Amerykański dziennik „Washington Post” twierdzi, że nowy model drona wyprodukowany przez zakłady Kałasznikowa może zrewolucjonizować pole walki.

„Rosyjski koncern, który podarował światu znakomity karabin automatyczny AK-47, przedstawił uderzeniowy dron, który w analogiczny sposób może dokonać przewrotu w prowadzeniu działań wojennych. Czyni on dostępną i niedrogą nowoczesną technologię wykorzystania dronów do celów wojskowych” – napisał amerykański dziennik, który jest cytowany przez „Rzeczpospolitą”. Gazeta określa nowy dron jako wynalazek na miarę karabinka automatycznego, który jest najbardziej rozpowszechnianą bronią ręczną na świecie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Gazeta napisała w ten sposób o wyprodukowanym przez zakłady Kałasznikowa dronie „Kub-BLA”. To niewielki aparat, który może być wykorzystywany do bardzo precyzyjnych ataków na stanowiska przeciwnika. Gazeta powołuje się na ocenę profesora uniwersytetu stanowego Illinois Nicolasa Grossmana. „Każdy kto taki dron kupi, będzie mógł kierować bombą z ogromną dokładnością, do tego nie posiadającą swoich odpowiedników na rynku, może poza kilkoma tzw. rozumnymi bombami amerykańskiej zbrojeniówki” – powiedział Grossman podkreślając, że przewagą drona Kałasznikowa jest jego niska, w porównaniu do sprzętu produkcji amerykańskiej i izraelskiej, cena.

„Rzeczpospolita” podaje parametry nowego aparatu bojowego. Jego rozpiętość skrzydeł to 1,2 m. Może lecieć z prędkością 80-130 km na godzinę przez 30 minut. Może zabrać ładunek wybuchowy o wadze do 3 kg. Przy takie szybkości i zwrotność dron może zostać użyty nie tylko do ataku na statyczne stanowiska, ale też na czołgi czy inne pojazdy, pikując na nie z góry, czyli może trafiać w miejsca o słabym opancerzeniu. Siergiej Czemiezow, prezes Kałasznikowa określił nowy sprzęt jako „krok do absolutnie nowego sposobu prowadzenia działań bojowych”.

Czytaj także: Litewski wywiad: Rosja szpieguje na Litwie za pomocą dronów

rp.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz