Książka „Polska-Białoruś 1921-1953”, którą zaprezentowano dziś w Mińsku próbuje usprawiedliwiać Pakt Ribbentrop – Mołotow. W przedmowie książki napisano, że „z tekstu dokumentów wynika, iż porozumienie to dawało ZSRR pewne gwarancje bezpieczeństwa. Jednak ani Pakt o nieagresji ani tajny protokół dodatkowy do porozumienia nie zawierał paragrafów dotyczących współpracy wojskowej dwóch państw”.

W przedmowie czytamy również, że: „zawarte ustalenia między Niemcami i Związkiem Radzieckim nie czyniły ich sojusznikami ani formalnie ani faktycznie, chociaż niektórzy dziś próbują to udowodnić”, zaś niemiecko-radzieckie porozumienie stało się „znaczącym dyplomatycznym i politycznym aktem”, który kończył fazę przedwojennego kryzysu.
Wiaczesław Daniłowicz, dyrektor Instytutu Historii Narodowej Akademii Nauk Białorusi, który jest jednym ze współautorów książki powiedział po prezentacji Polskiemu Radiu, że – jego zdaniem – pakt Ribbentrop-Mołotow „nie był niczym niezwykłym z punktu widzenia ówczesnej polityki zagranicznej w państwach europejskich. Jako przykład podał Układ Monachijski z 1938 roku. Daniłowicz zaznaczył , że Pakt Ribbentrop-Mołotow dał Białorusinom szansę zjednoczenia ziem wschodniej i zachodniej części państwa.

IAR/KRESY.PL
Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz