Szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz wierzy w możliwość rozwiania wątpliwośći Izraelczyków i Amerykanów w kwestii ustawy o IPN.

Czaputowicz uważa, że to tylko kwestia czasu zanim Izrael i USA uznają zasadność polskiego ustawy. „Myślę że jesteśmy na etapie, kiedy została przyjęta, czekamy na interpretację Trybunału Konstytucyjnego. Myślę, że te wszystkie wątpliwości zgłaszane przez stronę amerykańską, przez stronę izraelską co do interpretacji mogą być rozwiane, więc poczekajmy. Jestem dobrej myśli” – powiedział w piątek Czaputowicz.

Czaputowicz raz jeszcze podkreślił jak krzywdzące jest określenie „polskie obozy śmierci” i wezwał do jego eliminacji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dzisiaj przed gmachem MSZ protestować będą narodowcy.  Zapraszają mieszkańców Warszawy do przyłączenia się do protestu przeciw uległej, ich zdaniem, postawie polskich władz wobec Izraela. „Polska potrzebuje PODMIOTOWEJ polityki zagranicznej, szczególnie w trakcie trwania kryzysu dyplomatycznego i stałej zewnętrznej agresji informacyjnej zniesławiającej Polskę i Polaków” – napisali narodowcy, uznając jednocześnie, że działalność ministra Jacka Czaputowicza to „kontynuacja polityki zagranicznej prowadzonej w stylu ministra Waszczykowskiego”.

RN zarzuca, że minister Czaputowicz w sprawie zbrodni w Jedwabnem powtarza „zniesławiające pomówienia Grossa” przy tym „nazywając go >>naukowcem, którego ustawa o IPN nie obejmie<<”. Narodowcy twierdzą też, że „polski MSZ nie reaguje, gdy w Izraelu i we Włoszech naruszona została nietykalność polskich placówek dyplomatycznych”. Za równie godne krytyki uznają to, że „w trakcie kryzysu dyplomatycznego Polska – Izrael, polska dyplomacja, Polska Fundacja Narodowa (dysponująca sporym budżetem), ale także czołowi politycy PiS zachowują względną bierność, a finalnie prezydent kieruje ustawę o IPN do Trybunału Konstytucyjnego pod naciskiem środowisk żydowskich”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Czaputowicz: inne państwa nie mogą kształtować ustaw uchwalanych w Polsce

Kresy.pl / Do Rzeczy

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz