Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Odwołanie Mychajła Fedorowa z resortu obrony wywołało protesty w Kijowie i kilkunastu innych miastach na Ukrainie. Decyzja miała wynikać z długotrwałego konfliktu ministra z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandrem Syrskim. Po zmianie na stanowisku rezygnację złożył zastępca dowódcy Sił Powietrznych Pawło Jełizarow.
W czwartek w Kijowie i wielu innych miastach na Ukrainie odbyły się protesty przeciwko odejściu Mychajła Fedorowa ze stanowiska ministra obrony po decyzji Wołodymyra Zełenskiego, że nie zgłosi jego kandydatury do nowego rządu. Tego samego dnia zastępca dowódcy Sił Powietrznych Pawło Jełizarow złożył raport o zwolnienie ze funkcji, wiążąc swoją decyzję z dymisją ministra.
Zmiany rozpoczęły się 12 lipca, gdy Zełenski ogłosił rekonstrukcję rządu oraz przetasowania w kierownictwie instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Dzień później do Rady Najwyższej trafił wniosek o rezygnację premier Julii Swyrydenko.
Oskarżony Ukrainiec umieszczał w różnych miejscach symbolikę i hasła związane z Ukraińską Powstańczą Armią. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego twierdzi, że pracował dla Rosjan.
Figurant postępowania to 18-letni imigrant z Ukrainy Ilia K. Miał on nanosić w różnych miejscach w Warszawie hasło "Sława UPA" oraz czerwono-czarne barwy tej ludobójczej organizacji. Zrobił to między innymi na Pomniku Rzezi Wołyńskiej, ale też pomniku Bohaterów Getta Warszawskiego. Został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Polska specsłużba twierdzi, że Ilia K. działał na zlecenia Rosjan. Stawia mu zarzut realizacji działań sabotażowych i dywersyjnych na rzecz obcego państwa. W okresie od listopada 2024 do sierpnia 2025 roku oskarżony miał popełnić aż 47 inkryminowanych czynów. ABW uważa, że Ukrainiec przygotowywał się do działań dywersyjnych z użyciem drona, zrelacjonował portal Polsat News.
Prezydent Karol Nawrocki ponownie zwróci się do Senatu o zgodę na referendum w sprawie przyszłości polityki klimatycznej UE – zapowiedział Paweł Szefernaker. Szef gabinetu prezydenta ocenił, że propozycja Komisji Europejskiej dotycząca zmian w systemie ETS oznacza jedynie „pozorne korekty”. (więcej…)
W Raciborzu ma powstać linia spawania korpusów Rosomaków, a pozostałe hale posłużą do produkcji podwozi Jelcza i realizacji programu San. Pierwsze pojazdy z nowej linii mają zjechać do końca 2026 roku, a docelowa wydajność zakładu ma wynieść do 700 podwozi rocznie.
W piątek w Raciborzu spółki Jelcz i Rosomak podpisały umowę poddzierżawy jednej z hal po dawnych zakładach Rafako, co umożliwi uruchomienie w obiekcie linii spawania korpusów transporterów opancerzonych. Polska Grupa Zbrojeniowa potwierdziła jednocześnie realizację trzech projektów związanych z zagospodarowaniem przemysłowej infrastruktury zakładu.
Może Cię zainteresować: Polska armia zamawia sprzęt za blisko 60 mld zł. Wśród kontraktów Borsuki, Kraby, Raki i Rosomaki
Były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak odwiedził punkt dowodzenia głównodowodzącego Ołeksandra Syrskiego w jednym z rejonów frontowych – podała „Ukraińska Prawda”. Do spotkania doszło po dymisji ministra obrony Mychajła Fedorowa. Jermakowki zarzuca się wypranie około stu milionów dolarów. (więcej…)
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że siły SBU zniszczyły bombowiec strategiczny Tu-95 w rosyjskim mieście Engels, 800 km od granicy z Ukrainą. Maszyna była wykorzystywana do zmasowanych ataków rakietowych na cele na Ukrainie.
W piątek na lotnisku wojskowym w Engelsie w rosyjskim obwodzie saratowskim siły Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zniszczyły bombowiec strategiczny Tu-95 – poinformował prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych, udostępniając nagrania z dnia ataku.
No i gitara ! Jednego banderowca mniej.
Szkoda, że nie wpadł w ręce separatystów.
batalion Tornado MSW to taka ukraińska brygada SS Dirlewangera