Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W środę Berlin potwierdził udział Bundeswehry w pierwszych ćwiczeniach koalicji chętnych, które jesienią odbędą się w Polsce z udziałem sił polskich, brytyjskich i francuskich. Manewry mają przygotować międzynarodowe siły do stacjonowania na Ukrainie po zawarciu rozejmu.
„Niemcy wezmą udział w tych ćwiczeniach. Rząd niemiecki analizuje formę tego udziału” — powiedział agencji dpa rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius.
Dzień wcześniej źródła w niemieckich kręgach rządowych twierdziły, że Niemcy nie będą uczestniczyć w manewrach. Środowa deklaracja oznacza zmianę tego stanowiska.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że siły SBU zniszczyły bombowiec strategiczny Tu-95 w rosyjskim mieście Engels, 800 km od granicy z Ukrainą. Maszyna była wykorzystywana do zmasowanych ataków rakietowych na cele na Ukrainie.
W piątek na lotnisku wojskowym w Engelsie w rosyjskim obwodzie saratowskim siły Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zniszczyły bombowiec strategiczny Tu-95 – poinformował prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych, udostępniając nagrania z dnia ataku.
Ambasada Ukrainy w Polsce opublikowała ukraińskojęzyczną instrukcję dla swoich obywateli. W poradniku znalazły się m.in. wskazówki dotyczące nagrywania konfrontacji w Polsce. (więcej…)
Wołodymyr Zełenski polecił Jewhenowi Chmarze, pełniącemu obowiązki szefa SBU, wykonywanie obowiązków ministra obrony Ukrainy. Prezydent zapowiedział, że po zakończeniu procedur prawnych zwróci się do parlamentu o poparcie jego kandydatury. (więcej…)
Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię ataków na cele wojskowe w Iranie, trafiając – według CENTCOM – w dziesiątki obiektów. Teheran odpowiedział ostrzałem baz USA w państwach regionu Zatoki Perskiej. (więcej…)
Na Ukrainie były szef zaplecza szkolnego pułku został skazany na 10 lat więzienia za kradzież żywności z magazynów jednostki wojskowej. SBU udokumentowała 59 przypadków wynoszenia produktów o łącznej wartości niemal pół miliona hrywien. (więcej…)
Ostatni kresowi straceńcy, biełopolskie adinocki walczyli dłużej niż do podanego w artykule 1953 (wtedy zginał Hryniewicz „Bogdan”). Wacław Ozima, poległ w walce w 1954 roku pod Zewą. Franciszek Polakiewicz został zabity na Wileńszczyźnie w następnym roku. Prawdopodobnie jako ostatni złożył broń Stanisław Mowlik „Jeleń”, który na wiosnę 1957 zgłosił się do siedziby władz bezpieczeństwa w Grodnie i skorzystał z ogłoszonej amnestii.
Oburzamy się, że na Litwie, Białorusi ,czy też Ukrainie regularnie dochodzi do niszczenia upamiętnień polskich „żołnierzy wyklętych” przez „nieznanych sprawców”. A w Polsce nie dochodzi do niszczenia upamiętnień wojennej i powojennej działalności podziemia litewskiego, białoruskiego i ukraińskiego? Nasze powojenne podziemie na „kresach” zagrażało również zamieszkałym tam Polakom. Miejscowości z „wyklętymi” stawały się obiektem penetracji NKWD i innych służb specjalnych. Kończyło się to aresztowaniami „za pomoc” podziemiu i wywózkami niewinnych, spokojnych gospodarzy do Kazachstanu lub na Syberię. Tak samo, z winy podziemia ukraińskiego w 1947 roku przeprowadzono w Polsce 'Akcję Wisła” i wysiedlono na Ziemie Zachodnie 150 tysięcy Ukraińców. Ludność polska na „kresach” po wojnie pragnęła spokoju i z radością przyjmowała likwidacje kolejnych oddziałów podziemia, w których większość stanowili ukrywający się przed służbą wojskową, polityczne oszołomy, a często zwykli bandyci i rabusie. Nazywanie ich bohaterami to zakłamywanie historii i wytwarzanie konfliktów z miejscową ludnością litewską, białoruską i ukraińską.
I słusznie piszesz. Takie akcje ekshumacji nowych pisuaru ” bohaterów ” tzw wyklętych, przede wszystkim wyklętych przez tych którzy po tej strasznej wojnie mieli już dość mordowania, chcieli normalnie żyć, rodzić dzieci, tworzyć swój kraj … to następna zbrodnia na historii narodu i jego kulturze. I nie dziwi fakt, że odbija sie to czkawką u naszych sąsiadów czy to na Litwie, Białorusi czy Ukrainie, nacjonalizm wyzwala nacjonalizm i jak pisze niejaki votumseparatum ” trzeba zrobić porządek z tymi dziwnymi państwami jak Ukraina. Litwa i Białoruś ” to w głowie tego idioty rodzi się nowa wojna !!!! Tylko , że on i jego idole jak antek tworek czy ajatollah pierwsi gdyby co uciekaliby aż by się kurzyło. Bo to zwyczajni tchórze. !!! Pozdrawiam
To co się działo po 39 z szulisami, banderowcami lub innymi podopiecznymi hitlera to nie nasza sprawa. Nasza sprawa jest to że ci ludzie mordowali Polaków i nie ma dla nich przebaczenia a tym bardziej nie ma dla ich szczątków miejsca w Polskiej Ziemi. Mylisz się lub celowo kłamiesz że to były bandy składajace się z bandytów i rabusiów. Bandyci i rabusie byli werbowani przez NKWD najpierw do GL a później do AL w chwili wyzwolenia to właśnie z band GL i AL rekrutowano aparat bezpieczeństwa oraz nowa władzę. Ci co walczyli o Polskę to byli wyszkoleni żolnierze AK i NSZ, żołnierze ci postępowali zgodnie z kodeksem wojskowym, wykonywali rozkazy przełożonych i walczyli honorowo broniąc ludnosć okoliczną przed terrorem komunistycznym.
zbigniew2707: 26.02.2017 22:19 Naczytałeś się michnikowskiego jadu, stąd zamieszanie w twojej głowie. Otóż owe podziemie, „partyzanci” litewscy, białoruscy i ukraińscy to piekłoszczyki za którym stali albo Niemcy, albo Sowieci ze swoimi zbrodniczymi ideologiami. Zatem nie ma znaku równości między Wyklętymi, a bandytami wspomnianej proweniencji. Nie ma tu znaczenia agenturalny bełkot komuny o czarnych legendach Ognia, czy Burego. Są dwa wnioski: pierwszy – miejsca hołubiące owych wschodnich bandytów należy niszczyć, Polskie pielęgnować; drugi – należy zrobić porządek z tymi dziwnymi „państwami” jak Ukraina, Litwa i Białoruś.