, nazwano „kamieniami milowymi”. Wkrótce okazało się, że „kamieni milowych” jest ponad 100 i dotyczą one nie tylko sądownictwa. W ich ramach rząd RP zobowiązał się do wprowadzenia m.in. nowych podatków dla nabywców i posiadaczy samochodów z silnikami spalinowymi, opłat za nowe autostrady i drogi ekspresowe czy podniesienia efektywnego wieku emerytalnego.

Na początku lipca br. wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta wyraził wątpliwość, czy Polska kiedykolwiek otrzyma pieniądze z KPO.

Kresy.pl / tvn24.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. franciszekk
    franciszekk :

    Moje doświadczenie życiowe takie:
    kołchoźniany PRL pod dominacją ruskich był przysłowiowym PIKUŚ-iem w porównaniu z kołchoźnianym NIE-suwerennym Nadwiślańskim Landem PO-Land pod dominacją niemiecką!
    P.S.
    Na początku ruskiego kołchozu ZSRR też byli komisarze np. słynny Felek Dzierżyński-bardzo gorliwy i ideologiczny!!…

    • r2d2
      r2d2 :

      coraz bardziej widać strukturalne interesy Niemiec które stawiają na biznes z Putinem bez oglądania się na interes UE. Dla Polski to ogromna szansa stworzenia nowej unii, tym razem państw tzw. „Trójmorza” i dominacji Polski w tej części świata.