Właściciel łowiska w Anglii postawił znak zakazujący wstępu m.in. wędkarzom z Polski i krajów „bloku wschodniego”. Polski wędkarz mieszkający w Wielkiej Brytanii zamierza go pozwać.

Jak informuje soton24.pl, portal Polonii w Southampton w Wielkiej Brytanii, wędkarz z Polski chce pozwać właściciela łowiska w Oxfordshire w Anglii za dyskryminowanie Polaków i obywateli innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Właściciel łowiska Field Farm w Oxfordshire postawił znak zakazu przed wjazdem na ten teren. Poza zakazem wjazdu pojazdami i zakazem wstępu dla dzieci i psów zakazał też wstępu „wędkarzom z Polski i krajów bloku wschodniego”.

Sprawa oburzyła Radosława „Rado” Papiewskiego, polskiego wędkarza mieszkającego w Anglii, który zamierza skierować ją do sądu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten znak, to pomyślałem o moim 10-letnim synu. Jak mam mu powiedzieć, że nie może tu wędkować bo jego tata urodził się w Polsce? – powiedział Polak w rozmowie z „The Guardian”. Skierował już szereg pism do właściciela łowiska. Podobnie jak Komisja Równości i Praw Człowieka. Jednak właściciel pozostaje nieugięty. Polak zbiera pieniądze potrzebne na opłacenie adwokatów.

Jego inicjatywę wspiera brytyjskie Stowarzyszenie Wędkarzy. Z kolei Alex Peebles, adwokat Polaka uważa, że naruszony został Equality Act (Ustawa o Równości) z 2010 roku.

– Znak ewidentnie pokazuje, że firma odmawia świadczenia swoich usług określonym osobom, wyłącznie ze względu na rasę lub narodowość, które są cechami chronionymi w Equality Act – twierdzi Peebles.

Radosław Papiewski jest nie tylko zapalonym wędkarzem, ale również aktywistą, bardzo zaangażowanym w działalność na rzecz współpracy brytyjskich i europejskich wędkarzy. Uruchomił projekt “Building Bridges”, mający na celu integrację wędkarzy z Europy w Wielkiej Brytanii. Ma on m.in. pomóc im w zrozumieniu zasad, obowiązujących dla wędkarzy w UK. Przykładowo, w Europie prawo zezwala wędkarzowi zabrać swoją zdobycz. Z kolei w Wielkiej Brytanii musi być ona wypuszczona do wody.

Jeśli sprawa zakończy się po myśli polskiego wędkarza, firma będąca właścicielem łowiska będzie musiała usunąć znak i wypłacić odszkodowanie.

Czytaj także: Szkocja: Polka wyrzucona z pracy za mówienie po polsku

Soton24.pl / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz