Po zatrzymaniu 17-letniego obywatela Ukrainy, podejrzanego o dewastację pomnika Rzezi Wołyńskiej w Domostawie, głos zabrała ambasada Ukrainy w Polsce. „Uważamy to za prowokację rosyjskich służb specjalnych” – czytamy.
Ambasada Ukrainy w Polsce wydała oświadczenie w sprawie dewastacji pomnika upamiętniającego ofiary Rzezi Wołyńskiej w Domostawie. Jak wcześniej informowały polskie służby, za ten czyn odpowiada 17-letni obywatel Ukrainy, który został zatrzymany przez policję przy współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.
Już w środę, w dniu zatrzymania, premier Donald Tusk oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak sugerowali, że nastolatek działał na zlecenie rosyjskich służb specjalnych.
W odpowiedzi na te wydarzenia, w czwartek ambasada Ukrainy opublikowała komunikat, w którym odniosła się do zdarzenia. „Ambasada stanowczo potępia wszelkie haniebne działania skierowane przeciwko miejscom pamięci. Uważamy to za prowokację rosyjskich służb specjalnych, mającą na celu wywołanie napięcia między naszymi narodami” – czytamy w oświadczeniu.
Jak czytamy, „Ambasada Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej zwróciła się do właściwych organów Rzeczypospolitej Polskiej z prośbą o dokładne przeprowadzenie dochodzenia z poszanowaniem praw obywatela Ukrainy”.
„Ukraina konsekwentnie opowiada się za poszanowaniem pamięci historycznej – zarówno własnej, jak i pamięci naszych sąsiadów. Potępiamy wszelkie przejawy wandalizmu i akty nienawiści. Podkreślamy: wszyscy, którzy naruszają prawo państwa, na terytorium którego się znajdują, muszą ponosić odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Ambasada oczekuje również odpowiedzi od polskich organów ścigania w sprawie aktów wandalizmu, które miały miejsce wcześniej wobec ukraińskich miejsc pamięci w Polsce” – stwierdzono w komunikacie, który został opublikowany na oficjalnym profilu ambasady na Facebooku.
facebook.com / Kresy.pl
































