Podczas mszy w kościele Mar Elias w Dwelaa, jednej z dzielnic Damaszku, zamachowiec-samobójca wszedł do świątyni, otworzył ogień do wiernych, a następnie zdetonował pas z materiałami wybuchowymi.

Według oficjalnych informacji przekazanych przez syryjskie ministerstwo zdrowia, zginęło co najmniej 20 osób, a 52 zostały ranne.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka potwierdza liczbę około 30 rannych i zabitych, zaznaczając jednak, że bilans ten może się jeszcze zmienić. Niektóre lokalne źródła podają, że wśród ofiar są dzieci.

Atak miał miejsce podczas mszy świętej. Z relacji świadków wynika, że napastnik działał z premedytacją – najpierw zaczął strzelać do zgromadzonych w kościele osób, zanim wysadził się w powietrze. Na dramatycznych nagraniach krążących w Internecie widać chaos i zniszczenia wewnątrz świątyni – roztrzaskane ławki, krew na posadzce, a także ratowników wynoszących rannych.

Syryjskie media informują, że zamachowiec miał powiązania z tzw. Państwem Islamskim (ISIS). Choć organizacja ta nie przyznała się jeszcze oficjalnie do ataku, syryjskie MSW twierdzi, że napastnik był z nią związany.

Na miejscu tragedii pojawiły się służby ratunkowe i siły bezpieczeństwa. Trwa śledztwo. Okoliczni mieszkańcy, świadkowie eksplozji, opowiadają o ogniu, gruzach i walce wiernych o życie.

To pierwszy tak poważny zamach w stolicy Syrii od czasu obalenia reżimu Baszara al-Asada przez siły rebelianckie w grudniu ubiegłego roku. Tymczasowy prezydent Ahmed al-Sharaa – lider sunnickiej organizacji Hayat Tahrir al-Sham (HTS), powiązanej wcześniej z al-Kaidą – wielokrotnie zapewniał o ochronie mniejszości religijnych i etnicznych. Dzisiejszy zamach brutalnie wystawił te deklaracje na próbę.

Światowe przywództwa, w tym Watykan, wyraziły już głębokie ubolewanie z powodu ataku i solidarność z ofiarami oraz ich rodzinami.

Kresy.pl / Vatican News

Tagi: , , , ,
forma płatności