3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jan_de
    jan_de :

    To ciąg dalszy próby “wrogiego przejęcia” Grupy Kapitałowej Azotów Tarnów przez rosyjski Acron – piszę w cudzysłówie nie dlatego, że jest inaczej, a dlatego, że nikt nie zadał sobie nawet trudu, by to udowodnić.
    Przy 1-ej próbie Związkowcy z Tarnowa wyartykułowali „poważne, potencjalne zagrożenia, dla pracowników grupy kapitałowej Azoty Tarnów i ich rodzin”, jakie niosłaby sprzedaż Zakładów. Są to:
    „Możliwość wykorzystania własnych marek grupy „Azoty” do sprzedaży własnych (co oczywiste – kiepskich jakościowo) nawozów na rynku europejskim. Możliwość sprowadzania własnego (rzecz jasna, tańszego) gazu… Możliwość sprowadzania własnego (tańszego oczywiście) amoniaku…”
    I chyba tylko przez wrodzoną delikatność związkowców, do tej gamy „możliwości”, nie dorzucono jeszcze jednej… możliwość oddelegowania, a nawet przesiedlenia pracowników grupy „Azoty” i ich rodzin do zakładów pracy na Syberii.
    Przewodniczący ZZPRC w Policach dodaje: „nie oddamy firmy w obce ręce”. Co inneg w nasze, polskie… A niech by to był i Grobelny, albo Bagsik, albo młody, zdolny Marcin P., prezes Amber Gold… Byle Polak – ale nie Michał Sołowiow – nie z takim nazwiskiem…
    Kiedy kierujemy się „ekonomią patriotyczną”, ich tańszy gaz, czy własne złoża surowców fosforonośnych zupełnie nas nie interesują… Nic więc dziwnego, że z Akronem nikt z decydentów nie podjął nawet rozmów… Bo i po co…
    I pozostaje mieć nadzieję, (w swietle afery podsluchowej) że wcale nie chodzi otutaj o, to, by żaden ruski nie przeszkadzał Mirowi czy Zdzichowi… Tak czy inaczej, Ruskim “nie oddamy ani guzika”.

  2. michail
    michail :

    powodów próby przejęcia może być kilka. niewykluczone, że chodzi właśnie o wciśnięcie polskim rolnikom nawozów gorszej jakości. to brzmi sensowniej niż cała ta panika z grafenem. tak czy owak, narazie mamy ruskich z głowy. może i chcą wprowadzić kogoś do rady nadzorczej, ale nie mają jak. niech rządzący bronią azotów, tak jak bronili dotychczas i wszystko będzie dobrze.