Działacz nieuznawanej przez Kijów mniejszości narodowej Rusinów na Zakarpaciu, Petro Gećko, twierdzi, iż banderowskie ugrupowania zbrojne, operujące m.in. w pobliżu granic Rzeczypospolitej, obrócą się przeciwko Polsce.

„To, co Polska wyhodowała na Ukrainie, zwróci się jej stokrotnie. Te bataliony rzucą się na Polskę i ją rozszarpią” – twierdzi działacz rusińskiej mniejszości narodowej z Zakarpacia, cytowany przez Onet.pl.



Gećko uważa, że wzrost aktywności zbrojnych ugrupowań nacjonalistycznych na Zakarpaciu spowoduje, że miejscowa ludność będzie intensywniej dążyła do autonomii regionu. Powiedział o tym w wywiadzie dla portalu Ukraina.ru.

Lider Rusinów przyznał również, że utrzymuje kontakty z węgierskimi partiami – rządzącym FIDESZ-em i opozycyjnym narodowym Jobbikiem, a także z działaczami mniejszości węgierskiej.

onet.pl / ukraina.ru / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

18 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zan :

    Polska armia jest rozlazła organizacyjnie, ma charakter „misyjny”, a to w co władowano najwięcej pieniędzy (F16) jest przeznaczone do prowadzenia działań zaczepnych w ramach NATO (czytaj: napaści na inne państwa) i słabo nadaje się do walki bandami UPA, które mogą zalać Polskę nicyzm karaluchy. Nie można wykluczyć zdrady części formalnie polskojęzycznych oddziałów. Oczywiście nie teraz. Za 10 lat, gdy Polska osiągnie poziom Grecji, a Polacy zaczną się buntować. Wtedy USmany z Goldman Sachs spuszczą na nas banderowców, Bundeswehra zrobi misje stabilizacyjną ze strony zachodniej. Szalom.

    • tutejszym :

      Na pewno trzeba będzie bardzo głośno oświadczyć, że jest to konflikt wewnątrz ukraiński, i że Polska zajmuje stanowisko neutralne. Wzywać do pojednania. Po cichu należy się spytać czego potrzebują, co w zamian i uszczelnić granicę. W bardzo dyskretnej formie należy realizować swoją POZYTYWNĄ ODPOWIEDŹ. Uszczelnienie granicy powinno być tylko w jedną stronę, utylizację „ochotników” mogą zrobić sobie na miejscu. Taka powinna być polska odpowiedź pogrobowcom banderyzmu w ZapUkr.