Konserwatywny chorwacki analityk Mate Mijić tłumaczy, że Chorwacja powinna stanąć po stronie Warszawy, bo może być kolejną ofiarą KE.

Chorwacki analityk napisał tekst, który został zamieszczony w czwartek na łamach chorwackiego dziennika „Veczernji list”. Wywołał on lawinę komentarzy wśród chorwackiej opinii publicznej. Zdaniem Mijicia postępowanie KE wobec Polski to jeszcze jedna próba destabilizowania polskiego rządu, który ma poparcie ponad połowy elektoratu.

Nie musi się podobać to, co robi Prawo i Sprawiedliwość, aby stanąć w obronie polskiej suwerenności. Przeciwnie, jeśli chcecie, aby Chorwacja nigdy nie znalazła się na miejscu Polski, powinniście przyznać Polakom prawo do rządzenia tak, jak ich zdaniem jest najlepiej. Bez narzucania uniwersalnych rozwiązań unijnych, niebezpieczeństwo przemiany Chorwacji w Polskę jest minimalne, ponieważ nasze środowiska są dość różne i naturalnym biegiem rzeczy trudno nam będzie osiągnąć identyczne jak w Polsce rozwiązania – wskazuje analityk.

ZOBACZ TAKŻE: Czeska dyplomacja nie wyklucza poparcia użycia wobec Polski artykułu 7.

Mijić wskazał, że za PiS stoi wielka grupa wyborców, a celem tej partii jest dekomunizacja sfery publicznej w Polsce. Chorwacki analityk w kontekście reformy sądownictwa wskazał na działania poprzedniej ekipy rządzącej. Była większość parlamentarna, na przekór praktyce demokratycznej, dwa tygodnie przed wyborami mianowała nowych sędziów konstytucyjnych. Sam Trybunał Konstytucyjny przyznał, że sposób, w jaki zostało to przeprowadzone, był częściowo niezgodny z prawem. W 2014 roku w Polsce doszło do ogromnego skandalu, kiedy oddziały policji wtargnęły do redakcji tygodnika „Wprost”. W tym samym czasie z telewizji publicznej zwolniono wielką grupę dziennikarzy. Ani jeden z tych przypadków nie wydarzył się za czasów rządów PiS-u” – tłumaczy Mijić. Zauważa także, że Bruksela karze niektórych polityków, a innych nagradza wysokimi funkcjami w strukturach unijnych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Każde naruszanie praw demokratycznych, niezależności sądownictwa i wolnych mediów to powód do alarmu, ale problem w tym, że w Brukseli odzywa się on tylko wtedy, gdy u władzy są ci, którzy sprzeciwiają się ideologicznej kolonizacji i dalszej dekonstrukcji państw narodowych – uznał Mijić.

Chorwat stwierdził, że dyskusja w Radzie Europejskiej z pewnością wywoła z różne reakcje, ale Chorwacja powinna stanąć po stronie Polski.

Ostatecznie, jeśli i my chcemy się stać funkcjonalnym państwem, nas także czeka osuszanie sądowniczego mokradła, którego brzydki zapach szerzy się z dnia na dzień coraz bardziej. Ci, którzy dziś niszczą polski rząd, być może jutro postanowią wziąć się za jakiegoś chorwackiego reformatora, który będzie chciał przeciwstawić się skostniałym strukturom, które opanowały nasze społeczeństwo poprzez korupcję i niekończącą się beznadzieję – tłumaczył.

Kresy.pl / onet.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    budulaj :

    nie chodzi o to, aby rząd w Polsce czy Chorwacji rządził, chodzi o to aby prawo w takich krajach, półkoloniach, było dostosowane do wygody i interesu europejskich krajów bogatych i oligarchów z tych krajów, a lobbing w UE czytaj : korumpowanie urzędników PE, KE jest jak najbardziej legalny