Po przerwaniu ukraińskiej linii obrony w rejonie Kachowki nad Dnieprem, siły rosyjskie ruszyły w stronę Mikołowa, ważnego miasta portowego nad Bohem.
Już w sobotę po południu gubernator Mikołajowa, Witalij Kim poinformował, że miasto szykuje się do obrony okrężnej. Mówił też wówczas, że według jego informacji, w rejonie Kachówki, w górę Dniepru, na wschód od Chersonia, Rosjanie przerwali ukraińską linię obrony i ich siły, w tym kilkanaście czołgów, posuwa się w stronę Mikołajowa. Pod miastem odezwała się ukraińska artyleria.
Kim zaapelował, by osoby zdecydowane bronić miasta wstępowały do obrony terytorialnej, gdzie nauczą się podstaw posługiwania się bronią czy koktajlami Mołotowa. Proponował też wzniesienie barykad w mieście. Dodajmy, że rano miejscowe lotnisko i wybrane obiekty infrastruktury były atakowane z powietrza.
W ciągu dnia Rosjanie atakowali Mikołajów. Z komunikatów Kima na Telegramie wynika, że w pewnym momencie, pod wieczór, do miasta przedostały się rosyjskie czołgi, które strzelając przejechały przez miasto. Gubernator informował, że Ukraińcy natrafili na opuszczony rosyjski transporter opancerzony BTR, najpewniej zepsuty, z którego zdemontowali karabin maszynowy.
Według stanu na sobotę wieczór, miasto pozostaje pod kontrolą strony ukraińskiej.
Przeczytaj: Ukraina: w sobotę Rosjanie stracili ponad 1000 zabitych





























