5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. adinocka
    adinocka :

    Ostatni kresowi straceńcy, biełopolskie adinocki walczyli dłużej niż do podanego w artykule 1953 (wtedy zginał Hryniewicz „Bogdan”). Wacław Ozima, poległ w walce w 1954 roku pod Zewą. Franciszek Polakiewicz został zabity na Wileńszczyźnie w następnym roku. Prawdopodobnie jako ostatni złożył broń Stanisław Mowlik „Jeleń”, który na wiosnę 1957 zgłosił się do siedziby władz bezpieczeństwa w Grodnie i skorzystał z ogłoszonej amnestii.

  2. zbigniew2707
    zbigniew2707 :

    Oburzamy się, że na Litwie, Białorusi ,czy też Ukrainie regularnie dochodzi do niszczenia upamiętnień polskich „żołnierzy wyklętych” przez „nieznanych sprawców”. A w Polsce nie dochodzi do niszczenia upamiętnień wojennej i powojennej działalności podziemia litewskiego, białoruskiego i ukraińskiego? Nasze powojenne podziemie na „kresach” zagrażało również zamieszkałym tam Polakom. Miejscowości z „wyklętymi” stawały się obiektem penetracji NKWD i innych służb specjalnych. Kończyło się to aresztowaniami „za pomoc” podziemiu i wywózkami niewinnych, spokojnych gospodarzy do Kazachstanu lub na Syberię. Tak samo, z winy podziemia ukraińskiego w 1947 roku przeprowadzono w Polsce 'Akcję Wisła” i wysiedlono na Ziemie Zachodnie 150 tysięcy Ukraińców. Ludność polska na „kresach” po wojnie pragnęła spokoju i z radością przyjmowała likwidacje kolejnych oddziałów podziemia, w których większość stanowili ukrywający się przed służbą wojskową, polityczne oszołomy, a często zwykli bandyci i rabusie. Nazywanie ich bohaterami to zakłamywanie historii i wytwarzanie konfliktów z miejscową ludnością litewską, białoruską i ukraińską.

    • malkontent
      malkontent :

      I słusznie piszesz. Takie akcje ekshumacji nowych pisuaru ” bohaterów ” tzw wyklętych, przede wszystkim wyklętych przez tych którzy po tej strasznej wojnie mieli już dość mordowania, chcieli normalnie żyć, rodzić dzieci, tworzyć swój kraj … to następna zbrodnia na historii narodu i jego kulturze. I nie dziwi fakt, że odbija sie to czkawką u naszych sąsiadów czy to na Litwie, Białorusi czy Ukrainie, nacjonalizm wyzwala nacjonalizm i jak pisze niejaki votumseparatum ” trzeba zrobić porządek z tymi dziwnymi państwami jak Ukraina. Litwa i Białoruś ” to w głowie tego idioty rodzi się nowa wojna !!!! Tylko , że on i jego idole jak antek tworek czy ajatollah pierwsi gdyby co uciekaliby aż by się kurzyło. Bo to zwyczajni tchórze. !!! Pozdrawiam

    • cyna
      cyna :

      To co się działo po 39 z szulisami, banderowcami lub innymi podopiecznymi hitlera to nie nasza sprawa. Nasza sprawa jest to że ci ludzie mordowali Polaków i nie ma dla nich przebaczenia a tym bardziej nie ma dla ich szczątków miejsca w Polskiej Ziemi. Mylisz się lub celowo kłamiesz że to były bandy składajace się z bandytów i rabusiów. Bandyci i rabusie byli werbowani przez NKWD najpierw do GL a później do AL w chwili wyzwolenia to właśnie z band GL i AL rekrutowano aparat bezpieczeństwa oraz nowa władzę. Ci co walczyli o Polskę to byli wyszkoleni żolnierze AK i NSZ, żołnierze ci postępowali zgodnie z kodeksem wojskowym, wykonywali rozkazy przełożonych i walczyli honorowo broniąc ludnosć okoliczną przed terrorem komunistycznym.

  3. votum_separatum
    votum_separatum :

    zbigniew2707: 26.02.2017 22:19 Naczytałeś się michnikowskiego jadu, stąd zamieszanie w twojej głowie. Otóż owe podziemie, „partyzanci” litewscy, białoruscy i ukraińscy to piekłoszczyki za którym stali albo Niemcy, albo Sowieci ze swoimi zbrodniczymi ideologiami. Zatem nie ma znaku równości między Wyklętymi, a bandytami wspomnianej proweniencji. Nie ma tu znaczenia agenturalny bełkot komuny o czarnych legendach Ognia, czy Burego. Są dwa wnioski: pierwszy – miejsca hołubiące owych wschodnich bandytów należy niszczyć, Polskie pielęgnować; drugi – należy zrobić porządek z tymi dziwnymi „państwami” jak Ukraina, Litwa i Białoruś.