Airbus rozważa współpracę ze szwedzkim Saabem przy opracowaniu myśliwca szóstej generacji wobec narastających problemów programu FCAS. Niemcy i Francja od miesięcy pozostają w sporze dotyczącym podziału prac i kontroli nad projektem.
W ubiegłym tygodniu podczas Airbus Defense Summit w Manching pod Monachium dyrektor generalny Airbus Defense & Space Michael Schoellhorn zadeklarował gotowość do współpracy ze Szwecją i firmą Saab przy opracowaniu nowego myśliwca szóstej generacji. Według informacji Dagens Industri rozmowy prowadzone są w czasie narastających problemów programu Future Combat Air System, czyli FCAS.
Paneuropejski projekt FCAS ma obejmować nowy załogowy myśliwiec nowej generacji oraz powiązany system walki powietrznej. Głównymi uczestnikami programu pozostają Francja i Niemcy, a partnerami drugorzędnymi Hiszpania i Belgia.
Program FCAS zakładał zastąpienie od 2040 roku francuskich Rafale oraz niemieckich Eurofighterów nową konstrukcją.Wśród ekspertów rośnie przekonanie, że współpraca może zostać ograniczona do rozwoju dronów i tzw. chmury bojowej, czyli cyfrowego systemu integrującego platformy załogowe i bezzałogowe.
Airbus szuka alternatywy dla obecnego FCAS
Schoellhorn przyznał w rozmowie ze szwedzkim dziennikiem finansowym Dagens Industri, że Airbus prowadzi rozmowy z rządami Szwecji i Niemiec dotyczące możliwej współpracy z Saabem.
„Jesteśmy otwarci na wiele rzeczy. Dla Airbusa kwestia załogowego myśliwca jest wciąż otwarta” — powiedział dyrektor Airbus Defense & Space Michael Schoellhorn.
Szef Airbusa podkreślił, że firma nadal zamierza uczestniczyć w rozwoju myśliwca szóstej generacji. Według niego Szwecja i Saab dysponują dużym doświadczeniem w projektowaniu oraz produkcji samolotów bojowych.
„Mamy trudności, o których wszyscy wiedzą. Dlatego nadszedł czas, aby aktywnie badać inne opcje, co właśnie robimy” — dodał Schoellhorn, odnosząc się do problemów FCAS.
Europa obawia się uzależnienia od amerykańskich myśliwców
Schoellhorn podkreślił, że Airbus chce uniknąć sytuacji, w której Europa będzie zmuszona ponownie kupować zaawansowane samoloty bojowe w Stanach Zjednoczonych.
„Nie flirtujemy” — powiedział szef Airbusa, odnosząc się do rozmów z Saabem. „Chcemy jak najszybciej zbudować myśliwce szóstej generacji. Nie chcę, żeby myśliwce szóstej generacji były kupowane od Stanów Zjednoczonych, tak jak Europa zrobiła z piątą generacją” — dodał.
Schoellhorn wskazał na rosnącą liczbę europejskich użytkowników amerykańskich F-35 oraz możliwość, że w przyszłości eksportowany będzie także rozwijany w USA myśliwiec szóstej generacji F-47.
Według szefa Airbusa decyzje polityczne dotyczące przyszłości programu powinny zapaść szybko.
„Jeśli chcemy mieć coś, co można by nazwać szóstą generacją i co mogłoby wzbić się w powietrze przed latami 40. XXI wieku, musimy działać już teraz. Z niecierpliwością czekamy na decyzję polityków. Jeśli do końca roku nadal będziemy w zawieszeniu, będzie to bardzo trudne” — powiedział Schoellhorn.
W tle brytyjsko-japoński program GCAP
Alternatywą dla FCAS pozostaje rozwijany przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię program Global Combat Air Programme, czyli GCAP. Jego głównym elementem jest myśliwiec Tempest.
Schoellhorn nie wykluczył możliwości połączenia różnych europejskich projektów lotniczych.
„GCAP to istniejąca alternatywa, którą można rozważyć” — powiedział. „Przemysł zbrojeniowy składa propozycje; politycy decydują, co należy zrobić” — dodał.
Szwecja wcześniej uczestniczyła w pracach związanych z GCAP, jednak później ograniczyła swoje zaangażowanie. Saab nadal prowadzi jednak badania dotyczące przyszłych systemów walki powietrznej oraz następcy myśliwca Gripen.
Nie jest jasne, czy Szwecja zdecyduje się na budowę nowego załogowego myśliwca, czy skoncentruje się na rozwijaniu systemów bezzałogowych oraz współpracujących platform bojowych.
Rosnące znaczenie dronów bojowych
Równolegle europejski przemysł rozwija projekty bezzałogowych samolotów bojowych typu CCA, czyli Collaborative Combat Aircraft. Schoellhorn ocenił, że w Europie trwa obecnie wyścig dotyczący budowy takich systemów.
Airbus rozwija własny projekt bezzałogowego samolotu stealth Wingman, a równocześnie wraz z firmą Kratos prezentuje Niemcom amerykańskiego drona XQ-58A Valkyrie. Boeing Australia i Rheinmetall proponują natomiast niemieckim siłom zbrojnym system MQ-28 Ghost Bat.
Według Schoellhorna przyszłość europejskiego lotnictwa bojowego będzie opierała się zarówno na platformach załogowych, jak i bezzałogowych.
Saab i Airbus mogą współpracować także przy AWACS
Szef Airbusa zasugerował również możliwość współpracy ze Saabem przy samolotach wczesnego ostrzegania i kontroli powietrznej GlobalEye.
„Gdybyśmy połączyli siły, moglibyśmy stać się bardzo zdolnym zespołem, który mógłby w przyszłości wnieść wiele nowych możliwości” — powiedział Schoellhorn.
NATO analizuje obecnie wybór nowej platformy AWACS. Francja zdecydowała się już na zakup GlobalEye jako następcy swoich E-3F Sentry. Kanada również ogłosiła plan zakupu GlobalEye zamiast amerykańskiego E-7 Wedgetail firmy Boeing.
Saab wykorzystuje obecnie samoloty Bombardier Global 6500 jako platformę dla systemu GlobalEye, jednak Airbus rozważa także możliwość budowy nowego samolotu AWACS na bazie płatowca A320.
Według ocen przedstawicieli Airbusa przyszłość europejskiego sektora lotniczego znajduje się obecnie w punkcie zwrotnym. Narastające napięcia wokół FCAS oraz problemy innych programów zwiększają presję na szybkie stworzenie europejskiego myśliwca nowej generacji.
Napięcia wokół programu FCAS wyraźnie się nasiliły
Według doniesień Politico z początku lutego, wspólny projekt faktycznie jest martwy, a jego oficjalne porzucenie to kwestia najbliższego czasu, Według rozmówców gazety – Merz przekazał takie rozważania wysłannikom odwiedzającym Paryż, jednak w Berlinie nadal trwają poszukiwania sposobu na zakomunikowanie tej decyzji. Równolegle wzrosło zainteresowanie konkurencyjnym programem Global Combat Air Programme (GCAP), prowadzonym przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię. Dwóch europejskich urzędników obrony przekazało, że Niemcy nieoficjalnie sprawdzały możliwość dołączenia do tego projektu.
Na opóźnienie programu wpływał również fakt, że w lutym Niemcy zaczęły analizować możliwość zakupu ponad 35 dodatkowych myśliwców F-35 ze Stanów Zjednoczonych. Decyzja zapadłaby w czasie impasu wartych 100 mld euro prac nad wspólnym z Francją i Hiszpanią projektem FCAS.
W kwietniu rozmowy francusko-niemieckie w sprawie wspólnego myśliwca utknęły w martwym punkcie, ponieważ mediatorzy nie zdołali rozwiązać sporu. Niemiecki mediator podał wówczas, że projektu myśliwca nie uda się już zrealizować.
Przyczyna sporu
Program FCAS, którego wartość szacowana jest na około 100 mld euro, został wstrzymany z powodu sporu o kontrolę nad projektem między francuskim koncernem Dassault Aviation a europejskim gigantem Airbus, reprezentującym interesy Niemiec i Hiszpanii.
1 kwietnia szef Dassault Aviation wskazał, że firmie pozostaje od dwóch do trzech tygodni na ocenę, czy możliwe jest osiągnięcie porozumienia w sprawie systemu walki powietrznej. Wypowiedź ta wyznaczyła nieformalny termin dla dalszych negocjacji.
Rzecznik Airbusa we Francji odmówił komentarza. Rząd Niemiec, kancelaria prezydenta Francji oraz Dassault Aviation nie odniosły się do sprawy w odpowiedzi na zapytania mediów.
Aby uratować projekt, Niemcy i Francja zleciły Frankowi Haunowi, byłemu szefowi producenta czołgów KMW, i Laurentowi Collet-Billonie, byłemu francuskiemu dyrektorowi ds. obronności , podjęcie ostatniej próby mediacji pod koniec marca. Ta próba zakończyła się niepowodzeniem.
Niemieckie środowiska obronne zarzucają Francji zbyt daleko idące żądania dotyczące kontroli nad projektem oraz podziału prac przemysłowych. Pojawiają się również informacje, że Berlin rozważa alternatywne rozwiązania, w tym ograniczenie współpracy z Francją.
We Francji prezes Dassault Aviation Éric Trappier ostrzegał niedawno, że projekt FCAS może zakończyć się fiaskiem, jeśli Airbus nie zmieni swojego stanowiska wobec współpracy przemysłowej. Równolegle prezydent Emmanuel Macron podejmował działania mające doprowadzić do odblokowania programu.
Kresy.pl/The War Zone





























