Grzegorz Braun wziął udział w otwarciu XV Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego.
– Ja wam bardzo dziękuję, Polska po utracie tak zwanych Kresów nie jest już sobą, nie jest tym samym człowiekiem, jest człowiekiem po lobotomii, po amputacji, bolesnej i rozległej amputacji. Mówię “tak zwane Kresy”, no bo przecież ta lista, ta trasa miejsc, które macie odwiedzić, w których oddacie honory, przodkom, ojcom, praojcom, dziejom Polski, ta lista uświadamia, że żadne to Kresy, że to jest serce Polski, polskiej świadomości, matecznik. No to rzeczywiście, z tamtej perspektywy czasem tak wygląda, jak o tym chyba jeden z braci Mackiewiczów wileńskich mówił: ach Warszawa to jest takie małe żydowskie miasteczko gdzieś na peryferiach Rzeczypospolitej. Z tamtej perspektywy rzeczywisćie tak czasem mozna na to spojrzeć– mówił Grzegorz Braun, reżyser i niedawny kandydat na prezydenta.
– Bardzo Wam dziękuję, że oddychacie obydwoma płucami, że myślicie całą głową, a nie jak ten człowiek po lobotomii, który ma horyzont zakreślony przez te smutne realiza postpeerelowskie – kontynuował polityk.
Przeczytaj także: Dziś wyrusza 15. Rajd Katyński. Motocykliści dotrą szlakiem zesłańców na Syberię
Braun przypomniał także, że Polska była kiedyś imperium.
– Polska tradycja, nie bójmy się tego słowa – polski imperializm, bo była Polska kiedyś imperium, takim do którego się inni pchali drzwiami i oknami, właśnie w czasach, w których rozbrzmiewały głośno wszystkie te nazwy wymienione tutaj na trasie waszego Rajdu. Otóż ten imperializm nie był imperializmem podboju i zniewolenia, to był imperializm atrakcji cywilizacyjnej– mówił reżyser.
youtube.com/KRESY.PL



























