Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Ukraińskie drony zaatakowały obiekty wojskowe, energetyczne i logistyczne w kilku regionach Rosji oraz jednostki na Morzu Kaspijskim. W Jekaterynburgu alarm spowodował przerwanie mistrzostw Rosji w lekkoatletyce, a w obwodzie biełgorodzkim zginęło dwóch cywilów. Rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że przechwycono 328 bezzałogowców.
W nocy z 24 na 25 lipca ukraińskie siły przeprowadziły serię uderzeń na cele położone w różnych regionach Rosji oraz na wodach Morza Kaspijskiego. Zaatakowane zostały obiekty wojskowe, energetyczne i logistyczne, w tym zakład w Kirowie, rafineria w Tiumeniu, magazyny w Jekaterynburgu oraz systemy obrony powietrznej w Rostowie nad Donem.
Zełenski potwierdził uderzenie w przedsiębiorstwo w Kirowie, które dostarcza komponenty do rosyjskiego uzbrojenia. Zakład znajduje się około 1200 km od granicy państwowej Ukrainy.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha pozytywnie ocenił wezwanie prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa do zamrożenia działań wojennych. Ukraiński dyplomata stwierdził, że Moskwa musi znaleźć się pod większą presją, zanim zaakceptuje propozycje pokojowe.
W niedzielę minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha odniósł się w serwisie X do wystąpienia prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa podczas jego spotkania z Władimirem Putinem.
„Doceniamy to, że prezydent Kasym-Żomart Tokajew powiedział Putinowi, iż nadszedł czas, aby zakończyć wojnę. To realistyczne, wygłoszone w porę i mądre przesłanie. Ukraina zaproponowała zatrzymanie wojny wzdłuż obecnej linii frontu i przejście do dyplomacji, ale Kreml nadal odrzuca tę jasną drogę do pokoju. Rzecznik Putina odrzucił już także propozycję prezydenta Kazachstanu. Konkluzja jest taka: Moskwa musi odczuć większą presję, zanim zaakceptuje realistyczne propozycje pokojowe” – napisał Sybiha.
Polska amunicja krążąca najnowszej generacji jest już wykorzystywana przez ukraińskie wojsko. Skala dostaw i sposób ich finansowania pozostają jednak nieznane. Grupa WB prowadzi na Ukrainie działalność serwisową oraz lokalną produkcję.
W najnowszym materiale opublikowanym na Ukrainie pokazano polskie drony uderzeniowe Warmate 5. Nagranie opublikował felietonista kanału „Potushny Informator”
Bundeswehrze brakuje niemal 2 tysiące żołnierzy do obsadzenia jednostek bojowych i logistycznych brygady, która ma na stałe stacjonować na Litwie – podał „Welt am Sonntag”. Z wewnętrznych dokumentów niemieckiej armii wynika, że część pododdziałów ma stan osobowy oceniany jako „niezadowalający” lub „krytyczny”. (więcej…)
Mimo, że od piątku Amerykanie wstrzymali bombardowania Iranu, a z Republiki Islamskiej nie są wystrzeliwane rakiety i drony w kierunku amerykańskich baz, arabscy sojusznicy USA nadal są uderzani.
"Times of Israel" podlicza, że w poniedziałek drony uderzały na terytorium Arabii Saudyjskiej, Jordanii, Iraku. Dziennik powołał się na informację izraelskich sił zbrojnych twierdzących, że zestrzeliły dwa drony lecące w kierunku państwa syjonistycznego jeszcze na terytorium sąsiedniej Jordanii.
Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej także stwierdziło, że podległe mu siły zestrzeliły drony we wschodniej części kraju, oraz w regionie stołecznego Rijadu. Jednak jak zwraca uwagę "Times of Israel" obrona ta mogła nie być całkowicie skuteczna. Zdjęcia satelitarne publikowane na kolejnych kanałach w mediach społecznościowych pokazują rafinerię Abkajk, nad którą unoszą się słupy czarnego dymu, co może sugerować uderzenie jakichś środków napadu.
Mateusz Morawiecki zaprzeczył słowom Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że były premier był w przeszłości doradcą Donalda Tuska. Odniósł się również do rozłamu w PiS i zapewnił, że jego środowisko nie przygotowywało wcześniej planu utworzenia nowej partii.
W sobotę podczas rozmowy w Telewizji Republika Mateusz Morawiecki przedstawił swoje stanowisko wobec rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Były premier przekonywał, że do ostatniej chwili zabiegał o utrzymanie jedności ugrupowania, a za podział odpowiada wewnętrzna grupa „intrygantów”.
Dowiedz się więcej: Media: Kolejny etap rozłamu w PiS. Morawiecki może stracić unijne stanowisko
POŻYJEMY,ZOBACZYMY ALE PÓKI CO… Jednokomórkowcom, którym zdaje się, że górnictwo jest przeżytkiem lub reliktem czasów, które nigdy już nie wrócą i z którymi należy zerwać w drodze do nowoczesności należy przypomnieć kilka faktów. Bogactwo, jakim są nasze zasoby węgla, jest dziś deprecjonowane, a polska polityka poprzedników w tym względzie nie kierowała się naszym interesem narodowym. Obce ośrodki decyzyjne, czyniąc z węgla zło i zagrożenie dla środowiska, naraziły nasz kraj na straty i gospodarczą klęskę. Wypasione przez kilkaset lat zatruwania powietrza gospodarki Zachodniej Europy, z dnia na dzień doszły do wniosku o szkodliwości swego dotychczasowego postępowania. Wydumane zagrożenie stwarzane przez domniemaną, nadmierną emisję CO2, stawia Polskę w niekorzystnym świetle i zmusza nas do wydatków, mających dopomóc nam w dostosowaniu się do wyśrubowanych wymagań rozmaitych konwencji klimatycznych. Polska zmierza do stanu, w którym pozbawiona możliwości korzystania z własnych zasobów oraz prowadzenia niezależnej polityki, stanie się unijnym pacjentem, podtrzymywanym przy życiu przez respirator pozornych zachodnich inwestycji, bez których nie będzie w stanie samodzielnie funkcjonować. W świetle tego wszystkiego nietrudno zrozumieć, dlaczego sprawy w naszej nieszczęsnej Ojczyźnie przybrały taki, a nie inny obrót. Wyniszczane i usilnie kompromitowane w oczach bezrozumnej gawiedzi górnictwo znalazło się na skraju upadku. Polskie zasoby węgla kamiennego należą do największych na świecie. Jest to wielkie bogactwo i szansa na tanią energię i dynamicznie rozwijający się przemysł. Liga Obrony Suwerenności jako jedno z nielicznych ugrupowań dostrzega szanse z tego płynące oraz zagrożenia, jakie niesie traktowanie tych kwestii po macoszemu. Jak widać wszelkie protesty, czy to środowisk górniczych, czy też wspierających je organizacji traktowane są niepoważnie. Państw narodowych ma nie być! Takie jest założenie masonerii i globalistów. Państwo silne posiada swój przemysł, handel, banki(Balcerowicz). Jeśli jednak chce się zrobić z dobrego państwa – neokolonię, robi się tzw. prywatyzację, czego boleśnie doświadczyliśmy. Myślący rozumie do czego służy UE, niemyślący będzie wciąż wyglądał obiecanych paciorków.