Poprosiłem o ułaskawienie, ale nie przyznałem się do winy – pisze w oświadczeniu po przyjeździe do Niemiec Michaił Chodorkowski.
Rząd Pétera Magyara podtrzymuje asertywną postawę Węgier zarówno wobec Ukrainy, jak i Unii Europejskiej. Nie chce przyspieszania integracji tej pierwszej ze wspólnotą.
15 czerwca kraje UE jednogłośnie zatwierdziły otwarcie pierwszego formalnego rozdziału negocjacyjnego z Mołdawią i Ukrainą, jako państwami ubiegającymi się o akcesję do Unii. Ruch ten był długo blokowany przez Węgry za rządów Viktora Orbána, który wysuwał szereg postulatów wobec władz w Kijowie, uznając iż biją one w interesy jego państwa. Zwycięstwo wyborcze Pétera Magyara miało otworzyć Ukraińcom szeroko drzwi to Unii. Tak się jednak nie dzieje.
Wicepremier Ukrainy Taras Kaczka poinformował na początku tego miesiąca Politico, że Kijów dąży do otwarcia wszystkich sześciu klastrów negocjacyjnych do połowy lipca.
Łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa oraz prawosławny patriarcha Jerozolimy Teofil III wspólnie przybyli w poniedziałek do Gazy zrujnowanej przez działania wojenne.
Patriarchom towarzyszyli Josef Blotz, Wielki Szpitalnik Suwerennego Rycerskiego Zakonu Maltańskiego, a także przedstawiciele Malteser International – organizacji humanitarnej, jak podał portal Vatican News. Relacjonuje on radosne przyjęcie dostojników kościelnych w jedynej katolickiej parafii w palestyńskiej eksklawie - Parafii Świętej Rodziny w Gazie.
Witał ich tam proboszcz, ojciec Gabriel Romanello, który w zeszłym roku musiał oglądać zniszczenie swojej świątynie parafialnej przez Izraelczyków. Zginęło wówczas trzech parafian, a 11 odniosło obrażenia, w tym sam proboszcz.
Zarówno ośrodek prezydencki jak i rządowy potwierdzają, że Karol Nawrocki nie jest przewidziany jako uczestnik konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy, jaka ma odbyć się w Gdańsku.
Konferencja ma rozpocząć się już w czwartek i potrwa dwa dni. Tymczasem szef Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz oświadczył w poniedziałek, że prezydent nie jest zaproszony do uczestnictw w niej. „Widziałem takie zaproszenia, które pokazywali mi partnerzy z zagranicy, pytając czy prezydent Nawrocki również wybiera się na konferencję. Odpowiadałem zgodnie z prawda, że prezydent nie został zaproszony, więc nie wybiera się na imprezę, na którą nie został zaproszony przez premiera Donalda Tuska. Nie wybiera się też żaden z podległych mu urzędników z uwagi na brak zaproszeń" - powiedzial prezydencki urzędnik.
„Te konferencje niby są o odbudowie Ukrainy, ale tam głównie zbierają dla niej pieniądze" - mówił Przydacz – „Mam nadzieję, że tym razem premier Donald Tusk skoncentruje się na interesie Rzeczpospolitej, a nie tylko na zbieraniu pieniędzy dla Wołodymyra Zełenskiego".
Ambasada Rosji w Polsce odniosła się w poniedziałek do decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Rosyjska placówka napisała, że ofiary zbrodni wołyńskiej były „obywatelami radzieckimi”, a nie obywatelami polskimi.
Komunikat był reakcją na wystąpienie prezydenta RP z 19 czerwca 2026 roku, w którym Nawrocki ogłosił odebranie Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia.
Wołodymyr Zełenski przekonuje w rozmowie z ukraińską stacją TSN, że działania Karola Nawrockiego wobec Kijowa są związane z polską polityką wewnętrzną i mają służyć wywieraniu presji na premiera Donalda Tuska w sprawie negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Prezydent Ukrainy stwierdził, że polski prezydent chce „naciskać na Tuska” i „blokować klastry”.
W materiale TSN z rozmowy z Zełenskim ukraiński prezydent powiedział, że Nawrocki zaostrza konflikt z Ukrainą i próbuje uderzyć w Konferencję Odbudowy Ukrainy URC2026 w Gdańsku. Według Zełenskiego powodem miała być obecność Donalda Tuska na tym wydarzeniu oraz fakt, że prezydent Polski nie został zaproszony w oczekiwanym przez siebie formacie.
Zełenski twierdził, że podczas wcześniejszego spotkania z Nawrockim w Bukareszcie polski prezydent miał mówić, iż nie popiera konferencji odbudowy Ukrainy w takim formacie, w którym on sam jako prezydent nie został zaproszony. Ukraiński przywódca ocenił to jako element procesu politycznego w Polsce przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
Unia Europejska przekaże Mołdawii środki w łącznej wysokości ponad pół miliarda euro w ramach przedakcesyjnych funduszy dla państwa negocjującego właśnie dołączenie do wspólnoty.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej zauważyła, że Mołdawia poczyniła postępy we wdrażaniu wymaganych przez UE reform, co pozwoliło na wydzielenie 504 mln euro z unijnego Planu Wzrostu właśnie dla tego państwa. Ma szanse na niemal identyczną sumę pieniędzy jeśli wdroży kolejne zaplanowane zmiany jeszcze przed końcem bieżącego roku, jak podała agencja informacyjna Moldpres.
„Zasada jest bardzo prosta: reformy przybliżają Mołdawię do jednolitego rynku, tworzą równe warunki działania dla wszystkich, a reformom towarzyszą znaczące inwestycje europejskie. Jedna liczba mówi sama za siebie: Mołdawia zrealizowała 93 proc. reform w ramach Planu Wzrostu" - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskie, Ursula von der Leyen na poniedziałkowym szczycie UE-Mołdawia. Na konferencji prasowej towarzyszyła jej prezydent tego państwa Maja Sandu oraz przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa.




























