Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Władze Chin wstrzymały eksport helu, aby zabezpieczyć dostawy dla krajowego przemysłu i szpitali po zakłóceniach na Bliskim Wschodzie, co zwiększyło ryzyko niedoborów tego surowca w Europie. Państwo Środka pełniło rolę pośrednika, sprowadzało surowiec, między innymi z Rosji, a następnie część dostaw reeksportowało do Europy. Po zakazaniu przez UE bezpośredniego importu z Rosji, chiński stał się jednym ze sposobów dalszego zaopatrywania.
Jak podał „Financial Times”, decyzja Pekinu odcięła jeden z kanałów, którymi do państw europejskich trafiał rosyjski hel. Chiny nie są znaczącym producentem tego pierwiastka i same importują większość zużywanego surowca, jednak w ostatnich miesiącach pełniły funkcję ważnego pośrednika w jego dostawach.
Czytaj też: Chiny nakładają sankcje na 14 podmiotów z UE. Na liście Politechnika Wrocławska
Rosja po raz kolejny zaostrzyła procedury imigracyjne. Już od poniedziałku każdy przybysz będzie musiał zapłacić znacznie więcej, za wszczęcie procedury uzyskania prawa pobytu czy obywatelstwa.
Jak podał portal Money.pl opłata za uzyskanie, ale też zrzeczenie się obywatelstwa Rosji wzrośnie z równowartości 200 złotych do równowartości 2421 zł. Uzyskanie pozwolenia na pobyt czasowy będzie kosztowało równowartość 721 zł zamiast dotychczasowych 91 zł, według nowych regulacji, które weszły w życie w poniedziałek. Pozwolenia na pobyt stały w Rosji podrożeją dla cudzoziemców z równowartości 284 zł do 1443 zł.
Opłat tych nie będzie musiała płacić tylko jednak kategoria imigrantów - ci, którzy podpisali kontrakt na służbę w rosyjskich siłach zbrojnych co najmniej przez rok w czasie trwania operacji na Ukrainie.
Ukraiński 5 Kanał opublikował w czwartek fragment rozmowy z byłym szefem ukraińskiego IPN, znanym z negowania ludobójstwa na Wołyniu Wołodymyrem Wjatrowyczem, opatrując go pytaniem: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”. Polityk stwierdził, że dostrzega w polskim społeczeństwie procesy przypominające przemiany, które wcześniej zaszły w Rosji.
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN i polityk znany z negowania ludobójczego charakteru zbrodni wołyńskiej ocenił, że jest to „całkowicie destrukcyjna strategia dla samej Polski”. Według niego podobne procesy miały wcześniej miejsce u wschodnich sąsiadów Ukrainy. Wjatrowycz odpowiadał na pytanie: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”.
Ukraiński deputowany oświadczył, że brak krytycyzmu wobec własnej przeszłości oraz dominacja propagandy nad historią przerodziły się w Rosji w niezdolność do krytycznej oceny bieżącej rzeczywistości.
Jemeńscy rebelianci Huti, wspierani przez Iran, ostrzelali w sobotę saudyjskie instalacje naftowe w dwóch portach na wybrzeżu Morza Czerwonego. Uderzenie nastąpiło w odpowiedzi na naloty Arabii Saudyjskiej na strategiczne miasto Al-Hudajda.
25 lipca jemeński ruch Huti przeprowadził atak rakietowy i dronowy na instalacje koncernu Saudi Aramco w Dżizan i Janbu na wybrzeżu Morza Czerwonego. W Janbu obrona powietrzna przechwyciła dwie rakiety balistyczne, natomiast w pobliżu rafinerii w Dżizan zaobserwowano dużą kolumnę dymu.
Jak podał Reuters na podstawie komunikatów stron konfliktu i relacji swoich rozmówców, atak nastąpił po saudyjskich nalotach na pozycje Huti w Jemenie oraz po wcześniejszych uderzeniach ugrupowania na statki powiązane z Arabią Saudyjską.
Rada Miasta Sopotu przyjęła rezolucję w sprawie narastających – zdaniem jej autorów – nastrojów antyukraińskich. Radni zaapelowali do prezydenta, premiera i parlamentarzystów o uruchomienie ogólnopolskiej kampanii społecznej oraz „stanowcze przeciwdziałanie narracjom ksenofobicznym i nacjonalistycznym”.
Dokument został przedstawiony jako reakcja na rzekomą radykalizację debaty dotyczącej obywateli Ukrainy przebywających w Polsce. Rezolucję opublikowała w czwartek mediach społecznościowych sopocka radna Barbara Brzezicka.
„Rada Miasta Sopotu przyjęła właśnie rezolucję sprzeciwiającą się trwającej nagonce na społeczność ukraińską. Apelujemy do rządu o działania zwalczające dezinformację i propagowanie ksenofobii” – napisała.
Straż Graniczna zatrzymała dwóch obywateli Wietnamu nielegalnie pracujących w lokalu gastronomicznym w Skarżysku-Kamiennej. Mężczyźni otrzymali decyzje zobowiązujące ich do powrotu oraz roczne zakazy wjazdu do Polski i pozostałych państw strefy Schengen. Pracodawca został ukarany grzywną w wysokości 6 tys. zł.
Karpacki Oddział Straży Granicznej poinformował w piątek o wynikach kontroli legalności zatrudnienia przeprowadzonej przez funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej w Kielcach w jednej z firm gastronomicznych w Skarżysku-Kamiennej.
Podczas kontroli dokumentacji kadrowej funkcjonariusze wylegitymowali trzech obywateli Wietnamu. Tylko jeden z nich posiadał wymagane zezwolenia zarówno na pobyt, jak i na wykonywanie pracy w Polsce.
Białoruś: Oficjale brali udział w czynie społecznym [+FOTO]