4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. cyna
    cyna :

    Ciężko uwierzyć żeby rosja inwestowała w siły które później nie będzie miała jak kontrolować a które jak dojdą do władzy to pierwsze co zrobią to zniszczą wszelkie formy kontroli i wpływu wszelkich państw trzecich na wewnętrzną sytuację kraju. No chyba że jest to odruch desperacji i forma walki z międzynarodowym lewactwem i żydostwem. Czasem nawet zły zrobi coś dobrego.

    • gan
      gan :

      Mylisz się. Z budowaniem kontroli strefy wpływów jest tak samo jak z uwodzeniem kobiety. Kwiaty, świecidełka i w końcu wyląduje z Tobą w łóżku. Będziesz próbował ją wziąć gwałtem – to dostaniesz po mordzie. Dlatego właśnie owe „siły” nie będą nic a nic niszczyć w protektoracie Rosji, tylko skupią uwagę na tym, by taki system utrwalać… Wszak bez niego nie będzie już więcej świecidełek….

  2. votum_separatum
    votum_separatum :

    @Gan: 14.10.2016 23:24 Twoje przemyślenia nadają się do amerykańskich think-tanków. Rosja małpuje USA, które w państwach graniczących z Rosją, po nieudanych „kolorowych i demokratycznych” rewolucjach wzniecają nacjonalizmy aby modelować antyrosyjsko tamtejsze społeczeństwa, podobnie i Rosja stawiać może na podobne karty na zachodzie. Tyle, że rozsadzenie UE może nam wyjść tylko na dobre 🙂

  3. antymajdan
    antymajdan :

    „Ich zdaniem w pewnych krajach rosyjskie wpływy stały się tak wszechobecne i endemiczne, że zagrażają ich stabilności, jak również ich prozachodniej orientacji i Euro-Atlantyckiej stabilności.” Należałoby jednak co jakiś czas przypominać niektórym, że demokracja to taki system, w którym jak większość postanowi trzymać np. z Rosjanami a przegonić np. mafię chazarsko-jankeską to żadnym tinktankom nic do tego.