Ministerstwo Obrony Rosji twierdzi, że podległe mu siły osiągnęły zachodnią granicę obwodu donieckiego, a jeden z oddziałów po raz pierwszy wjechał do obwodu dniepropietrowskiego.
Jak napisano w oświadczeniu „Jednostki 90. dywizji pancernej grupy sił Centrum dotarły do zachodniej granicy Donieckiej Republiki Ludowej i kontynuują ofensywę w obwodzie dniepropietrowskim – przytoczyła agencja informacyjna Interfax. Według Rosjan doszło do tego w toku bojów o miejscowości Dimitrow, Pokrowsk, Petrowskie, Nowotoreckie, Nowomikołajiwka, Nowopawliwka, Ołeksijwka, Nowasergejewka i Nowoukrainka.
W czasie tych bojów jeden z oddziałów – kompania kemerowska pułku czołgów dywizji pancernej mieli wkroczyć na terytorium obwodu dniepropietrowskiego, który nie był dotychczas obszarem lądowych działań zbrojnych, co, choć ujawniono to dopiero w niedzielę, miało nastąpić jeszcze 20 maja, podała agencja TASS.
Rosjanie twierdzą, że w czasie opisywanych walk zdołali zniszczyć siedem bojowych pojazdów pancernych, cztery samochody, 10 dział artyleryjskich. Mieli też zniszczyć jeden skład amunicji przeciwnika.
W nocy z 5 na 6 czerwca siły ukraińskie przeprowadziły skoordynowane uderzenia na rosyjskie bazy lotnicze i zakłady przemysłowe, uszkadzając kluczowe elementy zaplecza logistycznego rosyjskiej armii. Celem ataków były m.in. bazy lotnicze Engels i Diagilewo, a także zakład przemysłowy w Miczurińsku i skład logistyczny w obwodzie kurskim.
Czytaj także: Pożar w czołowych zakładach chemicznych Rosji – efekt uderzenia ukraińskich dronów
tass.ru/interfax.ru/kresy.pl































