Generał Richard Clark powiedział w wywiadzie dla “Jerusalem Post”, że Amerykanie liczą się z możliwymi ofiarami w przypadku wysłania kontyngentu wojskowego do Izraela.

Jak donosi portal Zero Hedge, “Wcześniej w tym miesiącu, w trakcie 9. corocznego, 12-dniowego, masywnego wspólnego ćwiczenia o kryptonimie ‘Juniper Cobra’, które zostało okrzyknięte w izraelskich mediach jako największe w swoim rodzaju, symulując ‘bitwę na trzech frontach’ (mianowicie Syria-Liban- Strefa Gazy), dowódca US Third Air Force, gen. Richard Clark przedstawił scenariusz, w którym żołnierze amerykańscy mogli zostać poproszeni o walkę i śmierć w obronie Izraela, nawet do tego stopnia, że znajdą się pod izraelskim dowódcą odpowiedzialnym za podejmowaniem decyzji na polu bitwy”.

W wywiadzie dla “Jerusalem Post”, Clark przedstawił nie tylko obszar współpracy wojskowej między Izraelem a USA, lecz wyraził gotowość do zaakceptowania potencjalnych ofiar amerykańskich w ramach wsparcia udzielonego państwu żydowskiemu. “Jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, jest to partnerstwo” – powiedział Clark podkreślając jednak, że “ostatecznie chodzi o ochronę Izraela – i jeśli pojawi się pytanie o to, jak będziemy działać, ostateczne decyzje podejmie prawdopodobnie Zvik [Gen. Zvika Haimovitch, szef Dywizji Obrony Powietrznej IDF]”.

“JP” przypomina, że Stany Zjednoczone i Izrael podpisały porozumienie, na podstawie którego USA udzielą wsparcia w postaci obrony przeciwrakietowej w czasie wojny.

“A te amerykańskie oddziały, które zostaną rozmieszczone w Izraelu, są gotowe umrzeć za żydowskie państwo, powiedział Clark. ‘Jesteśmy gotowi zaangażować się w obronę Izraela. Za każdym razem, gdy angażujemy się w walkę kinetyczną, zawsze istnieje ryzyko, że będą ofiary, ale akceptujemy to, jak w przypadku każdego konfliktu (…) zawsze istnieje taka możliwość’, powiedział Clark” – relacjonuje “JP”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: AIPAC – żydowska potęga w Waszyngtonie

Kresy.pl / Zero Hedge / Jerusalem Post

Tagi: ,
forma płatności