5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. mop
    mop :

    Nie tak dawno w Niemczech odbyły się protesty właśnie przeciwko TTIP i CETA. W Polsce sprawę głośno poruszają jak na razie przedstawiciele z Kukiz’15, jednak wciąż nie przebija się ona do ogólnego dyskursu.
    TTIP = CETA JEDNO I DRUGIE TO TEN SAM CH…J !
    Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji to projekt, którego założeniem jest stworzenie wspólnej strefy wolnego handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską. Polskie Ministerstwo Gospodarki wylicza, że korzyści płynące z podpisania i wdrożenia TTIP, to zgodnie z szacunkami KE m.in. powstanie w UE dodatkowych 2,5 mln miejsc pracy oraz efekty gospodarcze w wysokości 119 mld euro rocznie dla Unii i 95 mld euro dla USA.
    Z drugiej strony, ponieważ negocjacje w sprawie TTIP są tajne, pojawiają się dosyć szczątkowe informacje o jego właściwych założeniach. Krytycy umowy wskazują na możliwe liczne skutki uboczne, m.in. zalanie rynków europejskich tanią żywnością z USA, a w efekcie – osłabienie tutejszych rolników, istnieje też obawa przed ingerencją TTIP w specyficzny – bo znacząco różniący się od amerykańskiego – rynek pracy i prawa pracownicze. W przypadku USA mało kto stosuje umowy o pracę w formie, jaką znamy z Europy.
    Z podobną krytyką spotyka się CETA, czyli kompleksowa umowa gospodarczo-handlowa między Unią Europejską a Kanadą. Według najnowszych raportów, m.in. Krajowej Rady Izb Rolniczych, CETA może doprowadzić do zaniku małych gospodarstw w Europie, zdominować europejskie rynki żywnością GMO (Kanada to trzeci producent GMO na świecie) oraz wpłynąć na ceny skupu produktów rolnych, a także ryb.
    TTIPu chce agentka Bilderbergów kancleżyca Merkel: „Niemcy chcą TTIP teraz”.
    http://www.tagesspiegel.de/politik/besuch-bei-jean-claude-juncker-angela-merkel-deutschland-will-ttip-jetzt/11457684.html
    Aż dziw powinien więc ogarniać wszystkich „polskich patryjotów” – zwolenników Kalksteina i rebe Rydzyka, że za TTIPem z tym podejrzanym jewrounijnym i „niemieckim” towarzychem gardłuje ręka w rękę, jak jeden mąż, także jewrosceptyczny rzekomo, niechętny domniemanej „niemieckiej dominacji” w jewrounii (w rzeczywistości Niemcy są jak Polska pod żydowską okupacją) „polski”, „narodowy” i „patriotyczny” żydo-PiS. Za TTIPem gardłował w knessejmie Waszczykowski, gardłuje też Morawiecki, wicepremier żondu Szydły (syn ikony Solidurności Walczącej Kornela M). Wg niego jedną z zasług TTIP będzie likwidacja barier biurokratycznych. Jeśli za owe „bariery” uznamy ochronę środowiska, ochronę zdrowia, obronę praw konsumentów i praw pracowniczych – to Morawiecki ma rzeczywiście rację. Te „biurokratyczne bariery” utrudniają rzeczywiście żądnym maksymalizacji za każdą cenę zysków ponadnarodowym (czytaj żydo-banksterskim) koncernom i korporacjom osiąganie tychże zysków bez oglądania się na cokolwiek. Rzeczywistymi właścicielami owych korporacji – posiadaczami większości ich akcji – jest kilka wiodących banksterskich klanów z Rothschildami i Rockefellerami na czele. I to oni zyskają kolejne miliardy na TTIPie. A Morawiecki junior jest (jak każdy prominentny PiSdzielec) ich podrzędnym płatnym najemnikiem. TTIP czytaj CETA.