Co dalej z kościołem św. Józefa w Mińsku?

Wciąż nie wiadomo, jakie losy czekają odrestaurowany kompleks klasztoru i świątyni bernardynów , stanowiący barokowy zabytek z XVII w. i znajdujący się w Mińsku przy ul. Cyryla i Metodego 7/8.

Umowa Władze nie reagują na działania wiernych z parafii św. Józefa, którzy od 19 marca 2005 r. prowadzą akcję protestacyjną, domagając się zwrotu obiektu, zabranego zakonnikom przez władze carskie w ramach represji po Powstaniu Styczniowym. Władze nie zamierzają im go jednak zwrócić. Nie wiadomo też, na jaki cel chcą go przeznaczyć. Początkowo zamierzały zorganizować w nim centrum hotelarsko-turystyczne i handlowe. Po protestach wiernych, a także konserwatorów zabytków postanowiły urządzić w nim obiekt służący upowszechnianiu kultury. Obecnie w Mińsku mówi się, że władze zamierzają wrócić do pierwotnej koncepcji, która doprowadzi do całkowitej przebudowy wnętrza kompleksu i zatracenia przez niego wartości zabytkowych.

Przewodniczący Białoruskiego Społecznego Towarzystwa Ochrony Pomników Historii i Kultury zwrócił się do „Mińskiej Spuścizny” sprawującej nadzór nad rewaloryzacją mińskiej starówki, o udzielenie odpowiedzi, czy wszystkie prace w pobernardyńskim zespole są prowadzone zgodnie z prawem dotyczącym ochrony zabytków i czy w trakcie renowacji nie zostanie zniszczony.

Wierni z parafii św. Józefa wciąż maja nadzieję, że odzyskają świątynię, choć realnie rzecz biorąc szanse na to są coraz mniejsze.

(„BiełaPAN”) /(mak)/Kresy.pl

forma płatności