Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie dotyczące praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Premier Peter Magyar zaznaczył jednak, że Węgry nie poprą przyspieszenia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Ostateczna decyzja w sprawie kolejnego etapu rozmów wymaga zgody wszystkich państw członkowskich UE.
W środę premier Węgier Peter Magyar poinformował, że Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie w sprawie praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie, co może umożliwić Węgrom poparcie otwarcia pierwszego rozdziału rozmów akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską.
„Osiągnęliśmy pełne porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturowych i politycznych 100 tys. obywateli mniejszości węgierskiej. Porozumienie jest wynikiem kilkutygodniowych intensywnych negocjacji na poziomie węgiersko-ukraińskim” — napisał premier Węgier Peter Magyar na Facebooku.
Charkowskie Biuro Konstrukcyjne im. Morozowa może wstrzymać produkcję z powodu braku nowych zamówień państwowych. Przedsiębiorstwo kończy realizację ostatniego kontraktu na transportery BTR-4E, a pracownicy obawiają się zwolnień już w sierpniu. (more…)
Donald Trump wyznaczył Billa Pultego na tymczasowego dyrektora wywiadu narodowego USA. Decyzja wywołała kontrowersje, ponieważ Pulte nie ma znanego doświadczenia w wywiadzie, a wcześniej zarzucano mu wykorzystywanie urzędu do działań przeciw politycznym przeciwnikom prezydenta. (more…)
Ministrowie finansów sześciu największych gospodarek Unii Europejskiej uzgodnili wspólne stanowisko w sprawie pogłębienia unii rynków kapitałowych. Wśród państw popierających przyspieszenie prac znalazła się Polska.
Do rozmów doszło w czwartek w Berlinie w formacie E6, obejmującym Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię, Polskę i Holandię. Według agencji Bloomberg i Reuters ministrowie finansów tych państw porozumieli się w sprawie poparcia dla bardziej scentralizowanego nadzoru nad rynkami kapitałowymi w UE. Ma to być istotny krok w kierunku integracji rozdrobnionych europejskich rynków finansowych.
Plan zakłada, że część nadzoru nad kluczową infrastrukturą rynku kapitałowego byłaby stopniowo przenoszona z poziomu krajowego do Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych, czyli ESMA, z siedzibą w Paryżu. Chodzi między innymi o większy nadzór unijny nad platformami obrotu, centralnymi kontrpartnerami oraz depozytami papierów wartościowych.
Grupa robocza parlamentu Finlandii rekomenduje, by najpóźniej w przyszłej dekadzie podwoić wydatki tego państwa na cele wojskowe.
Raport, przedłożony ministrowi obrony Anttiemu Häkkänenowi w poniedziałek, stwierdza, że zapewnienie zdolności obronnych kraju będzie wymagało decyzji finansowych podejmowanych na różnych szczeblach rządowych. Główną tezą raportu jest, że Rosja stanowi długoterminowe i trudne do przewidzenia zagrożenie dla bezpieczeństwa Finlandii, a także całego Sojuszu Północnoatlantyckiego, dlatego już na początku lat 30 XXI wieku wydatki na obronę narodową muszą zostać podwojone.
W roku bieżącym Finlandia przeznaczy na obronność 7,7 mld euro. W raporcie grupa parlamentarna stwierdziła, że kwota ta powinna wzrosnąć do ponad 14 mld euro do 2029 roku i utrzyma się na poziomie 14–15 mld euro co najmniej do 2036 roku, zrelacjonował portal publicznego nadawcy Yle.
Po rewolucji z lat 2010-2011 islamistyczna Partia Odrodzenia, zwana Ennahdą stała się czołową siłą polityczną kraju. We wtorek jej historyczny przewodniczący Raszid al-Gannuszi usłyszał wyrok dożywotniego więzienia.
Sąd pierwszej instancji w Tunisie skazał al-Gannusziego za dożywocie i dodatkowe 30 lat więzienia, co ma znaczenie w przypadku ubieganie się od przedterminowe znaczenie. Wyrok taki usłyszało 12 innych działaczy politycznych, w tym byłego premiera Tunezji z lat 2013-2014 - Alego al-Urajjida. 13 innych podsądnych związanych z Partią Odrodzenia zostało skazanych na kary więzienia od 10 do 48 lat, jak podała, za miejscową agencją, Al Jazeera.
Sąd uznał al-Gannusziego i pozostałych oskarżonych za winnych „utworzenia organizacji terrorystycznej” oraz innych przestępstw, w tym „udostępnienia umiejętności i wiedzy fachowej organizacji terrorystycznej i osobom powiązanym z przestępstwami terrorystycznymi”.
Kolejne kłamstwo historyczne!!! Autor pisze:”Bitwa, zwana też „Cudem nad Wisłą”, uratowała Polskę i kraje Europy Zachodniej przed bolszewikami i zalewem komunizmu. Została uznana za osiemnastą, pod względem znaczenia, bitwę w historii świata”.Jest to nieprawda. Określenie bitwy warszawskiej przez ambasadora brytyjskiego lorda Edgara Vincenta D’Abernona w tytule jego książki “Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata” jest wielokrotnie powtarzane przez większość polskich megalomanów oraz, niestety, historyków i polityków.
I mimo że niewiele to ma wspólnego z prawdą historyczną, to przez realizatorów polityki historycznej jest uznawane wręcz za niepodważalny fakt. W większości poważnych opracowań historycznych nie wchodzi ona nawet do pierwszej pięćdziesiątki.
Wydaje się, że polscy analitycy sytuacji w Europie w przeddzień tej wojny zdecydowanie przesadzają, mówiąc o możliwości wybuchu, a nawet zwycięstwa wszechproletariackiej rewolucji w Europie w przypadku zwycięstwa bolszewików. Gdyby istniała taka obawa, to rządy wielu krajów szybko podążałyby z pomocą Polsce. A one prezentowały pełny spokój i wyraźną dezaprobatę dla „polskiej wojny na Wschodzie”.
@zbigniew2707 Oczywiście wątpliwym jest by po pokonaniu Polaków, sowieci siłami Tuchaczewskiego w ogóle próbowali naruszyć granicę niemiecką. Ale dla mnie nie wątpliwym jest, że była to druga z trzech najważniejszych bitew… I wojny światowej (pierwszą nazwałbym “Paryż 1914”, a trzecią “Paryż 1918”).
Była to bitwa, która zadecydowała o powstaniu Polski,a gdyby nie było Polski, to nie wiadomo czy już w latach 20′ lub 30′ – gdy Niemcy mieli tylko słabą Reichswehrę – sowieci mający dziesiątki tysięcy czołgów nie ruszyliby by właśnie po Kanał La Manche. Polska też była obiektem nienawiści, a ta nienawiść Moskwy i Berlina połączyła ich w sojusz, który pozwolił Hitlerowi podpalić całą Europę, a później Stalinowi “zamrozić” cały świat. Także zdecydowanie była to jedna z najważniejszych bitew w dziejach ludzkości.
W Muzeum Bitwy Warszawskiej historycy muszą odpowiedzieć na pytanie -Kto zaczął? i tu odpowiedź już nie jest taka prosta.
Wojnę polsko-bolszewicką poprzedził pochód wojsk polskich, dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego na Ukrainę. Po dokonaniu przegrupowania i uzupełnieniu uzbrojenia pierwsi na bolszewików uderzyli Polacy i wspólnie z ukraińskimi wojskami Symona Petlury zajęli duże obszary Ukrainy wraz z Kijowem. Bolszewicy czekali tymczasem, aż I Armia Konna Budionnego nadejdzie z Kaukazu, gdzie dotąd była zaangażowana w walki. 5 czerwca gwałtowne jej uderzenie przełamało front polski pod miejscowością Samohorodek. Zagrożeni okrążeniem Polacy musieli ewakuować Kijów.
Niespodziewanie dynamiczna ofensywa Armii Czerwonej zagroziła zniszczeniem polskich oddziałów; znalazły się one w sytuacji nie do obronienia, z liniami zaopatrzenia i łączności wydłużonymi ponad wszelką dopuszczalność . Odwrót przemienił się w ucieczkę, aby zatrzymać się dopiero w sierpniu 1920 na przedpolach Warszawy.
Polskie podręczniki do historii opis wojny polsko-bolszewickiej zaczynają w zasadzie dopiero od zbliżania się armii marszałka Michaiła Tuchaczewskiego do Warszawy. Świadomie unikają powiązania tego faktu z poprzedzającą go sytuacją na froncie wschodnim, że pierwsi, razem z Petlurą zaatakowali Polacy.