Czy obserwatorzy wjadą do separatystów?

Specjalny przedstawiciel UE na Południowym Kaukazie Peter Semneby zaapelował do separatystycznych władz w Suchumi i Cchinwali o wpuszczenie na terytoria Abchazji i Osetii Południowej obserwatorów UE.

Działająca od prawie roku misia obserwacyjna wykonuje swój mandat jedynie na terytorium Gruzji.

Semneby, który odwiedził Abchazję, rozmawiał na ten temat z samozwańczym prezydentem Siergiejem Bagapszem. Jego zdaniem strona Abchaska jest zainteresowana współpracą z unijnymi obserwatorami. Jednak zdaniem przedstawiciela Wspólnoty -„pojawiło się w tej kwestii wiele trudnych pytań i dlatego należy postępować niezwykle ostrożnie”.

W przypadku Osetii Południowej rozmowy są utrudnione, bo Cchinwali wciąż ma postawę roszczeniową wobec Tbilisi. W Gruzji służy obecnie ponad 200-tu europejskich policjantów i żołnierzy, w tym 25-ciu Polaków. Europejscy obserwatorzy nie mają prawa przekraczania granic zbuntowanych republik, w których zlikwidowane zostały również misje obserwacyjne ONZ i OBWE. Misja Unii Europejskiej jako jedyna funkcjonuje w tym regionie.

IAR/Kresy.pl

forma płatności