W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać jak protestujący czarnoskórzy Amerykanie plują i depczą flagę własnego kraju na oczach weteranów wojennych. Wszystko to ma miejsce podczas protestu przeciwko Donaldowi Trumpowi.
UNIMOT, PZL Defence oraz ukraińska spółka JSC „Iwczenko-Progress” podpisały w czwartek w Gdańsku memorandum dotyczące współpracy przy projektowaniu, produkcji i komercjalizacji małogabarytowych silników turboodrzutowych. Porozumienie zawarto podczas Ukraine Recovery Conference 2026.
Współpraca ma objąć także inne technologie przeznaczone dla sektora lotniczego i obronnego. Jak podano w piątkowym komunikacie, projekt ma połączyć doświadczenie ukraińskiego biura konstrukcyjnego z potencjałem przemysłowym i rynkowym polskiej spółki.
Małogabarytowe silniki turboodrzutowe są obecnie szczególnie istotne w związku z szybkim rozwojem bezzałogowych systemów powietrznych. Chodzi zarówno o zastosowania wojskowe, jak i cywilne. Według UNIMOT wartość tego rynku w perspektywie dekady jest szacowana na dziesiątki miliardów dolarów.
Głosami klubu prezydenta Krzysztofa Żuka wycofano z obrad uchwałę potępiającą nazwanie ukraińskiej jednostki wojskowej "Bohaterów UPA". Projekt odrzucono, mimo że został wcześniej pozytywnie zaopiniowany przez obie komisje, które się nim zajmowały.
Podczas sesji Rady Miasta Lublin radni nie przyjęli stanowiska w sprawie nadania honorowego miana „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Decyzję o wycofaniu projektu uchwały podjęto głosami klubu prezydenta Krzysztofa Żuka. Projekt uchwały został wcześniej pozytywnie zaopiniowany przez komisję samorządności i porządku publicznego oraz komisję kultury i ochrony zabytków.
W ostatniej chwili z porządku obrad Rady Miasta Lublina wycofano uchwałę potępiającą nazwanie ukraińskiej jednostki wojskowej "Bohaterów UPA".
PeOwczyki razem przedstawicielem politycznego klanu Wcisłów (ostatnio odbierającemu miejsce parkingowe kalekom) synem europosłanki… pic.twitter.com/vR7wHKynKp
Były szef ukraińskiego IPN oraz kłamca wołyński Wołodymyr Wjatrowycz wykorzystał informację o nieodnalezieniu drugiej zbiorowej mogiły w Puźnikach do uderzenia w Polskę. W niedzielnym wpisie stwierdził, że twierdzenia o tysiącach polskich ofiar czekających na godny pochówek na Ukrainie były elementem „politycznej propagandy”.
Wjatrowycz odniósł się w niedzielę do zakończonego kolejnego etapu prac poszukiwawczych w Puźnikach, gdzie badacze szukali drugiej zbiorowej mogiły ofiar UPA. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska przekazała w piątek, że tym razem mogiły nie odnaleziono. Zapowiedziała jednocześnie, że poszukiwania będą kontynuowane. W poprzednim etapie prac w Puźnikach, prowadzonym od 23 kwietnia do 10 maja 2025 roku, odnaleziono szczątki 43 osób. Zostały one pochowane we wrześniu 2025 roku.
„Przez kilka lat w Polsce jednym z głównych tematów był rzekomy «zakaz ekshumacji polskich ofiar przez Ukrainę». Tę historię zwykle przedstawiano jako kwestię godnego chrześcijańskiego pochówku oraz dowód «barbarzyństwa» Ukraińców, którzy rzekomo temu przeszkadzają, a więc nie zasługują na miejsce w rodzinie narodów europejskich” — napisał Wjatrowycz.
Szef MSZ Radosław Sikorski negatywnie ocenił decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Ocenił, że krok ten mógł utrudnić dialog między Warszawą a Kijowem. Sikorski powiedział, co by doradził prezydentowi.
Radosław Sikorski ocenił w „Faktach po Faktach”, że decyzja o odebraniu orderu „była nieadekwatna i miała charakter osobistego upokorzenia” prezydenta Ukrainy.
Czytaj też:
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ostrzegł przed konsekwencjami zakończenia wojny na Ukrainie, wskazując m.in. na powrót zdemobilizowanych żołnierzy jako bezprecedensowy test dla służb porządkowych. Zwrócił uwagę, że gwałtowny napływ cudzoziemców zwiększy przestępczość, a Ukraina unika twardych rozmów o powojennych regulacjach migracyjnych.
W ocenie szefa BBN zakończenie działań zbrojnych może uruchomić nową falę przyjazdów osób związanych z frontem.
„Wojna się kończy. Ci ludzie zaczną tu przyjeżdżać. Albo do swoich rodzin, albo do swoich żon, dziewczyn [...]. To są ludzie, którzy byli na froncie, byli na wojnie, umieją się posługiwać bronią” — powiedział szef BBN Bartosz Grodecki.
Premier Słowacji Robert Fico sprzeciwia się zatwierdzaniu nowej pomocy finansowej i wojskowej dla Ukrainy podczas szczytu NATO w Ankarze. Zapowiedział, że słowacka delegacja ma pojechać do Turcji bez mandatu do popierania takich decyzji. (more…)

























