Białoruscy eksperci o statusie „gościa specjalnego”

W opinii białoruskich ekspertów, Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy nie przyznało wczoraj Białorusi statusu „gościa specjalnego”.

Eksperci uważają, że w rezolucji Rady odczytać można jedynie intencję zaproszenia Mińska do współpracy pod warunkiem wprowadzenia prawnego moratorium na orzekanie i wykonywanie kary śmierci. Zgromadzenie Parlamentarne ciężar podjęcia ostatecznej decyzji złożyło na Biuro Rady Europy.

W opinii opozycjonisty Alesia Michalewicza, rezolucja Rady Europy zawiera negatywną odpowiedź na starania białoruskich parlamentarzystów, którzy zabiegali o przyznanie statusu „gościa specjalnego”. „Faktycznie europejscy posłowie nam takiego statusu nie przyznali” – uważa Michalewicz.

Obecny na posiedzeniu w Strasburgu polski senator Michał Wojtczak powiedział Polskiemu Radiu, że taka interpretacja rezolucji ZP RE jest jak najbardziej prawidłowa. Zdaniem Wojtczaka, jeśli do września Białoruś nie wprowadzi prawnego moratorium na orzekanie i wykonywanie kary śmierci, to ponownie sprawą zajmą się europejscy posłowie. Wojtczak dodał, że bez moratorium na karę śmierci Mińsk nie odzyska statusu „gościa specjalnego” i zgodnie z regulaminem RE nie będzie mógł również uczestniczyć w pracach tej organizacji jako „obserwator”.

Białoruś uzyskała już raz status „gościa specjalnego” na początku lat 90. Straciła go w 1997 roku po uznaniu kolejnych wyborów za niedemokratyczne i referendum, które uznało, że urząd prezydenta można sprawować przez nieograniczoną liczbę kadencji.

IAR/Kresy.pl

forma płatności