Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko nakazał w sobotę wycofanie wojsk białoruskich z granicy z Ukrainą, zapowiadając „stabilizację” sytuacji na południowej granicy.
Jak podaje agencja informacyjna Biełta, która zacytowała wypowiedź Łukaszenki podczas spotkania w obwodzie łuninieckim w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa militarnego kraju w południowym obszarze operacyjnym.
Zauważył, że wojska ukraińskie zostały wycofane, dlatego Białoruś powinna podjąć podobny krok. Zaznaczył, że Białoruś nie zamierza walczyć i koncentrować swoich sił zbrojnych na granicy z Ukrainą, z wyjątkiem sił operacji specjalnych.
Zwrócił się do dowódcy białoruskich sił specjalnych Wadima Denisenko z prośbą o wycofanie żołnierzy z południowej granicy do stałych baz.
„Jeśli trzeba gdzieś wycofać wojska, to je wycofajcie. Nie powinno być żadnych niepotrzebnych działań” – powiedział Łukaszenko.
„Ja powiedziałem, obiecałem ludziom, że poradzimy sobie z tą sytuacją” – podsumował białoruski przywódca.
Głowa państwa podkreśliła, że strona białoruska nie chce tego zaostrzenia i absolutnie go nie potrzebuje. „Co więcej, Ukraina tego nie potrzebuje. Mają dość własnych problemów” – stwierdził.
W ostatnim czasie Chiny i Białoruś ogłosiły, że prowadzą wspólne ćwiczenia obejmujące „operacje ratowania zakładników i misje antyterrorystyczne”. CNN zwróciło się do NATO z prośbą o komentarz.
Ministerstwo Obrony Chin poinformowało w niedzielę, że ćwiczenia będą obejmować „operacje ratowania zakładników i misje antyterrorystyczne”.
„Szkolenie ma na celu podniesienie poziomu wyszkolenia i zdolności koordynacyjnych uczestniczących żołnierzy, a także pogłębienie praktycznej współpracy między armiami obu krajów” – dodało źródło stacji w CNN. Białoruskie ministerstwo obrony poinformowało o wspólnych ćwiczeniach w sobotnim komunikacie. Przekazało, że potrwają od 8 do 19 lipca.
Kresy.pl/Biełta































