Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Wieloletni operator promptera prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa miał wykorzystywać dostęp do przygotowanych wystąpień, aby obstawiać ich treść na internetowym rynku prognostycznym.
Gabriel Perez zarobił w ten sposób ponad 100 tys. dolarów. Po ujawnieniu sprawy Biały Dom poinformował, że mężczyzna nie będzie już tam pracował.
Perez od 2016 roku obsługiwał prompter podczas wystąpień Trumpa. Jako jeden z ostatnich pracowników zapoznawał się z przygotowanym tekstem przemówienia, a także otrzymywał wprowadzane w ostatniej chwili poprawki.
Prezydent Węgier Tamás Sulyok podpisał nowelizację konstytucji, która doprowadzi do jego odejścia ze stanowiska. Zmiana została przeforsowana po miesiącach presji ze strony premiera Pétera Magyara i ma zakończyć okres, w którym polityk nominowany za rządów Viktora Orbána pozostawał głową państwa. (więcej…)
Państwa z tzw. koalicji chętnych przygotowały plany rozmieszczenia wielonarodowych sił na Ukrainie, z dala od linii frontu. Rosja odpowiedziała, że obecność zagranicznych wojsk na Ukrainie będzie dla niej nie do zaakceptowania, a takie jednostki zostaną uznane za legalne cele wojskowe.
Podczas szczytu państwa „koalicji chętnych” potwierdziły zamiar wysłania na Ukrainę międzynarodowych sił po zakończeniu działań wojennych. Formacja określana jako Wielonarodowe Siły na Ukrainie miałaby stacjonować z dala od linii frontu, wspierać odbudowę ukraińskiej armii oraz wzmacniać bezpieczeństwo kraju po zawarciu porozumienia pokojowego.
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że plany rozmieszczenia tych wojsk są gotowe. W nadchodzących miesiącach mają się również odbyć ćwiczenia sprawdzające zdolność wielonarodowych sił do prowadzenia wspólnych działań. Jedne z manewrów zapowiedziano w Polsce.
Prezydent Karol Nawrocki ponownie zwróci się do Senatu o zgodę na referendum w sprawie przyszłości polityki klimatycznej UE – zapowiedział Paweł Szefernaker. Szef gabinetu prezydenta ocenił, że propozycja Komisji Europejskiej dotycząca zmian w systemie ETS oznacza jedynie „pozorne korekty”. (więcej…)
Mokotowscy policjanci zatrzymali 34-letniego obywatela Sudanu podejrzanego o kradzieże rowerów. W zajmowanym przez niego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli rower elektryczny o wartości 12 tys. zł, skradziony kilka dni wcześniej przy ul. Tynieckiej. (więcej…)
Policjanci zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy podejrzanych o oszustwo metodą „na legendę”. 77-letnia mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego przekazała im około 80 tys. zł, wierząc, że pomaga synowi po rzekomym wypadku. (więcej…)
Skansen umysłowy z przed 30 lat, nie zauwazyli ,że świat sie zmienił. A USA w coraz wiekszym stopniu robi to co musi ,a nie to co chce.
Nie, żebym był przeciwny dokumentom wiedeńskim, czy poszukiwaniom nowych rozwiązań. Zadać jednak należy pytanie, jaki jest sens jednostronnej realizacji tychże traktatów. Bo porozumienia mają sens, jeśli każda z umawiających się stron chce rzeczywiście ich realizacji. Rosja już wielokrotnie udowodniła, że tego typu umowy i porozumienia traktuje instrumentalnie i często sama je łamie. Wszelkie systemy i próby porozumień spod znaku CFE, czy CSBM na przestrzeni ostatnich dekad spełzły na niczym. Burdel w Abchazji i Osetii, Gruzja, prowokacyjne i bedące jawną kpiną z dokumentów wiedeńskich ćwiczenia wojskowe Oseń-2009, Krym, burdel w Donbasie. Rosja zachowuje się, jak Republika Weimarska Stressemanna, czy III Rzesza przed II wś, cały czas testuje świat, zwł. tzw. Zachód, na ile może sobie pozwolić, a na ile nie. Tyle, że takie ciągłe testowanie jest nie tylko w pewnym sensie męczące, ale przede wszystkim nie sprzyja oczyszczeniu atmosfery międzynarodowej.
Poza tym podstarzali (mentalnie) panowie eksperci sami sobie przeczą. Z jednej strony uznają, że Rosja jest, jaka jest i się nie zmieni. Z drugiej strony zachęcają do powrotu de facto bezskutecznych inicjatyw, jakie podejmowała OBWE począwszy od lat 90-tych. Owszem, Rosja jest taka, jaka jest, nastawiona imperialistycznie i ekspansywnie, bo wyrosła z wielowiekowego imperializmu najpierw carskiej Rosji, a potem Związku Sowieckiego. Owo nieustające poczucie zagrożenia na Kremlu, które napędza imperializm rosyjski bierze się z takiego, a nie innego położenia geostrategicznego Rosji oraz z dramatycznych do świadczeń z wielkiej wojny ojczyźnianej lat 1941-1945. Coś, co trwa od wieków ciężko wykorzenić za pomocą jednego traktatu.
Świat się w istocie zmienił, od dekady trwa już nieskrywany wyścig zbrojeń, polityka kija i marchewki wobec Rosji w wykonaniu Obamy zakończyła się klapą, głównie dlatego, że Rosjanie traktowali wszelkie zbliżenia instrumentalnie i świetnie to rozegrali. W pełni rozumiem chęć i świadomość konieczności odwrócenia, tego, co zaczęło się ponad 15-20 lat temu. Porozumienia jak najbardziej należy szukać, ale takiego, na które Rosja będzie faktycznie w stanie przystać, a jednocześnie takie, jakie będzie do przyjęcia dla państw Europy Środkowo-wschodniej (w tym Polski). Ale takie rozwiązanie będzie bardzo ciężko znaleźć w takiej a nie innej krzyżówce interesów poszczególnych krajów. Od kilkudziesięciu lat wszelkie jak najbardziej szlachetne inicjatywy (Genewa, Helsinki, Wiedeń 1, 2 i 3) pokazały, że de facto do tej pory nie znaleziono rozwiązania i kompromisu, który pogodziłby wszystkich.
Ty łajdaku bezczelny tylu kłamstw i jednostronnych manipulacji faktami to już dawno nie czytałem,że aż musiałem się zalogować.Abchazja,Osetia ,Krym co jeszcze ? może Syria ,Wenezuela i wspieranie Iranu? Biedny pokojowy zachód z USA na czele który nie prowadzi polityki imperialnej Serbia,Kosovo,Irak,Libia,Syria,Iran,Chiny,Wenezuela, sankcje,grozby itd itp to nie jest polityka agresywnego imperializmu USA? I jeszcze Biedny Obama oszukany przez Putina dobre sobie, było dokładnie odwrotnie.
Gdyby NATO nie oszukało Rosji zapewnieniami o nie rozszerzaniu sojuszu to Białoruś,Ukraina,Mołdawia do tej pory byłyby w składzie Rosji.
Ufam, że rubelki z Kremla nie odbiorą Ci resztek zdroworozsądkowego myślenia i… kultury. Po pierwsze, nigdzie nie napisałem, że Zachód (w tym USA) nie prowadzą polityki imperialnej., więc z łaski swojej nie wkładaj mi w usta słów, które nigdy z moich ust nie padły. Po drugie, w przeciwieństwie do Rosji, USA nie trzyma pod naszym nosem żadnego naszpikowanego rakietami Kaliningradu. Wreszcie po trzecie, zazwyczaj w historii państwa, które wchodziły w sferę wpływów rosyjskich z reguły nie były pytane o zdanie w tej materii i każdy choć trochę zorientowany w historii wie, jak się to odbywało i odbywa. Jeśli chodzi o NATO, to w przeciwieństwie do obozu rosyjskiego, czy sowieckiego, jest to oparte na zasadzie dobrowolności i państwa Europy środkowo-wschodniej same były zainteresowane wejściem w struktury tego sojuszu. Ciekawe, dlaczego?..