4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. 1000_szabel
    1000_szabel :

    Nie, żebym był przeciwny dokumentom wiedeńskim, czy poszukiwaniom nowych rozwiązań. Zadać jednak należy pytanie, jaki jest sens jednostronnej realizacji tychże traktatów. Bo porozumienia mają sens, jeśli każda z umawiających się stron chce rzeczywiście ich realizacji. Rosja już wielokrotnie udowodniła, że tego typu umowy i porozumienia traktuje instrumentalnie i często sama je łamie. Wszelkie systemy i próby porozumień spod znaku CFE, czy CSBM na przestrzeni ostatnich dekad spełzły na niczym. Burdel w Abchazji i Osetii, Gruzja, prowokacyjne i bedące jawną kpiną z dokumentów wiedeńskich ćwiczenia wojskowe Oseń-2009, Krym, burdel w Donbasie. Rosja zachowuje się, jak Republika Weimarska Stressemanna, czy III Rzesza przed II wś, cały czas testuje świat, zwł. tzw. Zachód, na ile może sobie pozwolić, a na ile nie. Tyle, że takie ciągłe testowanie jest nie tylko w pewnym sensie męczące, ale przede wszystkim nie sprzyja oczyszczeniu atmosfery międzynarodowej.
    Poza tym podstarzali (mentalnie) panowie eksperci sami sobie przeczą. Z jednej strony uznają, że Rosja jest, jaka jest i się nie zmieni. Z drugiej strony zachęcają do powrotu de facto bezskutecznych inicjatyw, jakie podejmowała OBWE począwszy od lat 90-tych. Owszem, Rosja jest taka, jaka jest, nastawiona imperialistycznie i ekspansywnie, bo wyrosła z wielowiekowego imperializmu najpierw carskiej Rosji, a potem Związku Sowieckiego. Owo nieustające poczucie zagrożenia na Kremlu, które napędza imperializm rosyjski bierze się z takiego, a nie innego położenia geostrategicznego Rosji oraz z dramatycznych do świadczeń z wielkiej wojny ojczyźnianej lat 1941-1945. Coś, co trwa od wieków ciężko wykorzenić za pomocą jednego traktatu.
    Świat się w istocie zmienił, od dekady trwa już nieskrywany wyścig zbrojeń, polityka kija i marchewki wobec Rosji w wykonaniu Obamy zakończyła się klapą, głównie dlatego, że Rosjanie traktowali wszelkie zbliżenia instrumentalnie i świetnie to rozegrali. W pełni rozumiem chęć i świadomość konieczności odwrócenia, tego, co zaczęło się ponad 15-20 lat temu. Porozumienia jak najbardziej należy szukać, ale takiego, na które Rosja będzie faktycznie w stanie przystać, a jednocześnie takie, jakie będzie do przyjęcia dla państw Europy Środkowo-wschodniej (w tym Polski). Ale takie rozwiązanie będzie bardzo ciężko znaleźć w takiej a nie innej krzyżówce interesów poszczególnych krajów. Od kilkudziesięciu lat wszelkie jak najbardziej szlachetne inicjatywy (Genewa, Helsinki, Wiedeń 1, 2 i 3) pokazały, że de facto do tej pory nie znaleziono rozwiązania i kompromisu, który pogodziłby wszystkich.

    • antyzyd
      antyzyd :

      Ty łajdaku bezczelny tylu kłamstw i jednostronnych manipulacji faktami to już dawno nie czytałem,że aż musiałem się zalogować.Abchazja,Osetia ,Krym co jeszcze ? może Syria ,Wenezuela i wspieranie Iranu? Biedny pokojowy zachód z USA na czele który nie prowadzi polityki imperialnej Serbia,Kosovo,Irak,Libia,Syria,Iran,Chiny,Wenezuela, sankcje,grozby itd itp to nie jest polityka agresywnego imperializmu USA? I jeszcze Biedny Obama oszukany przez Putina dobre sobie, było dokładnie odwrotnie.
      Gdyby NATO nie oszukało Rosji zapewnieniami o nie rozszerzaniu sojuszu to Białoruś,Ukraina,Mołdawia do tej pory byłyby w składzie Rosji.

      • 1000_szabel
        1000_szabel :

        Ufam, że rubelki z Kremla nie odbiorą Ci resztek zdroworozsądkowego myślenia i… kultury. Po pierwsze, nigdzie nie napisałem, że Zachód (w tym USA) nie prowadzą polityki imperialnej., więc z łaski swojej nie wkładaj mi w usta słów, które nigdy z moich ust nie padły. Po drugie, w przeciwieństwie do Rosji, USA nie trzyma pod naszym nosem żadnego naszpikowanego rakietami Kaliningradu. Wreszcie po trzecie, zazwyczaj w historii państwa, które wchodziły w sferę wpływów rosyjskich z reguły nie były pytane o zdanie w tej materii i każdy choć trochę zorientowany w historii wie, jak się to odbywało i odbywa. Jeśli chodzi o NATO, to w przeciwieństwie do obozu rosyjskiego, czy sowieckiego, jest to oparte na zasadzie dobrowolności i państwa Europy środkowo-wschodniej same były zainteresowane wejściem w struktury tego sojuszu. Ciekawe, dlaczego?..