Oskarżona o bycie centrum islamskiego ekstremizmu i niemożność poradzenia sobie z tym problemem Austria zdecydowała się w tym tygodniu na usunięcie ze swojego terytorium pierwszego imama, którego działalność była finansowana przez rząd kraju muzułmańskiego.
Imam Yakup Aynagoz, którego otrzymywała Turcja, otrzymał polecenie opuszczenia kraju w ciągu 7 dni po tym, jak jego wiza nie została przedłużona. Wcześniej był imamem w jednym z meczetów w Dolnej Austrii. Działania te spotkały się z negatywną reakcją jego wspólnoty.
W lutym 2015 roku Austria wprowadziła nowe prawo, w odpowiedzi na głosy, że muzułmański ekstremizm zakorzenił się w tym kraju. Towarzyszyły temu głośne przypadki austriackich obywateli, którzy wstępowali w szeregi dżihadystów z ISIS. Według nowego prawa imamowie muszą mówić po niemiecku.
Setki meczetów i organizacji muzułmańskich w Austrii jest finansowanych przez zagraniczne rządy, w tym Arabię Saudyjska, która na tej podstawie domaga się prawa do wyznaczenia imama. Często są to osoby przyjeżdżające z Bliskiego Wschodu, nie znające europejskiej kultury i z minimalną znajomością języka niemieckiego. Wiele z tych ośrodków jest oskarżanych o nauczanie sprzeczne z „wartościami europejskimi”, a także szerzenie teorii spiskowych i antysemityzmu wśród dzieci. Jeden z muzułmańskich duchownych był podejrzewany o werbowanie setek osób w szeregi ISIS.
Władze Austrii zapowiedziały również, że nie przedłużą wiz kolejnym 65 imamom.
Thelocal.at / Kresy.pl






























