Rosja coraz częściej uzbraja myśliwce Su-35 i Su-30SM2 w pociski R-37M o zasięgu do 320 kilometrów. Według analityka Royal United Services Institute zwiększa to potencjalne ryzyko dla operacji powietrznych NATO w Europie.
Rosyjskie siły powietrzne coraz powszechniej wyposażają myśliwce Su-35S oraz Su-30SM2 w pociski powietrze–powietrze R-37M o zasięgu sięgającym 320 kilometrów. Informację tę przytoczył Business Insider, powołując się na analizę Justina Bronka z brytyjskiego ośrodka Royal United Services Institute.
R-37M, oznaczany w nomenklaturze NATO jako RS-AA-13, był wcześniej stosowany głównie na myśliwcach przechwytujących MiG-31. Obecnie rakiety te są regularnie instalowane na Su-35S, które stanowią kluczowy element rosyjskich zdolności do uzyskiwania przewagi powietrznej. W porównaniu z wcześniej używanymi pociskami R-77-1, których zasięg wynosi około 100 kilometrów, nowy system umożliwia rażenie celów na ponad trzykrotnie większym dystansie.
Zobacz też: Media: Rosyjskie Su-35 już w Algierii. Pojawiło się pierwsze potwierdzenie wizualne
Justin Bronk ocenił, że regularne uzbrajanie rosyjskich maszyn w R-37M „zwiększa potencjalne zagrożenie dla operacji powietrznych NATO”. Zwrócił uwagę, że załogi Su-35 są starannie dobierane i dobrze wyszkolone, co przekłada się na większą skuteczność prowadzonych działań bojowych.
Ekspert podkreślił również, że integracja myśliwców z naziemnymi systemami obrony powietrznej podnosi stopień skomplikowania walki powietrznej dla sił zachodnich. Połączenie dalekiego zasięgu pocisków z koordynacją z systemami przeciwlotniczymi zwiększa możliwości oddziaływania rosyjskiego lotnictwa w potencjalnym konflikcie.
Zdaniem Bronka doświadczenie zdobyte przez rosyjskich pilotów podczas wojny na Ukrainie wpłynęło na podniesienie poziomu gotowości bojowej lotnictwa w porównaniu z 2022 rokiem. Mimo utraty części maszyn w trakcie inwazji na Ukrainie liczebność floty Su-35 nie uległa trwałemu zmniejszeniu. Z szacunków analityka wynika, że Rosja dysponuje obecnie około 135–140 samolotami tego typu.
Wysoki zasięg pocisków R-37M oraz ich współdziałanie z obroną przeciwlotniczą sprawiają, że rosyjskie myśliwce mogą odgrywać istotną rolę w ewentualnych scenariuszach konfrontacji z NATO, zwłaszcza w operacjach łączących działania powietrzne z wsparciem wojsk lądowych.
Bronk zaznaczył jednocześnie, że państwa zachodnie wciąż posiadają wyraźną przewagę w powietrzu. Nowe rosyjskie systemy uzbrojenia w zauważalny sposób komplikują jednak sytuację operacyjną i zwiększają poziom ryzyka dla planowania działań lotniczych NATO w Europie.
Kresy.pl/BI































