Były szef brytyjskich wojsk lądowych ostrzega przed możliwą wojną z Rosją w ciągu pięciu lat. Wzywa rząd Wielkiej Brytanii do przygotowania się i apeluje o wysłanie już teraz instruktorów wojskowych na Ukrainę.
Generał Patrick Sanders, były dowódca brytyjskich wojsk lądowych, ostrzegł, że Wielka Brytania powinna przygotować się na możliwość wybuchu wojny z Rosją w ciągu najbliższych pięciu lat. W rozmowie z „The Telegraph” wezwał rząd do inwestycji w obronę przeciwlotniczą oraz budowy schronów i podziemnych centrów dowodzenia.
Zdaniem generała, Wielka Brytania musi uznać, że konflikt z Rosją do 2030 roku to „realna możliwość”.
„Jeśli Rosja wstrzyma działania wojenne na Ukrainie, to w ciągu kilku miesięcy będzie w stanie przeprowadzić ograniczony atak na członka NATO, na którego obronę będziemy musieli odpowiedzieć, i stanie się to przed 2030 rokiem” – zaznaczył.
W tym kontekście Sanders wskazał na potrzebę ochrony ludności cywilnej oraz infrastruktury strategicznej. Zwrócił uwagę na model fiński, jako przykład przygotowań, które Brytyjczycy powinni rozważyć.
„Finlandia posiada schrony bombowe dla 4,5 miliona ludzi. Może przetrwać jako rząd i społeczeństwo podczas bezpośrednich ataków rakietowych i powietrznych ze strony Rosji. My tego nie mamy” – zaznaczył.
Generał zwrócił również uwagę na niedostateczną liczebność brytyjskich sił zbrojnych. „Obecnie armia brytyjska jest zbyt mała, by wytrzymać więcej niż kilka pierwszych miesięcy intensywnych działań bojowych, potrzebujemy większych sił” – powiedział.
Czytaj także: Wielka Brytania przyznaje, że nie mogłaby walczyć z Rosją dłużej niż dwa miesiące
Zobacz: Brytyjska armia może zostać zniszczona nawet po sześciu miesiącach wojny
Sanders wezwał też do większego zaangażowania militarnego na Ukrainie. „Powinniśmy tam być już teraz, prowadząc szkolenia” – oświadczył. „Musimy być na zachodniej Ukrainie, pomagając Ukraińcom w przygotowaniu i wyposażeniu” – dodał.
Jesienią 2024 roku pisaliśmy, że zastępca szefa brytyjskiego sztabu obrony, komisji obrony Izby Gmin Rob Magowan twierdził, że wojsko brytyjskie jest gotowe do ewentualnego konfliktu z Rosją.
Brytyjska armia lądowa jest najmniejsza od lat 1700. Jesienią ub. roku brytyjski sekretarz obrony John Healey powiedział POLITICO, że stan sił zbrojnych jest „znacznie gorszy, niż myśleliśmy” po tym, jak jego Partia Pracy weszła do rządu latem.
telegraph.co.uk / Kresy.pl






























